Kategorie
wywiady

Skąd się bierze polska, zdrowa żywność? Rozmowa z rolnikami ekologicznymi, cz.2

Na półkach sklepowych znajduje się wiele produktów, promowanych jako ekologiczne. Chcąc jednak mieć pewność, że żywność, która trafia na nasze stoły, jest naprawdę ekologiczna, przyglądajmy się dokładnie naszym potencjalnym zakupom. Aby dokonać dobrego wyboru, poprosiliśmy właścicieli trzech rolnictw ekologicznych o wskazówki z pierwszej ręki

W poszukiwaniu pewności, czyli jak rozpoznać prawdziwie ekologiczne produkty?

Na półkach sklepowych znajduje się wiele produktów, promowanych jako ekologiczne. Chcąc jednak mieć pewność, że żywność, która trafia na nasze stoły, jest naprawdę ekologiczna, przyglądajmy się dokładnie naszym potencjalnym zakupom. Aby dokonać dobrego wyboru, poprosiliśmy właścicieli trzech rolnictw ekologicznych o wskazówki z pierwszej ręki.

Iwona i Jens Frasek, Ekozagroda “Jabłoniowy Sad”: Podstawowym wyróżnikiem jest logo rolnictwa ekologicznego, które musi się znajdować na produkcie sprzedawanym jako ekologiczny. Ponadto można znaleźć dodatkowe loga, świadczące o spełnieniu dodatkowych wymogów: np. logo Demeter wskazuje na jeszcze bardziej rygorystyczne obwarowania w produkcji. Słowa klucze, które powinny dyktować nasze wybory, to lokalnie i sezonowo.
Aleksandra i Mieczysław Babalscy, Gospodarstwo Ekologiczne: Produkty ekologiczne mają numer certyfikatu i adres producenta oraz europejski znaczek rolnictwa ekologicznego – listek z gwiazdkami.
Elżbieta i Bogdan Chara, Ekorab: Na etykiecie produktu powinien być dokładny adres producenta z numerem certyfikatu oraz nazwa jednostki certyfikującej. Produkty ekologiczne na targach i bazarach radzę kupować od sprawdzonych sprzedawców i prosić o pokazanie certyfikatu. Dodam, że produkty eko mają własny naturalny smak i zapach, który łatwo można odróżnić od produktów rolnictwa chemicznego.

Rolnictwo ekologiczne na co dzień, czyli twarde fakty w służbie naszemu zdrowiu

Produkcja  prawdziwie ekologicznej żywności wymaga wiele pracy – organizacja dnia w gospodarstwie ekologicznym jest w całości podporządkowana temu, by jego produkty były w pełni wartościowe i zdrowe.
pp. Frasek: W rolnictwie ekologicznym nie stosuje się żadnych pasz ani dodatków żywieniowych. Nasze świnie żyją cały rok na wybiegach i jedzą to co znajdą. Dodatkowo uprawiamy dla nich słonecznik, topinambur i groch oraz dynie i zboże, przy czym ułatwiamy sobie pracę i nie zbieramy plonów (oprócz dyni i zboża), ale wpuszczamy świnie bezpośrednio na pole. Sad i pozostałe pola są nawożone wyłącznie naturalnie, częściowo bezpośrednio – czyli świnie na wybiegu zjadają trawę, chwasty i szukając pędraków spulchniają glebę. Efektem ubocznym jest nawożenie.
pp. Babalscy: Ważna jest prawidłowa agrotechnika, płodozmian oraz nawożenie organiczne – stosujemy nawozy zielone, obornik od zwierząt, które żywione są paszami z gospodarstwa ekologicznego. Stoi za nami 25-letnia praktyka – wiele nauczyliśmy się na własnych błędach.
pp. Chara: Nie kupujemy żadnych nawozów i środków ochrony roślin ani pasz. Nawóz mamy od własnych zwierząt i drobiu. Stosujemy 5 letni płodozmian, odpowiedni dobór odmian, dobrą uprawę gleby, a także korzystamy z kalendarza księżycowego przy wszystkich pracach w gospodarstwie. Do ochrony roślin stosujemy tylko własnoręcznie robioną gnojówkę z pokrzywy. To wystarcza nam  do otrzymania dobrych i stabilnych zbiorów. Dodam, że są w sprzedaży nawozy ekologiczne, środki ochrony roślin i pasze, ale są one drogie i mało skuteczne, dlatego ich nie stosujemy.
Także sposób korzystania z technologii różni gospodarstwa ekologiczne od “tradycyjnych” – inna jest skala i charakter podejmowanych prac.
pp. Frasek: Wiele prac wykonuje się ręcznie, metodami niemalże „prymitywnymi”. Dużo działań wynika z obserwacji natury i wniosków, jakie z tego wyciągamy. Zamiast nowoczesnych rozwiązań technologicznych, wykorzystujemy powiązania występujące w naturze – allelopatia w wypadku chorób i szkodników, świnki jako spulchniacz gleby itp. Brak nowoczesnych technologii wyrównujemy także wzmożonym nakładem pracy, w czym pomagają nam nasi wolontariusze.
pp. Babalscy: Nowoczesna technologia u nas to ciągnik i podstawowe maszyny oraz zbiór kombajnem.
pp. Chara: Mamy 16,5 ha i koniem tego bym nie obrobił, dlatego większość prac wykonuję traktorem. Mamy też kombajn zbożowy. Nie unikam nowinek technicznych, bo praca w gospodarstwie ekologicznym jest ciężka i trzeba myśleć jak ją sobie ułatwić. Rolnictwo ekologiczne powinno być nowoczesne – np. w ekologicznej  uprawie warzyw stosuje się wypalacze gazowe do chwastów, precyzyjne siewniki i maszyny do usuwania chwastów. W Niemczech powraca się powoli do koni, ale tam można już zakupić nowoczesny sprzęt konny do uprawy i zbioru roślin. Myślę, że za parę lat u nas będzie podobnie. Zmiany w naszym gospodarstwie zachodzą z czasem, etapami: w 2005 roku zbudowaliśmy biologiczną oczyszczalnię ścieków. Rok później – wymiana eternitu na blachę na dachu, potem przyszła kolej na kolektory słoneczne i modernizację c.o., natomiast w tym roku usunąłem azbest na wszystkich pozostałych budynkach. Wymogom ekologii podporządkowujemy także życie domowe: mamy kontenery do segregacji śmieci, a w kuchni i łazienkach powoli zaczynamy wprowadzać ekologiczne środki czystości (na dzień dzisiejszy jest to mydło ekologiczne i efektywne mikroorganizmy). Planujemy stosowanie w kuchni i w pralni wyłącznie eko-środków oraz zastosowanie osobnego obiegu zużytej wody, aby odciążyć oczyszczalnię ścieków, a wody używać powtórnie do podlewania roślin.

Praca w rolnictwie ekologicznym podlega kontroli z zewnątrz – wymaga tego system certyfikacji, wprowadzony dla bezpieczeństwa konsumentów.
pp. Babalscy:  Mamy w gospodarstwie bardzo dużo kontroli, podlega jej wszystko: od pola przez całą drogę produktu do konsumenta. Co roku musimy zgłaszać gospodarstwo i przetwórnię do kontroli w celu uzyskania odpowiednich certyfikatów na nasze produkty. Kontroli dokonuje jednostka upoważniona przez Ministra Rolnictwa.
pp. Frasek: Są to europejskie normy, regulujące produkcję żywności ekologicznej. Nadzór sprawują: Jednostka Certyfikująca, która bada, czy przestrzegane są wszystkie wymogi odpowiedniego rozporządzenia UE, ARiMR, która sprawdza, czy zgadzają się podane rozmiary gospodarstwa i wypłaca dopłaty w wypadku udzielenia przez Jednostkę Certyfikującą odpowiedniego certyfikatu, oraz WIJHARS, który kontroluje wszystkich.
pp. Chara: Wszystkie wymogi sprowadzają się do jednej zasady – żadnej chemii w gospodarstwie. Oprócz dorocznych kontroli, są także kontrole wyrywkowe i inne, przeprowadzane w razie jakichkolwiek podejrzeń. Zawartość pestycydów w ekologicznych produktach nie może przekroczyć 1 promila, a produkty sprzedawane do przetwórni są dokładnie badane.

Przyszłość ekorolnictwa

W otaczającym nas świecie na eko-rolników i ich gospodarstwa czekają nie tylko szanse, ale i zagrożenia. Świadomość ich istnienia pozwala o nich myśleć jak o wyzwaniach i wytycza kierunki rozwoju eko-rolnictwa w Polsce.
pp. Frasek: O rolnictwie ekologicznym warto myśleć w odniesieniu do dwóch modeli rolnictwa, które można określić jako tradycyjne: po pierwsze, tradycyjne jak za dawnych czasów, po drugie – konwencjonalne, najbardziej rozpowszechnione obecnie rolnictwo, z całą agrochemią i kompletnym brakiem poszanowania dla hodowanych zwierząt oraz natury.
Podstawowym zagrożeniem dla eko-rolnictwa jest nieświadomość konsumentów, często wybierających po prostu produkty reklamowane lub najtańsze, oraz działania władz, które stawiają sobie inne priorytety (np. GMO czy produkcja agro-paliwa). Dużą rolę odgrywają globalne koncerny (patrz np. We feed the world czy Świat według Monsanto), które „to wszystko” finansują.
Zagrożeniem jest też trend, który określamy jako „przemysłowe” eko. To produkty “ekologiczne”, nastawione na masową sprzedaż. Muszą być w miarę tanie po to, żeby można było kupić produkt ekologiczny w supermarkecie. Wymagania są co prawda takie same, ale oprócz produkcji należałoby jeszcze sprawdzić odcisk ekologiczny takiego produktu: gdzie powstał, ile kilometrów przebył, ile czasu przeleżał w chłodni itd. Nie jest problemem wyprodukować ekologiczną truskawkę w styczniu, jeżeli zrobimy to nie w zimnej Europie, ale na drugim końcu świata albo w ogrzewanym tunelu.
Innym zagrożeniem jest wiara w nieograniczony wzrost i rozwój na koszt środowiska naturalnego i społeczeństwa.
pp. Chara: Największym zagrożeniem dla rolnictwa ekologicznego jest teraz GMO. Przybywa też wymagań, stawianych przez agencję wypłacającą dotację ekologiczną. Konkurencja nie jest duża, ale wymagania stawiane przez kupujących są coraz wyższe, a ceny jakie otrzymujemy, są często takie jak sprzed 8 lat.
pp. Babalscy: Konwencjonalne rolnictwo jest bardzo powiązane z koncernami chemicznymi. Jego opłacalność coraz niższa, a jakość produktów coraz gorsza – chemia niszczy środowisko.
Największe zagrożenie to intensywne rolnictwo z roślinami genetycznie modyfikowanymi, pyłki tych roślin mogą zagrażać naszym roślinom, wszechobecna chemia zakłóca równowagę w środowisku.
Szansę przezwyciężenia tych trudności na pewno zwiększa współpraca między rolnikami: łatwiej jest wtedy ze zbytem, bezcenna jest też wymiana doświadczeń, która owocuje rozwojem.

Dane i nagrody

Ekozagroda „Jabłoniowy Sad”
Iwona i Jens Frasek
ul. Powstańców Śl. 15
46-042 Szczedrzyk
www.ekozagroda.pl
2010: Wyróżnienie w krajowej edycji konkursu na najlepsze gospodarstwo ekologiczne (kategoria: Ekologia i środowisko)
2010: I miejsce w wojewódzkim konkursie na najlepsze gospodarstwo ekologiczne (kategoria: Ekologia i środowisko); Woj. Opolskie
2008: II miejsce w wojewódzkim konkursie na najlepsze gospodarstwo ekologiczne (kategoria: Ekologia i środowisko); Woj. Opolskie
2007: I miejsce w wojewódzkim konkursie eko-agroturystycznym „Zielone lato 2007”
2006: I miejsce w konkursie „Tradycyjny Produkt Opolszczyzny 2006” (stare odmiany jabłek)
Wytwórnia makaronu “BIO”
Gospodarstwo Ekologiczne
Aleksandra i Mieczysław BABALSCY
www.biobabalscy.pl
1996: Wyróżnienie „EKOMEDIA” Forum Minister Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
2006: I miejsce w konkursie „SPOSÓB NA SUKCES” – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
2006: Nagroda Prezesa Agencji Rynku Rolnego laureata IV Edycji Ogólnopolskiego Konkursu „SPOSÓB NA SUKCES”
2008: Wyróżnienie w finale krajowego konkursu na najlepsze Gospodarstwo ekologiczne – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
2008: Nagroda Marszałka Województwa Kujawsko Pomorskiego za zajęcie I miejsca w Województwie w konkursie  na najlepsze Gospodarstwo ekologiczne.
2010: Nagroda Ministra Rolnictwa za zajęcie I miejsca w Kraju w konkursie na najlepsze Gospodarstwo ekologiczne.
Gospodarstwo ekologiczne i agroturystyczne EKORAB
Elżbieta i Bogdan Chara
Jasień 59  woj. świętokrzyskie
www.ekorab.pl
To dzięki naszym staraniom mąka orkiszowa wpisana została na listę produktów tradycyjnych pod nazwą „Czerkieska mąka orkiszowa”. Możemy się poszczycić jeszcze nagrodą w krajowym konkursie ekologicznym „Eko-smak” za Chleb z Wysokolitewki, I miejscem w wojewódzkim konkursie na najlepszą ofertę agroturystyczną, oraz  nagrodą w Krakowskim kiermaszu agroturystycznym za Doskonały smak potrawy – Ekologicznego chleba orkiszowego. W tym roku zdobyliśmy I miejsce w konkursie wojewódzkim na najlepsze gospodarstwo ekologiczne w kategorii „Ekologia i środowisko”, a w finale krajowym otrzymaliśmy wyróżnienie równoznaczne z IV miejscem.
Foto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *