Kategorie
wychowanie

20 sposobów na to, jak zapytać dziecko "Jak było w szkole" bez użycia słów "Jak było w szkole"

Oto lista atrakcyjniejszych pytań o szkołę, na które odpowiedź nie będzie już taka oczywista. Może nie są doskonałe, ale mam kilka nawet jednozdaniowych wypowiedzi, które często prowadzą do ciekawych rozmów i zabawnych odpowiedzi. Dzięki nim poznaję też spostrzeżenia dziecka, jego myśli i uczucia na temat szkoły.

20 pytań o to, jak minął dzień w szkole

  1. Co było najlepszą rzeczą, która zdarzyła się dzisiaj w szkole? (Co było najgorszą rzeczą, która stała się dzisiaj w szkole?)
  2. Powiedz mi, z czego się dziś śmiałeś/-aś?
  3. Gdzie jest najfajniejsze miejsce w szkole?
  4. Powiedz mi, jakie dziwne słowo dziś usłyszałeś/-aś?
  5. Obok kogo siedziałeś/-aś podczas obiadu?
  6. W jaki sposób pomogłeś/-aś dzisiaj komuś?
  7. Wymień jedną rzecz, jakiej nauczyłeś/-aś się dzisiaj, a jakiej nie znałeś wczoraj?
  8. W którym momencie w szkole byłeś/-aś dziś najszczęśliwszy/-a?
  9. W którym momencie w szkole dzisiaj się nudziłeś/-aś?
  10. Z kim chciałeś/-aś się dzisiaj bawić na przerwie, a nie miałeś/-aś okazji?
  11. Opowiedz mi o czymś dobrym, co się dziś wydarzyło.
  12. Co możesz zrobić, by dowiedzieć się jak najwięcej podczas lekcji?
  13. Jakie jest najlepsze miejsce na zabawę podczas przerwy?
  14. Kto jest najzabawniejszą osobą w twojej klasie? Dlaczego jest taki/-a zabawny/-a?
  15. Jaki element obiadu smakował ci najbardziej?
  16. Jakbyś jutro mógł na jeden dzień stać się nauczycielem, co byś zrobił/-a?
  17. Jeśli mógłbyś zamienić się miejscami z kimś w klasie, to z kim? Dlaczego?
  18. Powiedz mi o trzech różnych sytuacjach, w których użyłeś/-aś dzisiaj w szkole ołówka.
  19. Jeśli do klasy przyleciałby statek kosmiczny, kogo chciałbyś/-abyś, aby zabrał? Dlaczego?
  20. Jeśli grałaby w szkole muzyka, jaką piosenkę byś wybrał/-a?

Zródło: simplesimonandco.com

Foto: flikr.com/shanonwise

Kategorie
rzeczy dla dzieci

20 lat magii z okazji 20-tej rocznicy

Jakie płyną z niej wnioski?

★ Lord Voldemort jest najczęściej używaną nazwą czarnego czarodzieja (1253 razy). Wystąpienia jego innych imion nawet nie sumują się do połowy, jest ich 599.
★ Nawet jeśli czytelnikom wydaje się, że Sirius Black pojawia się dopiero w trzeciej książce, został on wspomniany już w pierwszym rozdziale książki, przez Hagrida.
★ Gellert Grindelwald to negatywna postać, o której dowiedzieliśmy się więcej z filmu “Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. W książce natomiast jego imię pojawiło się tylko dwa razy, raz w pierwszej części i raz w ostatniej.
★ W pierwszej książce Ginny pojawiła się przed Ronem
★ Zło przezwyciężyło dobro! Przynajmniej na słowa…
★ W całej serii książek Harry wspomniał trzy razy “oczy jego mamy”.
★ We wszystkich książkach Harry został wspomniany 11 razy jako “Chłopiec, który przeżył”

Ile razy pojawiają się zaklęcia?

Magia
Pierwszy wykres przedstawia 20 zaklęć i całkowitą liczbę ich występowania. Widać wyraźnie, że “Expecto Patronum” (140), czyli zaklęcie obronne występuje w całej historii najczęściej. Co ciekawe, tuż za nim są niewybaczalne przekleństwa – “Imperius” (49) i “Cruciatus Curse” (39). Najgorszy, uśmiercający czar “Avada Kedavra” pojawia się w tekście łącznie 24 razy. Z codziennych użytecznych zaklęć, na przykład Accio (zaklęcie przywołujące) pojawia się 34 razy, Reparo (zaklęcie naprawiające) 11 razy, a listę zamyka zaklęcie podpalające, Incendio z zaledwie 3 wystąpieniami we wszystkich książkach.

Który stwór dominuje w której książce?

magia
Kolejna grafika prezentuje 15 popularnych magicznych stworów z ich częstotliwością występowania. Jeśli jesteś fanem elfów lub smoków, w czwartej książce znajdziesz najwięcej wspomnień o tych magicznych istotach. Jeśli masz ochotę na prawdziwe emocje z duchami, zalecamy przeczytanie drugiej książki. A jeśli jesteś zafascynowany dementorami, zdecydowanie otwórz trzecią książkę.

Postaci na osi czasu

Nikogo nie zaskoczy fakt, że na osi czasu najczęściej wspominane magiczne trio to: Harry (19018), Ron (6495) i Hermiona (5457). Bez wątpienia ciekawostką jest rozwój imion Lorda Voldemorta. Jako Lord Voldemort pojawia się w pierwszej książce 1253 razy, jako “Sami wiecie kto” 124 razy i jako “Ktoś, kogo nie można wspominać” 58 razy. W drugiej książce natomiast przyjmuje imię “Czarny Pan” (172) i “Tom Riddle” (245).
magia

Jak często występują w książkach magiczne przedmioty?

Magiczne przedmioty są kluczowymi gadżetami w opowieści o Harrym Potterze. Jak daleko dostałby się on bez Mapy Huncwotów czy Miecza Gryffindora? Czy znalazłby wszystkie Horkruksy (czarnoksięskie przedmioty) i Insygnia Śmierci? Ten wykres prezentuje częstotliwość ich występowania we wszystkich 7-iu książkach.
magia

Czy dobro pokonało zło?

magia
W ostatniej części analizy 30 wybranych słów o pozytywnym i negatywnym znaczeniu prowadzi wojnę dobra ze złem. Liczba wystąpień słów w różnych formach gramatycznych określa ich siłę w chmurze słownej, a także wskazuje na to, która ze stron ma większe szanse na zwycięstwo. Wynik 59,2% dla ciemnej strony i 40,8% dla tej błękitnej dowodzi, że nasi ulubieńcy nie walczyli w warunkach fair play, a atmosfera książek była raczej złowieszcza niż pogodna!

Metoda analizy

Analizę przeprowadzili mugole! Dane z tej infografiki wskazują częstotliwość używanych słów w tekście oraz momenty, w których pojawiły się one po raz pierwszy w 7 książkach Harry'ego Pottera J.K. Rowling. Do analizy zostały wykorzystanie książki w formacie e-book w oryginale (tj. w języku angielskim), zakupione na Amazon Kindle i przeanalizowane za pomocą Kindle Cloud Reader.
Źródło: https://www.shopalike.pl/20-lat-magii

Kategorie
rzeczy dla dzieci

Meble dla dziecka – czym wyróżniają się meble DEDE KIDS?

Nowoczesne meble dziecięce

Pierwszy problem, jaki pojawia się przed rodzicami to wybór mebli spośród dwóch głównych grup – albo tych skierowanych stricte do dzieci, albo też takich, które są uniwersalne, a zatem równie dobrze mogą się przydać dorosłym, jak i nastolatkom, a także dzieciom. Na te drugie decydują się ostatecznie przede wszystkim ci rodzice, którzy patrzą daleko w przyszłość i wydając pieniądze na ten cel chcą już zabezpieczyć się na kolejne lata.

Meble


Które rozwiązanie jest najlepsze? Niewątpliwie wszystko zależy od tego, kiedy kupujemy owe meble – wiadomo przecież, że inne potrzeby ma nastolatek, a inne niemowlę. Im młodsze dziecko, tym bardziej potrzebuje mebli pod siebie – kolorowych, bezpiecznych, niewielkich. Dlatego nawet kilkulatek powinien mieć szansę na meble dopasowane do siebie – wersje uniwersalne, na lata, mimo wszystko warto kupić później. Jeśli oczywiście kogoś na to stać. Koszt takich mebelków nie jest jednak bardzo duży – wiadomo też, że maluch potrzebuje mniej mebli niż osoba starsza, bo posiada głównie zabawki, które można i tak pakować na przykład do zbiorczych pudeł.

Pamiętajmy, że pokój dziecka trzeba będzie odświeżać co kilka lat – i co kilka lat zmieniać meble. Niestety, są to wydatki, które trzeba ponieść, ponieważ wiadomo że dzieci są mniej ostrożne, a więc zawsze coś się wyleje, ubrudzi, zniszczy, połamie. To naturalne i w pewnym sensie nie warto z tym walczyć – oczywiście maluch musi znać wyraźne granice, ale niektóre wypadki dzieją się przez przypadek i nie można ich uniknąć.

Idealne meble dziecięce – czyli jakie?

Czym się kierować przy wyborze mebli dla kilkulatka? Specjalnie pomijamy w tym miejscu meble dla niemowlaka, ponieważ on niejako mebelków nie potrzebuje – bywa że łóżeczko znajduje się w pokoju rodziców, a wszystkie zabawki i ciuszki można tak naprawdę trzymać w dowolnych szafach. Natomiast kiedy już dziecko zaczyna chodzić, biegać, przenosi się do swojego własnego pokoiku, potrzebuje swoich mebli – i to takich, które nie będą dla niego zagrożeniem. Jak je znaleźć?
meble

1. Brak ostrych krawędzi

Mebelki dziecięce powinny się cechować raczej klasyczną, prostą formą, ponieważ wówczas posłużą dłużej. Bez względu jednak na to, czy rodzice zdecydują się właśnie na takie, czy może na nieco bardziej oryginalne i wymyślne, trzeba zadbać o to, by nie miały ostrych krawędzi. Dziecko nie ma tak dobrze skoordynowanych ruchów jak osoba dorosła, a przecież nawet dorosłym zdarzają się wypadki. Dlatego wszystko powinno być przyjemnie zaokrąglone i tym samym bezpieczne.


2. Stabilne meble


Kolejna, ważna sprawa to stabilność mebli – nikt przecież nie chce, by coś przypadkiem spadło na dziecko! Wszystkie szafki muszą stać pewnie na ziemi, nie mogą się przechylać. Nie mogą też być zbyt lekkie, ażeby ewentualnie się nie chybotały. Pamiętajmy, że małe dzieci często na przykład trzymają się półek czy szafek, wstając – tym samym ciągną meble w swoją stronę. Stabilne mebelki będą w tym przypadku oparciem – słabsze mogą runąć na malucha. To niezwykle istotna kwestia i o niej nie wolno zapomnieć!

3. Właściwe tworzywa


Kolejna kwestia to wybór mebli z odpowiedniego tworzywa. Wszystkie dodatki do nich również muszą być właściwe, żeby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Przede wszystkim unikajmy takich produktów, które mają elementy szklane – zbiją się szybciej, niż rodzic zdąży powiedzieć „Tego nie dotykaj!”. Koniecznie trzeba wybrać takie meble, które są wykonane z materiałów trwałych i naturalnych. Na rynku można zresztą znaleźć mnóstwo tak zwanych mebli eko – to znaczy takich, które są wykonane z drewna z odpowiednich plantacji, gdzie po wycięciu sadzi się kolejne drzewo.

4. Meble praktyczne


Ważne, by meble do pokoiku dziecięcego były funkcjonalne – mogły pomieścić wszystkie rzeczy malucha, a także zapewniły mu prawdziwą wygodę. W pokoju musi się więc koniecznie znaleźć wygodne łóżko, spora szafa na zabawki, komoda na ciuchy, biurko z szufladami, a także właściwe oświetlenie. Źródeł światła powinno być więcej i należy o tym pamiętać – jedno główne, najmocniejsze na suficie, drugie na biurku, a trzecie przy łóżku dziecka (na przykład kinkiet). Maluchy zwykle boją się ciemności, więc to ostatnie powinno być przytłumione, by dziecko mogło przy nim spokojnie spać.

5. Białe meble dziecięce


Nawet jeśli dorosłym podobają się raczej wnętrza stylowe, utrzymane na przykład w stylu prowansalskim, angielskim czy afrykańskim, pokoik dziecięcy powinien być zupełnie inny – radosny, kolorowy, jasny, ciepły. Wszystko po to, by dziecko czuło się w nim dobrze i swobodnie! Na ścianach powinny być ciepłe kolory, albo tapety z ulubionymi postaciami z bajek, a meble raczej wybierajmy te jasne, najlepiej białe, z kolorowymi elementami. W takich przestrzeniach kilkulatek po prostu czuje się lepiej i bezpieczniej. Można teraz napotkać trend wyposażania mieszkania całkowicie w jednym stylu – pojawiły się więc i meble dla dzieci pasujące do popularnych stylów wyposażania wnętrz. Nie idźmy jednak w tym kierunku, chyba że reszta domu również jest jasna i pogodna.

Kategorie
odżywianie naturalne

3 przepisy na domowe napoje energetyczne

1. Hydrant – ok. 3-4 szklanek dziennie

Składniki:

  • szklanka wody;
  • plasterek cytryny;
  • szczypta pieprzu cayenne.

Mieszamy wszystkie składniki i gotowe!

Odpowiedni poziom nawodnienia, to, oprócz snu, najważniejsza i najprostsza rzecz, jaką możemy zrobić dla swojego ciała i umysłu. Cytryna nie tylko świetnie smakuje, ale i pomaga utrzymać w organizmie właściwy poziom pH. Pieprz cayenne w naturalny sposób dostarcza nam energii, chroni serce, korzystnie wpływa na krążenie.

2. Quick Fix – szklanka w ciągu dnia, nigdy przed snem

Składniki:

  • szklanka ciepłej wody;
  • ½-2 łyżeczki miodu (do smaku);
  • 1 cm świeżego imbiru;
  • ¼ łyżeczki mielonego kardamonu;
  • ¼ łyżeczki kurkumy.

Dwa plasterki imbiru wrzucamy do szklanki, resztę przeciskamy przez praskę do czosnku. Dodajemy przyprawy, zalewamy całość wodą. Mieszamy.

Imbir przyspiesza metabolizm i poprawia krążenie. Znakomicie wpływa na trawienie. Szczególnie polecamy napój osobom, które w połowie dnia czują się senne. Kurkuma ma działanie podobne do imbiru. Kardamon wpłynie na podniesienie poziomu energii. Miód to zdrowa alternatywa dla białego cukru.

3. The Heavy Lifter – 1 szklanka rano

Składniki:

  • 1 dojrzały banan (eko);
  • ¼ szklanki surowych migdałów;
  • 1 miarka wysokiej jakości serwatki w proszku (o niskiej zawartości cukru);
  • 2 umyte liście jarmużu;
  • ½ szklanki jogurtu naturalnego;
  • 1 łyżka zmielonych nasion lnu;
  • 1 szklanka mleka migdałowego.

Mieszamy wszystkie składniki w blenderze. Przelewamy do szklanki lub kubka.

Kategorie
produkty rzeczy dla dzieci

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Okres wczesnoniemowlęcy to nie czas na grające i kolorowe zabawki. Dzięki zmysłowi wzroku dziecko w pierwszych miesiącach życia uczy się świata. Ale uwaga – nie potrzebuje grających, świecących i “wszystkorobiących” zabawek. Zbyt wiele bodźców przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. W takim razie czego potrzebuje maluch, by stymulować swój wzrok? Twarzy rodziców i bliskich oraz książeczek.
tekturka711

tekturka811Kup w Natuli – 10,31

Przez pierwsze trzy miesiące życia niemowlę widzi tylko mocne kontrasty – biały i czarny. Pozostałe barwy dostrzega w czwartym miesiącu. W tym czasie największą uwagę będą przyciągać szlaczki i czarno-białe, schematyczne wzory. W kolejnych miesiącach wzrok rozwija się bardzo intensywnie. Ostatecznie w okolicach siódmego miesiąca dziecko może dostrzec już nawet maleńkie okruszki. Przez cały ten czas dziecku powinny towarzyszyć książki. Polecamy te od Wydawnictwa Tekturka: seria Dobra Książeczka to siedem tekturowych książeczek przeznaczonych dla dzieci na różnych etapach rozwoju.
tekturka12

Prosta forma i jasny przekaz

Jaka powinna być idealna książeczka dla dziecka? Według wydawnictwa Tekturka, które opracowało zestaw książek dla dzieci od 0 do 3 lat, na  każdym z kolejnych etapów rozwoju dziecko potrzebuje innych bodźców. Pierwsza książka powinna przedstawiać niezbyt szczegółowe ilustracje z wyraźnymi kontrastami: bieli i czerni, zieleni i czerwieni. Następna (3–6 miesięcy) powinna kłaść większy nacisk na kolory, dlatego na ilustracjach znajduje się już więcej barw. Między 6 a 12 miesiącem życia dziecko zaczyna interesować się najbliższym otoczeniem, stąd w książeczce znajdziemy ilustracje przedmiotów codziennego użytku i wizerunki zwierząt. Roczne dziecko dostrzega już szczegóły – na ilustracjach dominują więc wydarzenia. Kilkunastomiesięczne – potrafi wypowiedzieć nawet kilka słów i uwielbia wyrazy dźwiękonaśladowcze. Dwulatki, które intensywnie ćwiczą swoją mowę, potrzebują już pierwszych historii. Ostatnia książeczka z serii rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe, dlatego znajdziemy w niej fabułę i zwierzęcych bohaterów z całkiem ludzkimi zachowaniami.
tekturka6
tekturka9
Książeczki Wydawnictwa Tekturka to jedyne na rynku produkty, które są precyzyjnie dobrane do potrzeb i możliwości najmłodszego odbiorcy. Co to znaczy? Seria Dobra Książeczka opiera się na dorobku psychologów rozwojowych z całego świata. Wyniki ich badań pozwalają na idealne określenie umiejętności i możliwości percepcyjnych dziecka w danym wieku i dopasowanie do nich odpowiednich treści. Każda książka oprócz treści dla maluchów zawiera wskazówki dla rodziców i ważne informacje na temat etapu rozwoju dziecka. Cała seria jest naprawdę bardzo przemyślana. Doceniają ją rodzice, a co najważniejsze – dzieci… Także dlatego, że są bardzo wytrzymałe można je bezkarnie smakować (oczywiście pod okiem rodzica).
tekturka4
Książeczki Wydawnictwa Tekturka są mądre i ciekawe. Prawidłowo stymulują rozwój dziecka, ale tylko pod jednym warunkiem – że rodzic jest obok: czyta, naśladuje odgłosy, robi śmieszne miny – wspiera dziecko w odkrywaniu świata.

Książki wydawnictwa Tekturka można kupić w Natuli.pl

Kategorie
produkty rzeczy dla dzieci

Jak dbać o dobre bakterie, czyli o mikrobiomie nie tylko dla dzieci

Mikrobiom to ogół mikroorganizmów (wirusów, bakterii i grzybów) zasiedlających nasz organizm. Nie myślcie jednak, że mikrobiom siedzi wyłącznie w naszych jelitach. Amerykańscy (a jakże!) uczeni odkryli, że wywiera on wpływ na pracę wszystkich narządów, nawet na pracę mózgu, a jego funkcjonowanie może być powiązane z autyzmem, alergiami i wieloma innymi chorobami. Okazuje się, że bakterie z jamy ustnej matki (np. te odpowiedzialne za choroby przyzębia) przenikają do łożyska i płodu (do niedawno myślano, że dziecko w brzuchu matki jest jałowe) i mogą nawet wywołać przedwczesny poród!
mikrobiom

Kup w Natuli – 17,90

Mikrobiom to także główny bohater kartonowej książeczki dla małych i dużych. Wymyśliła go Hanna Gryzińska-Onifade – fizjoterapeutka, terapeuta naturalny, plastyczka, mama i żona. Książka o mikrobiomie rozpoczyna serię o budowaniu wielowymiarowego stanu pełnego zdrowia i pierwotnej witalności. W przygotowaniu są trzy kolejne tytuły: Oddech niepozorny. Nie hiperwentyluję się!, Detoks ruchliwy. Dbam o higienę wewnętrzną, Balans doskonały. Czuję i słucham siebie. Sami przyznajcie, że brzmią intrygująco!
mikrobiom_wspanialy_str1
Od początku byłam bardzo ciekawa tej pozycji. Interesowało mnie szczególnie to, w jaki sposób autorka chce trafić do małych dzieci z tak poważnym tematem, który mnie samej kojarzy się z masą terminów zasłyszanych kiedyś na lekcjach biologii, a których dziś nie jestem w stanie powtórzyć. Może dla kogoś z was to wiedza podstawowa. Dla mnie jest abstrakcją. Dlatego uważam, że „Mikrobiom wspaniały” to absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego, także dla dorosłych.
mikrobiom3
mikrobiom4
Na jedenastu kartonowych stronach książeczki poznajemy mikrobiom – dowiadujemy się, gdzie żyje i jak daje nam znaki o tym, że jest, co lubi, a czego nie znosi, co mu sprzyja, a co wpływa na niego destrukcyjnie. To przecież niezwykle istotna i podstawowa wiedza, która decyduje o naszym dobrostanie psychicznym i fizycznym. Sposób jej podania jest naprawdę bardzo ciekawy i odpowiedni nawet dla maluszków. Krótki, ale jakże treściwy tekst uzupełniają trafne ilustracje. Na końcu znajduje się część teoretyczna, zbiór rzetelnych informacji o mikrobiomie, które pochodzą ze źródeł naukowych. Informacje podane prostym językiem sprawiają, że całkiem poważny i trudny temat staje się bliższy i bardziej czytelny.
mikrobiom_wspanialy_str12
Ów wielowymiarowy stan pełnego zdrowia i pierwotnej witalności, który promuje seria “ProWitalne Wychowanie”, może być naszym udziałem, jeśli:

  • weźmiemy odpowiedzialność za siebie;
  • realnie i bez tabu spojrzymy na to, co kryje się za objawami wszelkich dolegliwości oraz chorób;
  • przystąpimy do systematycznej zmiany nawyków, zachowując wyczucie i zdrowy rozsądek.

Książkę Mikrobiom wspaniały można kupić w Natuli.pl

Kategorie
odżywianie naturalne

Jarmuż – chroni przed chorobami i oczyszcza organizm

Do końca średniowiecza jarmuż był jednym z najpopularniejszych zielonych warzyw w Europie. Do dziś jest składnikiem tradycyjnych potraw portugalskich, holenderskich i brazylijskich.

Jarmuż występuje w kilku odmianach różniących się kształtem liści i barwą: od niebieskawozielonej, fioletowej i szarawej po jasnozieloną. To warzywo smaczne i przede wszystkim zdrowe – uważa się je za bardzo pożywne.

Cenne witaminy i minerały

Liście tego warzywa są wyjątkowo zdrowe. Porcja jarmużu zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminy A i C. To także cenne źródło kwasu foliowego, tak cennego dla przyszłych mam i ich dzieci. Podobnie jak brokuły i inne warzywa kapustowate, jarmuż zawiera sulforafan, związek posiadający właściwości przeciwnowotworowe. Kiedy na skórze pojawiają się siniaki, warto włączyć jarmuż do diety. Dlaczego? Ponieważ ma mnóstwo witaminy K, która wpływa na krzepliwość krwi. Dzięki niej rany szybciej się goją, miesiączki są mniej obfite, a cera ma widocznie mniej pajączków. Aby wit. K lepiej się wchłaniała, potrzebuje tłuszczu. Dlatego warto jeść jarmuż z olejem lub oliwą.

10 powodów, dla których warto pokochać jarmuż:

  1. jest niskokaloryczny, nie ma tłuszczu i jest bogaty w błonnik – jedna filiżanka jarmużu ma 36 kalorii, 5 gramów błonnika i 0 g tłuszczu. Pomaga w trawieniu i jest bombą witaminową,
  2. to źródło żelaza – ma więcej żelaza niż wołowina, a jak wiadomo, żelazo jest nam niezbędne w procesie tworzenia czerwonych ciałek krwi w szpiku kostnym, transportowania tlenu do różnych części ciała, wzrostu komórek, prawidłowego funkcjonowania wątroby itd. Jarmuż to produkt idealny dla kobiet w ciąży,
  3. jest bogaty w witaminę K – pomaga ona chronić nas przed nowotworami, a także jest ważna dla zdrowia kości i krzepnięcia krwi,
  4. zawiera przeciwutleniacze – m.in. karotenoidy, flawonoidy, które pomagają chronić przed nowotworami,
  5. wspiera układ krążenia – spożywanie jarmużu pomaga obniżyć poziom złego  cholesterolu,
  6. działa przeciwzapalnie – dzięki kwasom omega-3. Ponadto pomaga w walce z zapaleniem stawów, astmą i chorobami autoimmunologicznymi,
  7. to źródło witaminy A – korzystnej dla naszego wzroku i skóry,
  8.  jest bogaty w witaminę C – pomaga ona naszemu układowi odpornościowemu, wspomaga metabolizm i nawodnienie,
  9. ma dużo wapnia – pomaga w zapobieganiu utraty masy kostnej, zapobieganiu osteoporozie i utrzymaniu zdrowego metabolizmu. W utrzymaniu elastyczności chrząstek i stawów jest również pomocna witamina C,
  10. oczyszcza organizm.
(Źródło: 10 powodów, dla których warto jeść jarmuż)

Dobry wybór

Szklanka jarmużu zawiera tylko 33 kalorie. Kupując to warzywo, zwróćmy uwagę, aby liście były jędrne i miały głęboki kolor. Unikajmy warzyw z brązowym nalotem oraz okazów z podwiędłymi lub zżółkniętymi liśćmi –mogą to być oznaki nieświeżości. Przejrzały jarmuż można rozpoznać także po drewniejących łodyżkach i grubych żyłkach w liściach. Jarmużu nie należy płukać przez przechowywaniem, ponieważ nadmiar wilgoci może przyspieszyć gnicie. Tuż przed gotowaniem, smażeniem czy zapiekaniem warzywo należy namoczyć w zimnej wodzie. Następnie jarmuż starannie płuczemy, aby pozbyć się piasku czy ziemi. Odcinamy zniszczone liście zewnętrzne i twarde łodygi; te miękkie należy zostawić, ponieważ są źródłem smaku. Aby warzywo zmiękło, należy je dość długo gotować. Jednak należy pilnować momentu, gdy jarmuż ma jeszcze intensywny zielony kolor. To gwarancja zachowania dużej ilości witamin.

Foto: flikr.com/b_2

Kategorie
recenzje

AlaAntkowe BLW – książka kucharska

Ania i Asia – autorki bloga kulinarnego AlaAntkowe BLW, mamy odpowiednio: Antka i Ali – od lat zgłębiają temat odżywiania rodziny, a swoich czytelników uczą jak delektować się jedzeniem, wprowadzają w świat nowych smaków, wspierają w kwestiach wiedzy na temat BLW i pokazują, jak zdrowo gotować dla rodziny. Swoją wiedzą dzielą się na blogu, na warsztatach, a od niedawna także na kartkach swojej pierwszej książki, która właśnie trafiła w moje ręce.

150 zdrowych przepisów to masa inspiracji, rozwiązań idealnych na ostatnią chwilę, kiedy w domowej spiżarni nie mamy wachlarza produktów i odwrotnie – kiedy wrócimy z zakupów z torbą tych zdrowych, sezonowych czy niepopularnych, ale bez pomysłu na wykorzystanie. I gwarantuję, że bez względu na to, czy macie doświadczenie w gotowaniu, czy dopiero stawiacie pierwsze kroki w metodzie BLW, ale i każdym innym sposobie rozszerzania diety, z przepisami Ani i Asi, będziecie jeść smacznie.

blw2

Książka Ani Piszczek i Asi Anger to coś więcej niż zbiór przepisów. Zanim do nich dotarłam, czekała mnie ciekawa lekcja na temat BLW. Metoda stara jak świat, czyli samodzielne jedzenie przez dzieci nie jest mi obca, dlatego wstęp był dla mnie rodzajem powtórzenia i usystematyzowania wiedzy. Ale rodzic laik dowie się z niego całkiem sporo, m.in. że zwykle rozszerzanie diety dziecka wiąże się z pojawieniem się w jego menu marchewki i jabłka. Jednak nie oznacza to, że owoce te mają być podane w formie papki, a dziecko ma być karmione łyżeczką. Bo dzieci na BLW zjedzą owoce i warzywa w formie kostki, „frytki” lub różyczki. Ponadto dowiemy się po czym poznać, że dziecko jest gotowe na wprowadzanie pierwszych stałych posiłków, jakie sprzęty są potrzebne, poznamy triki na sprawne gotowanie i dowiemy się, jak solić bez użycia soli i słodzić bez cukru.

Przechodzę do przepisów – to moja ulubiona część

Każdy przepis oznaczony jest symbolem diety eliminacyjnej: bez glutenu, bez jajek, bez nabiału, wegetariańska. Przepisy są podzielone na pięć grup (rodziałów), w zależności od czasu i okoliczności jedzenia: pierwsze posiłki, śniadania, przekąski na wyjście, obiady, domowe słodkości (bez cukru!), dania na specjalne, świąteczne okazje oraz te bazowe, na których podstawie można stworzyć inne danie (np. przepis na mleko owsiane czy idealny sposób na kaszę jaglaną). Dzięki temu poruszanie się po książce kucharskiej przychodzi mi z łatwością. Jedyne czego mi brakuje, to sznurka-zakładki, którym mogłabym zaznaczyć mój przepis „na topie”. Ale od czego są papierowe zakładki, w dodatku te wykonane przez rezolutną sześciolatkę specjalnie dla mnie, bym mogła oznaczyć jej ulubiony przepis na ciasteczka z amarantusem i śliwką. W ogóle mam wrażenie, że od kilku dni przygotowuję tylko domowe słodkości. W sumie co się dziwić – muffinki dyniowo-amarantusowe, ciasteczka owsiane czy z pestkami dyni i orzechami są naprawdę proste w wykonaniu, a smakują wspaniale. W dodatku córka może zabrać je ze sobą na drugie śniadanie do szkoły czy jako przekąskę do kina i na basen. Mnie najbardziej przypadły do gustu przepisy na obiad. Penne w kremowym sosie szpinakowym, leniwe z kaszą gryczaną czy placki pietruszkowe, to dania typowo dorosłe, ale Asia i Ania zgrabnie przekładają je na propozycje dla całej rodziny. Na szczęście jest ich całkiem sporo, więc pomysłów na obiady w najbliższych dniach na pewno mi nie zabraknie.

Układ stron w książce został starannie przemyślany i zaplanowany, nic nie jest w niej przypadkowe. Większość przepisów jest opatrzona estetycznym zdjęciem potrawy. Co ważne, ta, którą uda nam się przygotować w domu wizualnie nie odbiega od oryginału. Bo szpinakowe kluski ślaskie, zupa z czerwonej soczewicy czy jabłecznik jaglany po prostu nie mogą się nie udać.

Cała książka ma unikatowy klimat, jakby dziewczyny wiedziały, że owszem – gotowanie jest ważne, ale przed wszystkim chodzi o wspólnie spędzany czas podczas jedzenia. Za tą książką stoi filozofia. BLW uczy rodziców pokory i zaufania do dziecka. Przypomina, że dziecko to też człowiek, tylko mały, z własnym poczuciem głodu i nasycenia, o którym sam decyduje.

Kategorie
recenzje

Fill’n Squeeze – saszetki do wielokrotnego użytku

Przekąski dla dziecka do zjedzenia poza domem najczęściej wkładam do śniadaniówek. Pokrojone owoce i warzywa, kukurydziane bądź ryżowe chrupki, domowe słodycze – te przechowuje się łatwo, ale co z musami, domowymi jogurtami, puree warzywnymi? Dzieci za nimi przepadają. Przelanie ich do butelki nie wchodzi w grę. Testuję  Fill’n Squeeze – to zestaw, który składa się z naczyń do przygotowania domowego posiłku w domu oraz saszetek wielorazowego użytku, z których dziecko pije. Dzięki temu mam zdrowe i świeże jedzenie zawsze pod ręką.

Fill’n Squeeze można kupić w kilku sklepach. Lista: babyandtravel.pl.

fill

Zdrowe jedzenie w domu i poza nim

Na spacerze, w podróży, na placu zabaw rodzice są zdani zwykle na gotowe przekąski (np. kukurydziane chrupki). Domowe musy i serki na bazie jogurtu do tej pory pozostawały w sferze marzeń. Fill’n Squeeze to duża wygoda – z przenośnej saszetki dziecko może jeść w każdych warunkach, bez zbędnego bałaganu, co pozwala zabrać domowe, zdrowe i świeże jedzenie dla malucha w każde miejsce. Wielkim plusem zestawu jest to, że posłuży dziecku i rodzicom przez naprawdę długi czas. Pierwsze zastosowanie znajdzie w momencie rozszerzania diety.

fill5

Wprowadzanie pierwszych stałych posiłków do diety dziecka nie zawsze przebiega gładko. Dziecko poznaje nowe smaki, samo wybiera, które mu smakują (jeśli rodzice wybierają metodę BLW). Akceptacja smaku owoców zwykle następuje szybciej niż w przypadku warzyw, bo owoce są słodsze. Mus lub puree to świetny sposób, by połączyć owoce i warzywa. Powstanie gęsta potrawa, w zależności od użytych składników – nawet zupa-krem. Z saszetek mogą korzystać także starsze dzieci, górnej granicy wieku nie ma.

fill8

Jak to zrobić?

Napisałam już, czym możemy wypełnić saszetkę wielorazowego użytku – już piszę, w jaki sposób to zrobić. Jest to niezwykle prosta czynność. Zestaw startowy Fill’n Squeeze zawiera: pojemnik o pojemności 500 ml do napełniania saszetek, nakrętkę na pojemnik, tłok, 5 wielorazowych saszetek, instrukcję obsługi w języku polskim. Wybrane owoce lub/i warzywa muszą być miękkie, by dały się zamienić w mus. Marchewkę, buraka, kalafior, ziemniaka czy inne warzywa wcześniej gotujemy i studzimy. Następnie składniki blendujemy – chyba, że są na tyle miękkie, że możemy rozgnieść je widelcem, np. banany, jagody, maliny, kiwi. Następnie produkty umieszczamy w pojemniku z zestawu Fill’n Squeeze. Uwaga – nie dosładzamy i nie dosalamy potrawy. Odkręcamy nakretkę ulokowaną na dole pojemnika i dołączamy odkręconą saszetkę wielorazowego użytku. Następnie składniki w pojemniku dociskamy tłokiem. Pod wpływem ciśnienia saszetka napełnia się pokarmem. Kontrolę ułatwiają miarki na pojemniku i na saszetce – rodzic wie, ile musu przygotować by wypełnić jedną lub więcej saszetek. Tłok, dzięki silikonowej nakładce, napełnia saszetki pokarmem. Jednak po zdjęciu nakładki, ma otwory, dzięki którym rozdrabnia miękkie owoce i warzywa (jak tłuczek do ziemniaków).

W zestawie mamy 5 saszetek, możemy wypełnić je wszystkie i zamrozić. Wtedy w razie planowanego wyjścia z domu wyjmujemy saszetkę i rozmrażamy ją. Jeśli dziecko nie zje całej zawartości saszetki, chowamy ją do lodówki na max. 24 godziny. Zawartość saszetki można spożywać bezpośrednio z niej lub za pomocą specjalnej łyżeczki z gwintem mocowanej do woreczka – wtedy pokarm wyciskamy na nią i podajemy dziecku. To świetne rozwiązanie dla najmłodszych dzieci. Rodzic podaje tyle, ile dziecko ma ochotę zjeść, a resztę odkłada do lodówki. Fill’n Squeeze to tańszy odpowiednik saszetek jednorazowych z przekąskami dostępnymi w sklepach. Choć jednorazowy zakup zestawu wiąże się z kosztem ok. 115 zł, to ta inwestycja szybko się zwróci. Nie bez znaczenia jest fakt, że dzięki wielorazowym saszetkom produkujemy mniej odpadów.

Dlaczego warto używać Fill’n Squeeze?

Recenzowany zestaw bardzo łatwy sposób karmienia dzieci prosto z saszetki dosłownie w każdym miejscu. Jest on znakomitym rozwiązaniem dedykowanym dzieciom od 6 miesiąca życia. Górnej granicy nie podaję, ponieważ sama chętnie napełniam saszetki domowym musem także dla mojej sześcioletniej córki, która zabiera je do przedszkola, na plac zabaw, na basen, do kina. Poza tym saszetki zmieszczą się do każdej śniadaniówki – dzieci mogą zabierać je do szkoły. Muszę wspomnieć o samych torebkach. Są wykonane z bezpiecznego materiału, który można zamrażać i podgrzewać w kąpieli wodnej (producent rekomenduje także podgrzewanie w mikrofalówce, ale ja zdecydowanie tego unikam). Z tyłu opakowania jest także miejsce na opisanie saszetki. Możemy wypisać składniki i datę przygotowania. Te informacje są przydatne w przypadku zamrażania saszetek.

Fill’n Squeeze:

  • jest odpowiednie dla dzieci od 6 miesiąca życia,
  • pozwala kontrolować zawartość torebek, co jest szczególnie istotne w sytuacji, kiedy dziecko ma alergie pokarmowe, szczególną dietę lub po prostu gdy rodzic chce kontrolować ilość cukru oraz pochodzenie składników,
  • to ogromna oszczędność dla domowego budżetu – tania alternatywa dla gotowych słoiczków oraz wyciskanych deserków dla dzieci,
  • wielorazowe saszetki są łatwe do utrzymania w czystości, pojemnik do wypełniania saszetek można myć w zmywarce,
  • jeśli mamy więcej niż jedno dziecko, można rozważyć dokupienie dodatkowych saszetek (koszt 5 sztuk to ok. 29 zł),
  • pojemność saszetki: 150 ml (większość kupnych deserków to pojemność 90 ml).

Kategorie
recenzje

Czapki i chusty hand made Marlena Dittrich For Kids

Wiosna (na razie tylko w kalendarzu;) zawitała także do naszych szaf! Pojawiło się w nich więcej kolorowych ubrań i dodatków, lekkich i zwiewnych, choć wiosną – nadal ciepłych. Redakcyjne dzieci noszą czapki i chusty od Marlena Dittrich For Kids.

marlena1

Dodatki w żywych kolorach

Ciepłe miesiące rządzą się swoimi prawami. Nadal lubimy stonowane kolory i to one dominują w szafach dzieci, jednak znalazło się więcej miejsca na kolor. Czapka od Marlena Dittrich For Kids jest rewelacyjna. Dzięki temu, że jest wykonana z jersey’u, pasuje na główkę niemowlaka i przedszkolaka. Zawsze powraca do swojego pierwotnego kształtu, nawet po wielu praniach. Czapka nie ma lamówki, dzięki czemu na obwodzie delikatnie się wywija. Ma podłużny kształt, przypominający czapkę krasnala. Nie opina główki dziecka, raczej swobodnie ją otula.

marlena2

Chusta znakomicie sprawdza się podczas chłodnych wiosennych poranków. Miękkie warstwy: minky i bawełna, otulają szyję dziecka. Chusta ma na tyle duży rozmiar, że swobodnie zawiązana nie krępuje ruchów malucha. Większy rozmiar chusty pasuje nawet na osobę dorosłą. Jest dwustronna, można ją nosić eksponując jednokolorową warstwę minky bądź wielobarwną warstwę bawełnianą. Ważne, by po praniu rozwiesić chustę i czapkę. Jeśli jest taka potrzeba, można prasować bawełnę i jersey (w niskiej temperaturze).

marlena

Wzory wybierają dzieci

Marlenę, która szyje czapki i chusty, do szycia zainspirowały oczywiście dzieci, które uwielbiają wszystko, co wesołe i kolorowe. Na rynku brakowało jej czapek i chustek w tęczowych kolorach z ciekawymi motywami. Tak powstały pierwsze projekty, uszyte na 50-letniej maszynie babci Marleny. Marlena zawsze używa sprawdzonych materiałów, staranie wybieranych. Wszystkie chusty i czapy są najpierw testowane na jej własnych dzieciach. Często to dzieci wybierają motywy i wzory – noszą to, co im się podoba.

Czapki i chusty Marlena Dittrich For Kids:

  • czapki są wykonane z jersey’u, natomiast chusty to połączenie certyfikowanej bawełny i tkaniny minky (poliester),
  • są estetycznie wykończone,
  • dają ciepło (ważne, gdy poranki i wieczory są chłodne),
  • są elastyczne, a dzięki temu dobrze przylegają do głowy i szyi dziecka,
  • rosną razem z dzieckiem i posłużą przez kilka sezonów,
  • czapki są dostępne w uniwersalnym rozmiarze od 0 do ok. 8 lat (zwykle pasują też na starsze dzieci), natomiast chusty są dostępne w dwóch rozmiarach – dla młodszych i starszych dzieci,
  • są wykonywane na indywidualne zamówienie, więc jest spora szansa, że nasz zestaw będzie wyjątkowy i niepowtarzalny!

 marlena5