Kategorie
karmienie piersią

Krótki tekst o tym, dlaczego karmienie piersią jest ważne?

Karmienie piersią jest pomostem łączącym dwie osoby – autonomiczne, a jednak zależne od siebie w sposób zupełnie wyjątkowy. Mama daje dziecku to, co ma dla niego najcenniejszego: naturalny pokarm, uwagę, ciepło swojego ciała, bezpieczeństwo. Dla dziecka, które po porodzie znalazło się w obcym, nieznanym świecie, mama – jej zapach, jej pokarm, stanowią azyl, do którego lgnie, i które w naturalny sposób rozumie.

Dlaczego karmienie piersią jest dobre?

Ponieważ mleko mamy:

  • ma niepowtarzalny skład – zostało odkrytych ponad 200 jego różnych składników
  • dostosowuje się do potrzeb rozwojowych dziecka – jego skład zmienia się wraz ze wzrostem dziecka
  • zawarte w nim żelazo, tłuszcze i cukier są dostosowane do potrzeb rozwojowych mózgu i centralnego układu nerwowego noworodka i niemowlęcia
  • zawiera specjalne hormony wzrostu niezbędne dla rozwoju dziecka
  • zawiera przeciwciała, które chronią niedojrzały układ odpornościowy dziecka – 1 kropla mleka matki zawiera 4000 żywych komórek, większość z nich rozpoznaje komórki chorobowe i je niszczy
  • zawiera  bakterię „BIFIDUS”, która buduje zdrową florę układu trawiennego (szkodliwe bakterie są w swoim rozwoju hamowane i niszczone)
  • zawiera hormony laktacyjne – prolaktynę i oxytocynę, które łagodzą nastroje i zmęczenie mamy
  • ma zawsze prawidłowy skład i odpowiednią temperaturę – mama ma je zawsze przy sobie, nie musi sterylizować butelek i smoczków, oszczędza energię i pieniądze
  • chroni przed alergiami
  • chroni przed anemią.

Ponieważ karmienie piersią:

  • buduje niepowtarzalną więź między matką a dzieckiem
  • powoduje, że mama szybciej spala tłuszcze, co pomaga jej wrócić do formy sprzed ciąży
  • przyspiesza obkurczanie się macicy po porodzie
  • zmniejsza zachorowalność na raka piersi
  • uaktywnia wszystkie 5 zmysłów dziecka – dziecko widzi, czuje, słyszy, wącha, i smakuje
  • powoduje, że osiągnięty jest optymalny rozwój żuchwy i mięśni jamy ustnej dziecka – zapobiega  to wadom wymowy i zniekształceniom jamy ustnej
  • powoduje, że dzieci karmione piersią rzadziej zapadają na choroby górnych dróg oddechowych i zapalenie ucha środkowego.
Kategorie
karmienie piersią

Naturalna i zdrowa dieta matki karmiącej piersią

Diety olbrzymiej większości kobiet karmiących na całym świecie są dalekie od ideału, a jego definicja różni się w zależności od rodziny, kultury, sytuacji ekonomicznej, religii czy pory roku. Mimo to na całym świecie i od zawsze matki produkują mleko, które pozwala dzieciom rosnąć. Dieta zdrowa dla matki karmiącej to dieta zróżnicowana, zrównoważona i naturalnaPowinna zawierać produkty z różnych grup. Nawet przy alergii lub nietolerancji żywieniowej warto, by dieta była urozmaicona (zmieniająca się w zależności od posiłku, dnia, pory roku itd.); może ona pomóc zmniejszyć reakcje spowodowane powtarzającym się spożyciem dużej ilości danego produktu.

[natuli]

Dieta karmiącej piersią – składniki codziennej diety

  • świeże warzywa i owoce (najlepiej sezonowe) wszystkich typów, surowe lub gotowane
  • różne zboża (zboża klasyczne, ryż, jęczmień, proso), najlepiej nieprzetworzone, pod rożnymi postaciami, pełnoziarniste, kasze, mąki i to, co z nich przygotowujemy – makarony, chleb itd.
  • białka zwierzęce (produkty mleczne, jaja, mięso, ryby) oraz roślinne (soczewica, fasola, soja)
  • niewielkie ilości tłuszczów, najlepiej oleje roślinne, tłoczone na zimno i niepodgrzewane.

Zbilansowana dieta obejmuje spożywanie produktów z każdej z grup w różnych formach, wszelkie odmiany owoców i warzyw, przygotowane na wiele sposobów.

Dieta naturalna – co to właściwie znaczy?

  • Świeżość: świeże produkty mają lepszy smak, zawierają więcej witamin i mniejsze jest ryzyko, że będą utlenione, zjełczałe lub zniszczone przez niedoskonałe warunki przechowywania. Im krótszy czas między zebraniem owoców i warzyw a ich zjedzeniem oraz produkcją (np. mąki czy oleju z ich użyciem), tym produkty są zdrowsze.
  • Bez dodatków: użycie konserwantów przedłuża czas przechowywania produktów maskując ich naturalny rozkład. Sam konserwant nie jest zdrowy, a produkt do którego go dodano na pewno ma mniejszą wartość odżywczą, niż świeży. Dodane zapachy i smaki poprawiają woń i wygląd podczas przygotowywania, produkcji, transportu, wyłożenia w sklepie i konsumpcji. Te pochodzenia roślinnego raczej nie wzbudzają zastrzeżeń. Sztuczne mogą spowodować nadwrażliwość czy reakcję alergiczną. Inne dodatki używane są, aby zwiększyć miękkość, chrupkość czy smak.
  • Produkty w całości: poddane zostały tylko minimalnej obróbce. Zachowują dobre strony produktu wyjściowego przed obróbką. Najczęściej jadamy chleb czy makaron biały (powstały z białej maki, czyli takiej, z której wyeliminowano kiełki oraz osłonkę zboża), biały ryż, także cukier i sól, rafinowane oleje po obróbce termicznej i chemicznej. Liczne kwasy zawarte w olejach rafinowanych nie są przyswajalne przez nasz organizm. Biały cukier i mąka dostarczają kalorii, ale większość składników odżywczych przepada bezpowrotnie. Znaczna część produktów powstałych z białej mąki jest wzbogacanych w witaminy, które przy obróbce zostały wyeliminowane.
  • Brak lub niewielka ilość skażeń: produkty produkowane przy zmniejszonej ilości lub przy całkowitym wyeliminowaniu środków owadobójczych oraz nawozów sztucznych są bardziej naturalne. Respektowanie pór roku czy znajomość technik upraw naturalnych pomaga zminimalizować zastosowanie środków chemicznych i szkód przez nie wyrządzanych. Ponieważ środki owadobójcze koncentrują się w tłuszczu zwierząt, które je spożyły, ważne jest także odżywianie zwierząt, których mięso trafia na nasze talerze. Jeśli chodzi o produkty zwierzęce i roślinne, te kupowane w sklepach ze zdrową żywnością (z certyfikatem żywności ekologicznej) są pewnikiem, jeśli chodzi o zmniejszoną ilość użytych substancji szkodliwych. Zredukowanie spożycia tłuszczu zwierzęcego oraz mięsa czerwonego pozwoli jeszcze bardziej zmniejszyć pochłanianie chemikaliów.

Ile dodatkowych kalorii?

Ilość kalorii, których potrzebuje kobieta zależna jest od jej masy tłuszczowej oraz stopnia aktywności. Doradza się matkom karmiącym, żeby spożywały około 500 dodatkowych kalorii dziennie (o 500 więcej, niż przed ciążą). Niedawne badania wskazują, że dla niektórych może to być zbyt wiele, dla innych za mało. Wiele matek potrzebuje nie tylko więcej kalorii, ale po prostu więcej pożywienia, aby ich ciało mogło prawidłowo odpowiedzieć na potrzeby laktacyjne dziecka, nawet jeśli dla niektórych będzie to dodatek minimalny. Większości z nas pozostaje po ciąży kilka kilogramów. Zostaną one zużyte w ciągu kilku miesięcy karmienia piersią. Dzięki temu codzienna dieta nie musi pokrywać 100% potrzeb żywieniowych. Nawet jeśli proces produkcji mleka nie został jeszcze dokładnie poznany wiadomo, że nie potrzeba do niego ogromnych pokładów energii. Dowiedziono, że podczas karmienia piersią metabolizm matki jest szybszy nie tylko jeśli chodzi o tłuszcze, ale również minerały.

Dieta matki a jakość pokarmu

Matka karmiąca nie potrzebuje specjalnych produktów, aby zapewnić lub zwiększyć laktację. To ssanie dziecka decyduje o jej poziomie. Organizm matki wykorzystuje wszystkie spożyte produkty oraz rezerwy własne, aby wyprodukować mleko. Oznacza to, że jest ono za każdym razem produkowane w ten sam sposób i ma praktycznie ten sam skład. Jeśli dieta matki stanie się niewystarczająca, zostanie to zrekompensowane przez organizm, poprzez dostarczenie z niego brakujących elementów, potrzebnych do produkcji pokarmu.

Dowiedziono, że nawet mleko matki bardzo źle odżywionej, żyjącej w złych warunkach socjalnych jest wystarczające do pokrycia zapotrzebowania dziecka, jeśli jest ono karmione na żądanie. W praktyce nie istnieje żaden składnik spożywczy, który matka karmiąca powinna specjalnie wprowadzić do swojej diety. Każdy składnik zawarty w pożywieniu może być zrekompensowany przez inny produkt.

Czy skład mleka jest zależny od diety matki?

Niektóre składniki mleka są stałe niezależnie od diety lub osoby. Inne mogą zmieniać się w zależności od spożywanych pokarmów. Wiemy na przykład, że obecność tłuszczu w mleku ściśle związana jest z tłuszczami spożywanymi przez matkę. Jego zawartość w pokarmie może się zmieniać, ale  dziecko zawsze dostanie taką ilość kalorii, która jest mu potrzebna. Matki, których mleko jest tłuste produkują zwykle mniej pokarmu niż te, których mleko zawiera mniej tłuszczu. Karmienie na żądanie zapewnia dziecku optymalną ilość składników, pozwala rosnąć i być zdrowym. Dzieci stopniowo przyzwyczajają się do rodzinnych preferencji żywieniowych. Maleństwa zaczynają ten proces już w okresie życia płodowego, poprzez płyn owodniowy, następnie poprzez mleko mamy. Nasze podejście do jedzenia determinuje w dużej mierze kultura, z której pochodzimy. Jedzenie, które w niektórych cywilizacjach uznawane jest za szkodliwe lub nieczyste dla matki karmiącej, jest normalna częścią diety w innych.

Mleko krowie w diecie karmiącej piersią

Ludzie są jedynymi ssakami spożywającymi mleko innych ssaków (krów, owiec, kóz). Żaden inny gatunek nie pija też mleka poza wiekiem niemowlęcym. „Matki karmiące” innych ssaków mleka nie pijają a produkują je, i to każda odpowiednie do potrzeb własnego potomstwa, które otrzymuje w nim wszystko, czego mu potrzeba. Istnieją kultury, które nie spożywają mleka ani jako takiego, ani w postaci nabiału. W niektórych językach „mleko” oznacza wyłącznie pokarm ludzki i pojecie mleka innych ssaków jest dla tych ludzi zupełnie nieznane. Jedni piją go dużo i spożywają sporo jego przetworów, inni wcale. Nie jest zatem konieczne wprowadzanie mleka do diety matki karmiącej, jeśli go nie toleruje lub nie lubi.

Wapń

Wszystkie dorosłe ssaki – także ludzie – znajdują w swoim pożywieniu wystarczająco dużo wapnia, żeby pokryć swoje zapotrzebowania, nawet jeśli nie spożywają mleka po okresie niemowlęcym. Oczywiście jest on niezwykle ważny w każdej diecie i dla wielu osób mleko krowie oraz jego przetwory są jego świetnym źródłem. Istnieje jednakże wiele innych skarbnic tego pierwiastka:

  • mleko kozie lub owcze oraz sery z niego produkowane
  • zboża i mąki pełnoziarniste
  • zielone warzywa liściaste
  • migdały i orzechy, suszone owoce, jak figi (uwaga, bogate w kalorie).

Przeczytaj: 20 źródeł wapnia z wegańskich produktów

Niektóre produkty tradycyjnie zalecane matkom karmiącym są również bogate w wapń. Tak jest w przypadku rosołu z kury. W tych regionach świata, gdzie nie pija się mleka i nie jada jego przetworów wapnia dostarczają warzywa, jak np.:

  • nasiona sezamu: można je jeść w całości lub jako masło sezamowe, „gomasio” (zmielone ziarna sezamowe z solą) lub dodane do różnych dań.  Należy je dobrze pogryźć, aby wapń został właściwie przyswojony;
  • tofu i inne sery sojowe, często z dodatkiem wapni
  • chipsy z kukurydzy z sokiem z zielonej cytryny są świetnym źródłem wapnia w diecie meksykańskiej.
  • niektóre rodzaje alg (morskie warzywa, np. wakame), produkty fermentujące i przyprawy (np. tamari) także przyczyniają się do wzbogacenia diety matki karmiącej w wapń, jak również inne wyjątkowo potrzebne składniki.

Żelazo

Mleko matki zawiera niewielką ilość żelaza, które jest świetnie przyswajalne przez maleństwo. Ilość ta jest w pokarmie stała, a zatem niezależna od diety matki i jej własnych rezerw. Żelazo znajduje się w mięsie, fasoli, zielonych warzywach, zbożu nieoczyszczonym i niektórych suszonych owocach. Zaletą karmienia piersią (zwłaszcza na żądanie) jest to, że przez kilka miesięcy nie powraca miesiączka, co pozwala matce zachować żelazo, które w przeciwnym razie traciłaby co miesiąc.

Ile pić?

Generalnie zawsze należy pić tyle, aby zaspokoić pragnienie. Jasny mocz jest dowodem na to, że pijemy wystarczająco. Wiele mam odczuwa pragnienie w czasie karmienia piersią, zwłaszcza na początku. Dobrze jest mieć zawsze pod ręką szklankę wody. Nie należy jednak pić ponad swoje zapotrzebowanie – nie zwiększy to produkcji mleka. Dla wielu kobiet przyjemnym sposobem na zwiększenie objętości wypijanych płynów są herbatki ziołowe. Pomimo wiary, że niektóre rośliny, z których produkuje się napary mogą zwiększyć laktację, prawdą jest jedynie to, że tylko regularne opróżnianie piersi przez aktywnie ssące dziecko może tego dokonać. Zbyt wielka ilość herbatek może zaszkodzić i matce i dziecku, należy w związku z tym pić je z umiarem. Wybierając jakikolwiek napój należy zwrócić uwagę na to, co zawiera (konserwanty, cukier, stymulanty, słodziki, sztuczne barwniki) oraz  na jego działanie na matkę i dziecko.

Dieta wegetariańska a karmienie piersią

Dieta wegetariańska zawierająca niektóre produkty zwierzęce – jak mleko i jego przetwory lub jajka – jest zazwyczaj dobrze zbilansowana. Wegetarianki nie maja z reguły problemów z karmieniem piersią. W diecie, w której te składniki są wykluczone (weganizm lub niektóre diety makrobiotyczne) matka musi zadbać o odpowiednią ilość witaminy B12. Liczni wegetarianie przyjmują wit.B12 w tabletkach. Badania wykazały, że mleko matek wegetarianek zawiera mniej zanieczyszczeń środowiskowych. Substancje te są bowiem gromadzone głównie w tłuszczu, którego znajdujemy mniej w diecie wegetariańskiej.

Waga po porodzie

Wiele kobiet zaraz po porodzie chciałoby odzyskać wagę sprzed ciąży. Może to jednak zająć wiele miesięcy a nawet rok. Część ciążowych kilogramów jest rezerwą energii, której potrzebuje matka karmiąca, aby zachować zdrowie, kondycję i siłę do zajmowania się dzieckiem. „Zbędne” kilogramy są redukowane stopniowo i powoli w czasie karmienia. Mama karmiąca nie powinna tracić więcej niż 2 kg miesięcznie. Dobrze poczekać przynajmniej 2 miesiące przed jakąkolwiek próbą schudnięcia. Takiego – mniej więcej – czasu potrzebuje kobieta, żeby zregenerować siły po porodzie i aby laktacja się ustabilizowała. Często kobiety tracą na wadze bez żadnego wysiłku w tym właśnie okresie.

Optymalna dieta matki karmiącej jest zróżnicowana, wyważona i naturalna. Każda kobieta może wybrać sposób odżywiania, który jest dla niej odpowiedni w zależności od kultury, sposobu życia, preferencji osobistych i wiedzy, którą posiada.

Źródło: lllfrance.org

Tłumaczenie: Agnieszka Świrniak

Foto: flikr.com/chrisalban

Kategorie
karmienie piersią

Za mała ilość mleka podczas karmienia piersią

Przyczyny niewystarczającej ilości mleka podczas karmienia piersią:

  • nieodpowiednia technika przykładania do piersi
  • nieodpowiednia stymulacja produkcji mleka (zbyt duże odstępy między karmieniami; za krótki czas karmienia)
  • nieodpowiednia odżywianie
  • niewystarczająca ilość płynów
  • wychłodzenie piersi
  • stres!
  • przyjmowanie niektórych leków chemicznych
  • przyjmowanie niektórych środków antykoncepcyjnych
  • palenie papierosów
  • zahamowania psychiczne
  • problemy dziecka ze ssaniem (np. kiedy karmisz dziecko butelką ze smoczkiem albo używasz kapturków laktacyjnych a także przykładasz do piersi, dziecko może mieć problem ze ssaniem, ponieważ inaczej chwyta się smoczek niż pierś)
  • za krótka błonka podjęzykowa dziecka.


Aby zwiększyć ilość i jakość mleka mamy:

  • częściej przykładaj dziecko do piersi! Karm na każde żądanie
  • pij herbatę laktacyjną
  • pij tyle, żeby nie odczuwać pragnienia (woda mineralna, kawa zbożowa, ciepły rosół, herbaty ziołowe: unikaj miętowo-pieprzowej i z szałwi, ponieważ redukują ilość pokarmu)
  • masuj piersi olejkiem malwowym albo naturalnym olejkiem do masażu piersi kobiet karmiących

mas2 mas2

  • dbaj o ciepło piersi i górnej części ciała (kąpiel słoneczna latem; ciepły kompres przed karmieniem)
  • dbaj o odpowiednią dietę
  • jedz dużo przekąsek
  • używaj naturalnych słodów (melasa, miód), zamiast cukru
  • zastosuj akupunkturę (tylko u osoby zajmującej się akupunkturą kobiet w ciąży i karmiących piersią).

Przepis na kaloryczny koktajl dla matki karmiącej:
3 łyżki płatków owsianych, 3 łyżki kiełków pszenicy, 1 łyżka musu migdałowego, 1 banan, 1 żółtko jajka, pół jogurtu naturalnego. Wszystko zmiksuj i dodaj pół litra mleka pełnotłustego. Pij połowę rano i połowę wieczorem.

Foto

Kategorie
ekowiadomości

60% mam karmi dzieci gotowymi daniami. To dużo czy mało?

Instytut Matki i Dziecka oraz Centrum Zdrowia Dziecka przeprowadziły ogólnopolskie badania dotyczące odżywiania dzieci. Specjaliści zważyli i zmierzyli 400 dzieci w wieku od roku do trzech lat. Przeanalizowali 1,2 tys. jadłospisów. Blisko jedna trzecia maluchów ważyła za mało. 27 proc. miało nadwagę lub już było otyłych.

Zbadano też, ile dzieci karmionych jest piersią. W pierwszym roku piersią karmi 85 proc. mam. Później dochodzą gotowe dania ze słoiczków i kaszki. Aż 60 proc. matek codziennie podaje swoim dzieciom gotowe produkty dla małych dzieci i niemowląt. Dieta starszych dzieci opiera się na mleku i węglowodanach. Dużo w niej słodzonych soków (nie zawsze dobranych do wieku dziecka), owoców, ziemniaków, pieczywa i słodyczy.

Dwu- i trzylatki mleko matki piją sporadycznie (7 proc. dzieci), raczej jedzą to samo co dorośli (63 proc.), specjalne dania gotuje dla nich 13 proc. rodziców.

Słodkie napoje zamiast wody i zdrowych soków to niestety wciąż norma w diecie wielu maluchów. Dwuletnie dzieci jedzą także: chińszczyznę, tłuste pizze, sushi…

Najczęstsze błędy w żywieniu, wykazane w badaniu: 

  • podjadanie między pięcioma posiłkami (trzema większymi, dwoma mniejszymi),
  • za dużo soli w diecie,
  • cukier w diecie,
  • przekarmianie dzieci,
  • niepotrzebne “uzupełnianie” diety dziecka preparatami witaminowymi zamiast urozmaicenia diety,
  • podawanie maluchom produktów wysokoprzetworzonych, słabej jakości,
  • dieta uboga w wapń.

Foto

Kategorie
karmienie piersią

Dlaczego potrzebujemy wywalonych cycków?

Czemu taki tytuł?
Bo jest oceniający. Bo od razu sugeruje zdanie, jakie na temat publicznego karmienia piersią ma osoba pisząca w ten sposób. Dlaczego jeszcze? Bo nawet gdyby kobiety karmiące swoje dzieci piersią publicznie rzeczywiście wywalały swoje biusty tak, żeby jak najwięcej osób je zobaczyło, to dalej bardzo ich potrzebujemy.

Ten artykuł nie służy temu, żeby mamy, które z jakichkolwiek powodów nie karmią piersią albo nie chcą tego robić publicznie, poczuły się źle. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zwrócić należny szacunek wszystkim tym mamom, które mimo wielu trudności i krytycznych uwag dalej robią to, co jak uważają, że jest potrzebne ich dzieciom.
A publiczne karmienie jest potrzebne nie tylko dzieciom. Jest również potrzebne mamom i wszystkim kobietom. Jest też potrzebne całemu społeczeństwu. I o tym właśnie jest ten tekst.

Po co dzieciom?

  • żeby mogły od początku życia uczestniczyć w życiu społecznym, co bardzo jest im potrzebne
  • żeby miały większą szansę na przebywanie ze swoją mamą
  • żeby mogły zawsze, kiedy potrzebują, dostać od mamy pokarm, ukojenie i pociechę
  • żeby nie czuły, że dbanie o ich potrzeby jest czynnością wstydliwą i nieprzyzwoitą
  • żeby uczyły się przez modelowanie pozytywnego i naturalnego stosunku do cielesności i funkcjonowania ludzkiego ciała
  • po to, żeby okres karmienia piersią nie kończył się dla nich zbyt wcześnie.

Po co matkom?

  • żeby dobrze czuły się z własnym ciałem i jego fizjologią
  • żeby nie musiały się martwić, ile piersi widać wtedy, kiedy wystarczająco martwią się o mnóstwo innych rzeczy związanych z karmieniem: czy dziecko się dobrze przyssało, czy się najadło, czy się dobrze czuje, o co mu chodzi
  • żeby mogły uczestniczyć w życiu społecznym i nie były z niego wykluczane, zamykane w osobnych pokojach itp. tylko dlatego, że nie chcą dziecku podać butelki
  • żeby mogły pójść na spacer z dzieckiem czy gdziekolwiek indziej, nie martwiąc się, czy będą się miały gdzie schować albo czy nie zostaną skądś wyproszone
  • żeby mogły czuć swoją siłę związaną z karmieniem dziecka, a nie zażenowanie
  • żeby mogły czuć, że mają prawo karmić swoje dziecko tak długo, jak tylko potrzebują tego mama i dziecko
  • żeby nie musiały odmawiać dziecku, kiedy wcale nie mają na to ochoty
  • żeby mamy, które dopiero zaczynają karmić, nie myślały ze strachem, co będzie, jak dziecko zgłodnieje przy ludziach
  • żeby kobiety karmiące swoje dzieci widziały, jak wiele ich jest, nie czuły się dziwadłami, nie czuły się izolowane i mogły się nawzajem wspierać
  • żeby nie musiały słuchać, że karmią, bo sprawia im to seksualną przyjemność.

Po co kobietom?

  • żeby ciało kobiety, a zwłaszcza jej piersi, przestały być postrzegane jako obiekt seksualny i przedmiot, który należy do mężczyzn
  • żeby młode kobiety miały pozytywny stosunek do karmienia piersią i wiedzę na ten temat, której będą potrzebowały, kiedy same zaczną karmić
  • żeby poprawić wizerunek karmienia piersią, które przez wiele kobiet postrzegane jest jako przykry obowiązek
  • oraz dlatego, że przekazywanie dziewczynkom przekonania jakoby piersi kobiece i karmienie były czymś obrzydliwym, nieprzyzwoitym itp. jest poważnym nadużyciem i krzywdzeniem, warto więc przywrócić karmieniu należne mu miejsce.

Po co społeczeństwu?

  • żeby widok kobiety karmiącej swoje dziecko piersią nikogo nie dziwił ani nie gorszył
  • żeby zmienić postrzeganie karmienia piersią jako czegoś wstydliwego, z czym trzeba się ukrywać, zwłaszcza w odniesieniu do starszych dzieci
  • żeby karmienie dzieci piersią przestało się kojarzyć z seksualnością, a kobieta, która karmi dziecko, przestała być traktowana jak ekshibicjonistka
  • żeby nasze dzieci wiedziały, jaki jest naturalny sposób karmienia dzieci, do czego służą piersi i mleko, żeby wchodząc w dorosłe życie, miały pozytywny stosunek do karmienia piersią
  • żeby ludzie nauczyli się kulturalnie i z szacunkiem zachowywać w obecności mamy, która karmi swoje dziecko, nie krzywili się z obrzydzeniem i nie koncentrowali się w rozmowie tylko na jej biuście, bo w przeciwieństwie do karmienia piersią z pewnością nie jest to zbyt kulturalne
  • żeby w następnych pokoleniach coraz więcej osób wybierało karmienie piersią, ponieważ w takich wyborach największą rolę odgrywa modelowanie – kontakt z innymi karmiącymi matkami
  • żeby mężczyźni umieli wspierać swoje partnerki w karmieniu ich dzieci
  • żeby społeczeństwo mogło czerpać z mądrości, energii i radości karmiących mam
  • żeby wiedza o korzyściach z karmienia piersią nie była wiedzą tajemną dostępną jedynie specjalistom (i to nie wszystkim), ale żeby stała się elementem wiedzy powszechnej w naszym społeczeństwie, tak jak w wielu innych.

Dlatego gorąco dziękuję znajomym i nieznajomym mamom, które mimo czasem bardzo nieeleganckich komentarzy i pytań ze strony bliskich oraz zdziwionych i zniesmaczonych spojrzeń pozwalają piersiom wykonywać pracę, do której stworzyła je matka natura.

Foto

Kategorie
karmienie piersią

Pierwsze 24h karmienia piersią

W czasie trwania ciąży organizm matki sam przygotowuje się do laktacji. Dzięki hormonom ciążowym dochodzi do produkcji mleka, które gromadzi się w ilości do 30 ml w każdej piersi. Jest to siara, która jest szczególnie bogata w białka i gra ważną rolę w dojrzewaniu i ochronie przewodu pokarmowego dziecka.

Ważne jest, aby tak szybko jak to tylko możliwe tuż po porodzie przyłożyć dziecko do piersi. Po pierwsze jest to niezwykle istotne dla dziecka potrzebującego bezpośredniego kontaktu z mamą, którą zna i która jest jedyną osobą mogącą zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Po drugie dlatego, żeby wypiło siarę – mleko szczególnie ważne dla rozwoju małego organizmu.

Po trudach porodu i wtedy, kiedy dziecko zaspokoi głód jego aktywność spada i potrzebuje odpoczynku. Może zasnąć nawet na 16 godzin! Jest to czas, który natura dała dla mamy i dziecka, aby odpoczęli po wysiłku. Nie budź dziecka, ono także napracowało się podczas przyjścia na świat.
Po przebudzeniu przykładaj dziecko do piersi tak często, jak tego potrzebuje. Pamiętaj o zasadzie podaż-popyt, czyli im bardziej stymulujesz laktację, tym organizm więcej produkuje pokarmu. Pamiętaj także o przestrzeganiu prawidłowej techniki karmienia.

Jeżeli po porodzie będziesz miała mało pokarmu, nie denerwuj się, nie dokarmiaj od razu dziecka

Przykładaj do piersi tak często, jak to jest możliwe, a pokarm się pojawi. Może to potrwać nawet kilka dni. Nie obawiaj się o stan zdrowia dziecka. Zdrowy, donoszony noworodek wyposażony jest w zapas wody w postaci podściółki tłuszczowej i może stracić do 10% wagi urodzeniowej.

Wszystko jest w porządku, kiedy dziecko:

  • siusia
  • raz dziennie robi kupkę
  • nie ma zapadniętego ciemiączka
  • ma jędrną, różową skórę
  • jest aktywne (np: krzyczy pod wpływem zimna, kiedy jest przewijane)

Foto

Kategorie
ekowiadomości

Karmienie piersią tylko przez cztery miesiące?

Dzieciom można podawać posiłki stałe wcześniej niż po upływie pełnych sześciu miesięcy życia – donoszą nowe badania opublikowane w British Medical Journal. Naukowcy podają, że stopniowa rezygnacja z mleka matki może nastąpić już w czwartym miesiącu. Dzięki temu może zmniejszyć się ryzyko wystąpienia niechęci dziecka do zielonych warzyw liściastych i niedobór żelaza. Z drugiej strony wcześniejsze badania pokazały, że preferencje smakowe dzieci rozwijają się jeszcze w okresie płodowym. Wystarczy więc, aby dieta przyszłej mamy była urozmaicona tak, by dziecko mogło poznać różne smaki już w łonie matki.

Istnieją więc poważne wątpliwości, czy wyniki prezentowanych badań nie zostaną wykorzystane przez producentów pokarmów stałych w celu dotarcia do szerszej grupy konsumentów. Zanim zdecydujemy się na wcześniejsze wprowadzenie posiłków stałych, przypomnijmy co podają prestiżowe organizacje:

  • Światowa Organizacja Zdrowia – układ pokarmowy dziecka przygotowany jest do przyjmowania posiłków stałych dopiero około 6 miesiąca życia; mleko matki zawiera wszystkie składniki odżywcze konieczne do prawidłowego rozwoju dziecka w okresie sześciu pierwszych miesięcy życia; rodzice którzy decydują się wprowadzić posiłki stałe do diety dziecka karmionego piersią przed upływem tego czasu powinni zasięgnąć porady lekarza
  • Amerykańska Akademia Pediatrii  – bezpieczniej karmić dziecko piersią przynajmniej do czasu, kiedy skończy pół roku.

Foto

Kategorie
ekowiadomości

Praktyczne korzyści karmienia piersią

To, że karmienie piersią jest tańsze, mleko jest zawsze pod ręką i nie trzeba go podgrzewać wie każda karmiąca mama. Jest jeszcze kilka praktycznych powodów, dlaczego warto karmić dziecko piersią:

  • koszty opieki zdrowotnej niemowląt karmionych piersią do pierwszego roku życia są niższe, niż niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym. W USA, gdzie prowadzi się dokładne statystyki są to kwoty między 337 a 475 dolarów
  • każdy rok karmienia piersią zmniejsza u kobiety ryzyko powstania raka piersi o 4,3%. To zagrożenie spada również o 7% z urodzeniem każdego kolejnym dziecka
  • każdy rok karmienia piersią zmniejsza u kobiety ryzyko powstania cukrzycy typu II o 15%
  • karmienie piersią dziecka co najmniej przez 9 miesięcy zmiejsza u kobiety ryzyko wystąpienia osteoporozy o 25%
  • karmienie piersią dziecka co najmniej przez 2 miesiące zmniejsza u kobiety ryzyko wystąpienia nabłonkowego raka jajnika o 25%
  • karmienie piersią może wpływać na szybszy powrót kobiety do figury sprzed ciąży.

Foto

Kategorie
karmienie piersią

Wpływ karmienia piersią na rozwój mowy dziecka

Sposób karmienia noworodków i niemowląt ma ogromne znaczenie dla rozwoju aparatu artykulacyjnego oraz prawidłowego rozwoju mowy. Badania naukowe wykazują, że dziecko karmione piersią co najmniej do 8 miesiąca życia ma zapewnione najlepsze warunki dla rozwoju artykulacji.

Te same mięśnie są odpowiedzialne za jedzenie i za mówienie. Gdy dziecko ssie, ruchy języka, żuchwy są takie same jak podczas artykulacji. Pokarm z piersi jest wydobywany i przesuwany za pomocą ruchów ssących i żujących. Przy karmieniu sztucznym język jest płaski, nie pracuje jego czubek, pracuje natomiast żuchwa, która wyciska mleko ze smoczka. W wyniku ssania cały język się usprawnia, staje się elastyczny i sprawny na tyle, że dziecko może go pionizować. Przy ssaniu pracują także mięśnie policzków. Prawidłowa pozycja dziecka podczas karmienia ma wpływ na napięcie i pracę mięśni warg, języka i innych organów biorących udział w przyjmowaniu pokarmów. Podczas karmienia piersią dziecko oddycha prawidłowo przez nos, ponieważ języczek podniebienny zamyka przejście do dróg oddechowych. Oddychanie przez nos pozwala na rozwój zatok szczękowych, rośnie żuchwa i twarzoczaszka. Przy karmieniu sztucznym maleństwo musi przerywać ssanie, aby nabrać powietrza. Tylna część mięśni artykulacyjnych opada, dziecko oddycha przez usta i przyzwyczaja się do takiego sposobu oddychania, co powoduje częstsze infekcje kataralne i nieprawidłowy sposób połykania. Niemowlę karmione sztucznie ma bardziej wiotki, płasko ułożony język i wiotkie wargi. Pionizacja języka jest u niego dużo słabsza niż u karmionych naturalnie. U dzieci karmionych butelką słabiej rozwijają się zatoki szczękowe i zdarza się, że zostaje zbyt mało miejsca dla zębów stałych. Częściej powstają u nich wady zgryzu.

Karmienie naturalne ma jeszcze inny, bardzo ważny aspekt. Podczas ssania piersi noworodek przygląda się twarzy matki, zwłaszcza jej artykulatorom. W codziennych kontaktach, gdy matka przemawia do swojego maleństwa, otwiera ono usta i zamyka.

Zaskakujące są również różnice między reakcjami dźwiękowymi w niemowlęctwie a artykulacyjnymi w późniejszym wieku u dzieci karmionych naturalnie i sztucznie. Zdarza się też, że już u 6-miesięcznego dziecka możemy zauważyć tendencję do seplenienia międzyzębowego i układania języka w nieprawidłowej pozycji spoczynkowej.

Jeżeli dziecko jest karmione sztucznie, należy pamiętać o symetrycznym ustawieniu głowy i utrzymywaniu zamknięcia warg. Butelka powinna być trzymana poziomo, z małym otworem w smoczku. W tej pozycji płyn znajdujący się w niej nie wypływa pod wpływem własnego ciężaru, lecz musi być czynnie wyciągnięty przez dziecko.

Starsze niemowlę, które potrafi już gryźć, powinno mieć jak najwięcej ku temu okazji. Dziecko, ucząc się gryzienia i żucia, ćwiczy sobie mięśnie odpowiedzialne za artykulację.

Tylko naturalne karmienie niemowlęcia zapewnia mu prawidłowy rozwój artykulacji, której ocena będzie możliwa gdy dziecko zacznie mówić. Przyswajanie języka i rozwój mowy we wczesnych latach ma ogromne wpływ na rozwój osobowości dziecka, jego potencjału intelektualnego oraz sfery psychicznej i społecznej.

Foto

Kategorie
ekowiadomości

Karmienie piersią może zmniejszać ryzyko cukrzycy u kobiet

U kobiet, które nie karmią piersią występuje większe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu drugiego – donoszą naukowcy z University of Pittsburgh.
Ten rodzaj cukrzycy wiąże się z zapotrzebowaniem organizmu na nienaturalnie duże ilości insuliny. Prowadzi do uszkodzenia trzustki i powoduje, że z czasem organizm przestaje produkować potrzebną insulinę, którą trzeba dostarczać z zewnątrz.

Badaniu poddano 2233 kobiety w wieku 40 i 78 lat. Okazało się, że kobiety, które nigdy nie rodziły i te, które karmiły piersią przez co najmniej jeden miesiąc rzadziej chorują na cukrzycę typu 2, niż kobiety, które krócej karmiły piersią. W badaniu uwzględniono też te czynniki, które mogły sprzyjać zachorowaniu, czyli: wiek, picie alkoholu, palenie tytoniu, pochodzenie etniczne i sprawność fizyczną. Nie miało to jednak większego wpływu na wyniki badań.

Od dawna wiemy, że karmienie piersią dobrze wpływa na zdrowie nie tylko dziecka, ale też matki. Dlatego nie warto rezygnować z tej naturalnej możliwości organizmu i karmić dziecko przynajmniej przez pierwszy rok jego życia.

Źródło: www.naturalnews.com
Foto