Kategorie
odżywianie naturalne

Szybkie w przygotowaniu, wiosenne i smaczne – idealne przepisy na piknik

1. Muffiny z jabłkiem

Składniki:

  • 1 szklanka mąki gryczanej,
  • ¼ szklanki mleka ryżowego,
  • 1 jabłko,
  • 3 łyżki rodzynek,
  • 2 ½ łyżki ksylitolu,
  • 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej.
  • przyprawy do smaku: cynamon, imbir, kardamon.

dobrzejemy7

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzej do 190℃. Jabłko umyj, obierz, pokrój w kostkę. W misce wymieszaj suche składniki (oprócz ksylitolu), następnie dolej mleko i olej, wrzuć kawałki jabłka. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. W razie potrzeby dla rozrzedzenia dodaj mleko. Ciasto nałóż do foremek na muffiny do ⅔ ich wysokości. Każdą posyp na wierzchu odrobiną ksylitolu. Piecz ok. 20 minut, aż będą zarumienione.

2. Ciastka owsiane

Składniki:

  • ½ szklanki płatków owsianych,
  • 1 łyżka wiórków kokosowych,
  • 1 łyżka suszonej żurawiny,
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 2 banany.

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzej do 170℃, najlepiej w termoobiegu. Do jednej miski wrzuć banany i rozgnieć je widelcem. Wsyp płatki, sodę i dokładnie wymieszaj. Połowę masy przełóż do drugiej miski. Posiekaj żurawinę. Do pierwszej miski dodaj wiórki, a do drugiej żurawinę. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Z każdej masy ulep małe kulki i rozłóż na papierze, lekko ugniatając. Piecz około 13 minut.

3. Kebab w tortilli

Składniki:

  • 1 tortilla,
  • 4 kotlety sojowe (najlepiej z certyfikatem eko),
  • 3 listki sałaty lodowej,
  • ⅓ żółtej papryki,
  • 1 ogórek kiszony,
  • 4 zielone oliwki,
  • 1 łyżka oleju rzepakowego.
  • przyprawy do smaku: kurkuma, majeranek, oregano, pieprz, sól morska.

dobrzejemy4

Przygotowanie:

Do miski nalej wrzątku, włóż kotlety i poczekaj, aż zmiękną. Następnie odcedź je i wymieszaj ze wszystkimi przyprawami. Rozgrzej patelnię z olejem i na małym ogniu podsmaż kotlety. Paprykę umyj i pokrój w cienkie paski. Sałatę umyj i porwij na mniejsze kawałki. Cebulę posiekaj, ogórek i oliwki pokrój w plasterki. Usmażone kotlety podziel na mniejsze kawałki, wymieszaj z warzywami i nałóż do tortilli. Zawiń i gotowe.

4. Kanapki z masłem migdałowym

Składniki:

  • 2 kromki chleba pełnoziarnistego,
  • 3 łyżki migdałów,
  • 3 łyżki oliwy z oliwek,
  • 1 łyżeczka natki pietruszki.
  • przyprawy do smaku: imbir.

dobrzejemy1

Przygotowanie:

Rozgrzej patelnię i bez tłuszczu, na małym ogniu upraż migdały. Odstaw do ostygnięcia. Następnie zmiel je w młynku do kawy lub blenderze. Dodaj oliwę, aby uzyskać gęsty krem. Na koniec dorzuć posiekane listki pietruszki oraz przyprawy i wymieszaj.
Masło przechowuj w słoiczku w lodówce.
Wskazówki: można dodać ząbek czosnku lub inne zioła. Zamiast natki pietruszki sprawdzi się też liść bazylii albo mięty.

5. Kanapki z pastą czekoladową na mleku ryżowym

Składniki:

  • 60 gramów gorzkiej czekolady,
  • 1 łyżka orzechów laskowych,
  • ⅓ szklanki mleka ryżowego,
  • 1 łyżka ksylitolu,
  • 2 kromki pełnoziarnistego chleba na zakwasie.

dobrzejemy6

Przygotowanie:

Rozgrzej suchą patelnię, wrzuć orzechy i mieszając podpraż kilka minut. Skórka ma być mocno zbrązowiona. Następnie zsuń orzechy na ściereczkę kuchenną i pocieraj, złuszczając skórkę, po czym zmiel je w młynku. W rondelku podgrzej mleko, wrzuć pokruszoną czekoladę, mieszaj, aż się rozpuści, ale nie dopuść, aby się zagotowała. Na koniec dodaj orzechy i zamieszaj. Całość przełóż do wysokiego naczynia, wsyp ksylitol. Wszystko miksuj kilka minut.

Wskazówki: jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem dobrego blendera, możesz od razu wrzucić do niego wszystkie składniki i zmiksować, bez rozpuszczania czekolady.

6. Kanapka z pyszną pastą orzechowo-słonecznikową

Składniki:

  • 2 kromki chleba pełnoziarnistego,
  • 5 łyżek orzechów włoskich,
  • 4 łyżeczki łuskanego słonecznika,
  • ½ cebuli,
  • 3 łyżeczki natki pietruszki,
  • 1 łyżeczka kiełków lucerny.
  • przyprawy do smaku: pieprz, sól morska.

Przygotowanie:

Orzechy i słonecznik zalej przegotowaną wodą i zostaw na minimum godzinę. Następnie odsącz i zmiksuj wraz z przyprawami. Możesz dodać do masy odrobinę wody, tak aby powstała pasta nie była zbyt gęsta. Pastę nakładaj na kanapki i dekoruj listkami pietruszki oraz kiełkami.
Wskazówki: przed zmiksowaniem do pasty  możesz dodać listki bazylii lub mięty, wtedy zupełnie zmieni aromat.
Orzechy włoskie wspomagają dotlenienie mózgu, a według badań dr. Vinsona zwierają najwięcej przeciwutleniaczy spośród wszystkich orzechów.

7. Pyszna pasta marchewkowo-figowa

Składniki:

  • 1 marchew,
  • 3 suszone figi,
  • 1 łyżka migdałów,
  • ⅓ łyżeczki soku z cytryny,
  • ⅓ łyżeczki masła,
  • 1 kromka pieczywa.
  • przyprawy do smaku: zmielone goździki, kardamon.

dobrzejemy3

Przygotowanie:

Figi mocz minimum godzinę. Wytnij z nich ogonki. Marchew ugotuj na parze lub na małym ogniu uduś w rondelku pod przykryciem. Wszystkie składniki wymieszaj i zmiksuj na gładką masę. Podawaj na kanapce.
W garści suszonych fig jest tyle wapnia, co w szklance pełnotłustego mleka, a jest on lepiej przyswajalny.

8. Warzywny pasztet soczewicowy

Składniki:

  • ⅓ szklanki czerwonej soczewicy,
  • 1 łyżka kaszy jaglanej,
  • 1 marchew,
  • ⅓ cebuli,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łyżka orzechów włoskich,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • ½ szklanki mąki kukurydzianej,
  • szczypta soli morskiej,
  • ½ łyżki płatków migdałowych,
  • przyprawy do smaku: imbir, kurkuma, papryka słodka, kminek.

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną przepłucz na sitku pod bieżącą wodą i przelej wrzątkiem. Soczewicę przepłucz i wraz z kaszą ugotuj do miękkości (bez przykrywania) w szklance wody. Marchew pokrój w plastry i ugotuj na parze lub pod przykryciem na małym ogniu w niewielkiej ilości wody. Rozgrzej piekarnik do 180℃. Na blaszce ułóż plastry cebuli oraz czosnek i zapiecz kilka minut. Następnie zmiksuj marchew, cebulę i czosnek. Dodaj soczewicę, pokrojone orzechy oraz przyprawy i zmiksuj ponownie (masa nie musi być całkiem gładka). Wszystko włóż do formy keksówki wysmarowanej oliwą. Piecz 50 minut w 180℃. Na koniec posyp płatkami migdałowymi.
Pasztet nadaje się do krojenia dopiero po wystygnięciu. Można go jeść samego lub z chlebem pełnoziarnistym.

9. Wiosenny koktajl

Składniki:

  • 1 szklanka mleka roślinnego,
  • 1 banan,
  • 1 łyżka miodu,
  • ½ mango.

Przygotowanie:

Składniki przełóż do blendera i dokładnie zmiksuj.

dobrzejemy5

10. Koktajl czerwony

Składniki:

  • 1 szklanka soku pomidorowego,
  • 25 gramów naturalnego tofu,
  • 1 łyżka zarodków pszennych,
  • 1 łyżeczka siemienia lnianego,
  • 1 ząbek czosnku.

dobrzejemy2

Przygotowanie:

Zmiksuj wszystkie składniki.
Przygotowując koktajl dla osoby na diecie bezglutenowej, zamiast kiełków pszenicznych użyj kiełków lucerny

11. Koktajl zbożowy

Składniki:

  • ¼ szklanki kaszy jaglanej,
  • ¼ szklanki białego ryżu basmati,
  • 4 suszone śliwki,
  • 3 daktyle,
  • 2 suszone morele.
  • przyprawy do smaku: cynamon, imbir, kardamon, kurkuma.

Przygotowanie:

Kaszę oraz ryż przepłucz razem na sitku pod bieżącą wodą. W rondelku zagotuj wodę i wrzuć do niej kaszę z ryżem i przyprawami. Gotuj 30 minut. Do miseczki przełóż pokrojone owoce, zalej je wrzątkiem. Kiedy kasza i ryż będą gotowe, dodaj do nich namoczone owoce. Wszystko zmiksuj na gładką masę, powinna mieć konsystencję jogurtu. Jeśli będzie zbyt gęsta, dolej nieco wody.
Wskazówka: koktajl według tego przepisu można robić z każdej kaszy, na mleku ryżowym lub soku jabłkowym, można dodać do niego 1 łyżkę mleka kokosowego lub zmielonych nasion siemienia i sezamu.

Foto: flikr.com/donnieray

Kategorie
wychowanie

Złudna potęga słowa „uważaj”

Samodzielne doświadczanie świata to najlepsza nauka

Dzieci uczą się przez doświadczenie. Abstrakcyjne pojęcia takie jak zimny, ostry czy twardy trudno im zrozumieć wyłącznie na podstawie definicji. Nawet cierpliwe tłumaczenie, co znaczy gorący, nie zastąpi włożenia ręki do wody. Sprawdzić – poczuć – zapamiętać. Na własnej skórze, bez pośredników. Ten schemat nauki jest najskuteczniejszy, dlaczego więc tak często chcemy dzieci ostrzegać, uprzedzać i wyręczać? Nadopiekuńczy rodzice ciągle wyobrażają sobie złe rzeczy, jakie mogą przytrafić się dzieciom. Niestety, karmiąc je swoimi lękami, nie dają im szansy na zdobywanie nowych doświadczeń (tych dobrych i tych złych) i wyciąganie wniosków na przyszłość.

Życie jest niebezpieczne, a ty nie poradzisz sobie sam

Zagrożenia czają się wszędzie i tylko czujny rodzić jest w stanie ustrzec przed ich bolesnymi konsekwencjami. Taki przekaz dostaje dziecko zalewane przy każdej okazji falą ostrzeżeń.

Gdy rodzic, nawet w najlepszej wierze, mówi:

– Uważaj, to gorące!
– Nie ruszaj, bo się skaleczysz!
– Zostaw, to jest ciężkie!

dziecko słyszy:

– Nie dasz rady.
– Nie uda ci się.
– Nie warto próbować, bo i tak się nie uda.
[ksiazki id=”20,19,9″]

Złudna potęga słowa Uważaj!

Czy Uważaj! sprawi, że dziecko będzie ostrożniejsze? Nie, maluch wspinający się po drabince, niosący wypełnioną po brzegi szklankę albo smarujący kanapkę dżemem jest maksymalnie skoncentrowany na tym, co robi, i każde Uważaj! z tego skupienia go wytrąca. Właśnie wtedy nietrudno o wypadek. Uważaj! uspokaja dorosłego (bo uprzedził, ostrzegł), ale jedyną nauką, jaką wynosi z niego dziecko, jest przekonanie, że nie powinno podejmować samodzielnych decyzji, bo jest ktoś, kto wie lepiej. Tym samym uczy się, że nie może ufać swoim odczuciom i zmysłom. Być może Uważaj! uchroni je od porażki, ale dopiero doświadczenie konsekwencji swoich działań (upadku, poślizgnięcia się, zmarznięcia czy zmoknięcia) nauczy dziecko, że warto być ostrożnym i co to w konkretnej sytuacji oznacza. Krojenie ostrym nożem jest niebezpieczne, bo można się skaleczyć – dlatego trzeba go trzymać pewnie i odpowiednią stroną, a kroić w skupieniu i zdecydowanie. Wchodzenie na sam szczyt drabinki może być niebezpieczne, bo wystarczy zapatrzyć się na coś w oddali, żeby postawić nogę w złym miejscu i spaść – trzeba więc skoncentrować się na patrzeniu pod nogi i wybierać dobre oparcie dla rąk. Tego można nauczyć się wyłącznie przez doświadczenie. A żeby zdobyć jakąś umiejętność, trzeba ćwiczyć.

Pułapki nadopiekuńczości

Każdy rodzic chce chronić swoje dzieci przed niebezpieczeństwami, czasem jednak sama nadopiekuńczość wyrządza więcej szkody niż to, czemu miała zapobiec, a dziecko rośnie w poczuciu, że nie powinno i nie potrafi o niczym decydować.

Nadopiekuńczość utrudnia rozwinięcie u dzieci takich cech jak:

  • odwaga, wiara we własne siły,
  • samodzielność,
  • ciekawość, otwartość na nowe,
  • chęć podejmowania wyzwań, eksperymentowanie,
  • doskonalenie się, ciągłe podnoszenie poprzeczki.

Czy to właśnie nie są te cechy, które chcieliby widzieć u swoich latorośli rodzice? Nadopiekuńczość, choć bierze się z troski, zamiast wspierać, podcina skrzydła. Jak więc okazywać miłość, nie sabotując jednocześnie rozwoju dziecka?

  • Pozwolić podejmować decyzje i pokazać, że zdanie dziecka jest ważne (wybór: wolisz założyć niebieską czy zieloną bluzkę? albo: zjesz gruszkę czy jabłko? leży w granicach możliwości kilkulatka).
  • Oferować wsparcie (jestem obok, gdy będziesz mnie potrzebować), ale nie podsuwać gotowych rozwiązań.
  • Podkreślać to, w czym dziecko jest dobre, i tworzyć sytuacje, w których może być zadowolone z własnych osiągnięć.
  • Zachęcać do podejmowania wyzwań i dawać zadania na miarę dziecięcych możliwości, dostosowane do wieku i stopnia rozwoju (w których dziecko może wykorzystać to, co już potrafi, do zdobycia nowych umiejętności).
  • Uczyć, że nie zawsze wszystko się udaje (bezpiecznym sposobem nauki przegrywania są gry planszowe – tu nie warto dawać forów najmłodszym).

Naszym zadaniem jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa – jesteśmy potrzebni na przykład wówczas, kiedy maluch chce wbiec na ulicę… Jednak między zapewnieniem bezpieczeństwa a przyzwoleniem na eksplorację świata jest jeszcze cała gama naszych rodzicielskich przyzwyczajeń, które „podcinają małe skrzydła”. Pozwólmy dzieciom uczyć się naprawdę – doświadczać, potykać się i wstawać.
Foto: flikr.com/nova_hokie

Kategorie
recenzje

Czas na kolorowanki!

kolorowanki1

Moja córka to wielka fanka kolorowanek. Bardziej nawet wciąga ją samo zbieranie kolejnych książeczek, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną użyte. Prawda jest bowiem taka, że kolorowanie szybko się jej nudzi, czasem też sprawia trudność i budzi frustrację (bo za trudne, bo za nudne, bo zbyt szczegółowe lub odwrotnie – za mało wymagające).

Jest jednak jeden rodzaj kolorowanek, który niezmiennie sprawia jej potężną frajdę i angażuje zmysły na 100 proc. To wielkie, kartonowe kolorowanki 3D, przy których bez problemu można wyciągnąć paletę farb i przerobić na – malowanki. Sprzyja temu wytrzymała tektura i duża przestrzeń, a także masa elementów do zamalowania.

Do naszego mieszkania trafiły ostatnio aż cztery takie kolorowanki. Dwie kamieniczki królewny – wielkie, kartonowe modele do składania i samodzielnego kolorowania, miarka wzrostu i edukacyjny arkusz z literkami. Cały wachlarz możliwości dla 4-latki, która kocha brudzić się farbami najszczerszą miłością.

kolorowanki5

Do malowania kamieniczek zabrała się w pierwszej kolejności. Wszak królewny to jej konik, podobnie jak budowanie, zlepianie w całość i wymyślanie alternatywnych form konstrukcyjnych dla tych podanych w instrukcji. Jej zaangażowanie w tak proste czynności cieszy mnie z kilku ważnych powodów. Po pierwsze – gdy ona maluje, ja mam chwilę dla siebie (w przypadku kolorowanek 3D ta chwila rozrasta się do takich rozmiarów, że jestem w tym czasie w stanie “ogarnąć” mieszkanie i zrobić sobie kawę, a potem tą kawę wypić;). Po drugie – malowanie tych kartonów to nie tylko bezmyślne wypełnianie kształtów barwą. To przede wszystkim element wczesnej nauki pisania, ale też skupienia uwagi, wyciszenia i precyzji. Teoretycznie – prosta czynność, z której można wyciągnąć dla dziecka sporo korzyści.

Czy jest coś wyróżniającego się w kartonach Monumi, które przywędrowały do nas dzięki uprzejmości księgarni Platon24.pl? Z pewnością to, że nie są aż tak szczegółowe i skomplikowane do złożenia, by 4–5-latek nie dał sobie z tym samodzielnie rady. Lubię w nich to, że gotowe już dziecięce arcydzieła nie tracą na wartości wraz z zakończeniem artystycznej pracy. Pomalowane kamieniczki służą nam do zabawy lalkami i ludzikami Lego. Miarkę, gdy już będzie gotowa, mam nadzieję powiesić na ścianie. To świetna pamiątka, w dodatku wyjątkowo użyteczna. Podobnie jak literki, które po dokładnym zmalowaniu powiesimy na ścianie, by spoglądały na nas dyskretnie i przypominały, że istnieją. Gdy przyjdzie czas nauki czytania, z pewnością posłużą jako kreatywna pomoc.

kolorowanki2

Czy każda malowanka jest okej? Mam duże wątpliwości dotyczące tych książeczek czy arkuszy do malowania, które narzucają coś dodatkowo (poza i tak narzucającą się już linią i formą), np. mówią dziecku, w jakim kolorze ma pokolorować dany obrazek i pokazują wzór prawidłowego wykonania zadania (drzewa są tylko zielone, a domy mają czerowne dachy). Malowanki Monumi tego nie robią, pozostawiając sporą dowolność – zarówno w technice, jaką wykonasz swoje dzieło, jak też w doborze kolorów i narzędzi. W tych ramach jest więc jakaś doza wolności, która budzi moją sympatię. Warto też pamiętać o tym, że malowanki to tylko jedna z form plastycznych, w których dzieci mogą się trenować. Po kilku godzinach mazania farbami, córka wpadła na pomysł, by zmienić nieco aktywność i wykleić kartonową budę dla psa papierem kolorowym, co następnie wspólnie uczyniłyśmy. To była jej inicjatywa, która bardzo mnie ucieszyła. Jestem otwarta na wszelkie formy twórczej ekspresji i cieszy mnie, gdy sięga po różne techniki tworzenia, ćwicząc swoją kreatywność i wyobraźnię. To pomaga w rozwoju i daje mocne podstawy na przyszłość. Warto o tym pamiętać, podsuwając dzieciom różne materiały plastyczne i będąc gotowym na eksperymenty.

kolorowanki

Koszt kolorowanek Monumi jest stosunkowo niewielki. Kamieniczki królewny to 20 zł. Pozostałe arkusze do malowania – nie więcej niż 10 zł. Po raz kolejny sprawdza się to, co w Dziecisawazne.pl staramy się upowszechniać od lat – nie liczy się ilość (pieniędzy, gadżetów, zaawansowanych technologii). Najczęściej to właśnie najprostsze rzeczy dają naszym dzieciom najwięcej korzyści.

Kolorowanki, miarki wzrostu i arkusze do malowania można kupić w księgarni internetowej platon24.pl.

Kategorie
artykuł sponsorowany rzeczy dla dzieci

Kolonie, obozy, wyprawy. Turystyka dziecięca XXI wieku

Dzisiejsze kolonie czy obozy dla dzieci, to wyjazdy nowej generacji. To doświadczenie, które buduje pewność siebie, pozwala nawiązać relacje, lepiej się komunikować z rówieśnikami i przede wszystkim… w bezpieczny sposób uczyć się niezależności.
Ok, a jakie powinny być kolonie z punktu widzenia dziecka?
kompas7
Współczesne dzieci są wymagające. Mają wbudowany detektor, który bardzo szybko podpowie im… czy warto. Oczekiwania dzieci spełnimy zapewniając im 100% jakości, 100% zabawy, 100% przygody. Oto wybrane kolonie i obozy, na które dzieci CHCĄ JECHAĆ!
Wszystkie wyjazdy, kolonie i obozy możecie znaleźć na stronie Kompas.pl.

Interkampy, czyli nauka, zabawa i rozwijanie pasji

To propozycja, która gwarantuje możliwość rozwijania zainteresowań. Interkamp to nowoczesne kolonie, będące połączeniem kreatywnej nauki, wypoczynku i tworzenia, wykorzystujące naturalny pęd dzieci do zdobywania nowych umiejętności.

Możecie znaleźć tu m.in.

  • obóz produkcji muzycznej
  • obóz gry & roboty & komputery
  • obóz aktorski
  • cyber camp
  • obóz plastyka & fotografia
  • obóz teatr & taniec & muzyka
  • obóz designerski

Propozycja dla wszystkich dzieci, które nie boją się wyzwań, lubią zadawać pytania i do spełnienia swoich ambicji potrzebują tylko… sprzyjającego, kreatywnego otoczenia.

Interkamp z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 7-12, 12-19 lat: kompas.pl

kompas2

Klub Urwisa

… czyli kreatywne i aktywne wakacje dla dzieci w wieku 7–12 lat. W Klubie Urwisa uczestnicy uczą się samodzielności, zaradności życiowej, zdobywają informacje o otaczającym świecie i przeżywają masę przygód, wcielając się w różne postaci: piratów, rycerzy Jedi, detektywów, przyrodników, kucharzy czy czarodziei. Opiekunowie dbają o ich zrównoważony rozwój – zarówno fizyczny, jak też poznawczy i emocjonalny. Dzieci uczą się nawiązywania i utrwalania więzi międzyludzkich, ale też wypracowują proekologiczne postawy. W sam raz, by po obozie zyskać w domu dodatkowego pomocnika do sprzątania za pomocą sody, octu i cytryny.

Klub Urwisa z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla dzieci w wieku 7-12 lat: kompas.pl

Obozy rodzinne i maluszkowe

Na obóz można wysłać już 5-letniego malucha. Oczywiście, jeśli będzie gotowy na rozstanie z rodzicami i wykaże zainteresowanie taką formą spędzania wolnego czasu. Na obozach maluszkowych (np. z cyklu „Moje Pierwsze Kolonie”) dzieciom gwarantuje się masę zabaw i aktywności, a także profesjonalną opiekę wykwalifikowanej kadry. Można też skorzystać z opcji obozów rodzinnych, które oferują atrakcje dla dużych i małych uczestników – wspólne wycieczki, zabawy i inne aktywności.

Obozy rodzinne i maluszkowe z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla dzieci w wieku 5-9 lat: kompas.pl

kompas4

Obozy fabularne

Czyli marzenie każdego fana RPG. Klasyczną grę fabularną można porównać do teatru improwizacji, w którym mistrz gry, czyli osoba prowadząca, jest autorem scenariusza, reżyserem i narratorem. Gracze biorą aktywny udział w tej improwizacji jako aktorzy pierwszoplanowi. Rozgrywka toczy się praktycznie wyłącznie w oparciu o słowne opisy, ale przeżycia dorównują tym rzeczywistym. RPG to świetna, integrująca przygoda dla wszystkich fanów fantasy.
Pewną odmianą obozów fabularnych są obozy gier karcianych „Magic”, obóz japońskiej przygody z mangą, Korean Pop Style, Cosplay Camp oraz obóz dla fanów Odległych Galaktyk. Obcobrzmiące nazwy? Warto się dokształcić, zanim w domu wyrośnie prawdziwy zapaleniec całkowicie oddany równoległej rzeczywistości. Ale spokojnie – to znacznie bezpieczniejsze i dużo bardziej kreatywne niż zwykłe gry komputerowe polegające na strzelaniu do kaczek.

Obozy fabularne z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 12-15, 13-19, 14-20 lat: kompas.pl

Obozy wodne i żeglarskie

Czyli różnorodne propozycje dla „morskich” wilków. Obozy nastawione są na rozwój żeglarskich umiejętności i zgłębianie tajników mazurskich jezior. Doświadczeni wychowawcy, instruktorzy oraz niezapomniane wrażenia z wakacji nad wodą – gwarantowane.

Obozy wodne i żeglarskie z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 7-12, 13-18, 14-19 lat: kompas.pl

kompas1

Przygoda i sport

W tej pojemnej kategorii do wyboru jest aż kilkanaście tematycznych obozów skupionych wokół rozwoju fizycznych umiejętności. Jak przekonują organizatorzy – ile sportów, tyle specyficznych wymagań do ich uprawiania. Dlatego obozy sportowe Kompasu organizowane są wyłącznie w miejscach dysponujących odpowiednią bazą, a ich programy piszą nie tylko metodycy, ale też doświadczeni trenerzy. Wakacyjna przygoda dla wszystkich fanów piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, tenisa, pływania, wspinaczki czy jazdy konnej.

Przygoda i sport z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 7-13, 10-16, 14-18 lat: kompas.pl

Survival i ASG

Militaria i survival, czyli pełna wrażeń przygoda nie tylko dla panów. Obozy militarne Kompasu mają charakter obozów wojskowych z „twardym” szkoleniem i zakwaterowaniem w namiotach. W ramach wyjazdu gwarantowany jest profesjonalny sprzęt militarny, ASG i pełne wyposażenie. Wymagania? Dobra kondycja fizyczna i odporność psychiczna. By każdy chłopiec miał szansę sprawdzić swoją odwagę i wytrwałość, a dziewczyna mogła wyjść poza stereotypowe wyobrażenie o delikatnej i subtelnej kobiecości.

Survival i ASG z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 13-18, 14-18 lat: kompas.pl

kompas5

Turystyka zagraniczna

Świat jest pełen fascynujących miejsc i kultur i tylko czeka, aż go odkryjemy. Na obozach zagranicznych dziecko będzie miało szansę przekonać się na własnej skórze, jak to jest być daleko od domu, i przy okazji podszkolić swój język lub nauczyć się całkiem nowego. A do tego – poznać przyjaciół z odległych zakątków świata!

Turystyka zagraniczna z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 13-18, 15-19 lat: kompas.pl

Wyjazdy językowe i szkoleniowe

Znajomość języków obcych to w dzisiejszych czasach oczywista część wykształcenia każdego człowieka. Ale skuteczna nauka nie powinna ograniczać się do ławki i bezmyślnego wkuwania słówek. Nasz mózg najlepiej uczy się bowiem przez… doświadczenie. Dlatego właśnie wyjazdy językowe są najlepszym sposobem, by trwale i skutecznie opanować obcy język. Na obozach Kompasu dzieci uczą się go przez zabawę, teatr, przygodę, śpiew i… po prostu przez bycie w określonym środowisku językowym.

Wyjazdy językowe i szkoleniowe z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 7-12, 10-16, 13-18 lat: kompas.pl

kompas6

Obozy bezglutenowe

Dziecko cierpi z powodu celiakii? To tak jak około 400 tys. osób w całym kraju. Wystarczająco dużo, by zorganizować obóz, na którym nie będą się musiały przejmować tym, co wyląduje na ich talerzu. Propozycja zawiera kilka profili tematycznych do wyboru, a sam wyjazd objęty jest patronatem Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.

Obóz bezglutenowy z Kompasem
Zobacz wyszukiwarkę obozów i kolonii dla grup wiekowych 12-18, 13-19, 14-18 lat: kompas.pl
Kategorie
rodzina

7 przepisów na masy plastyczne (także jadalne) dla dzieci

Od najmłodszych lat warto oswajać dziecko z mnogością faktur i różnego rodzaju bodźców dotykowych. Wprowadźmy w świat plastikowych zabawek i gumowanych placów zabaw trawę, piasek, korę drzewa, liście… Zaproponujmy zabawy z wykorzystaniem mas plastycznych. Ciastoliny, masy solnej, gliny… Urozmaicając nasze domowe zabawy plastyczne, sięgnijmy po masy mało znane.

1. Slime

Slime to substancja ciągnąca.

Przepis:

  • płynny klej szkolny,
  • woda,
  • boraks w proszku.

W miseczce mieszamy 1/2 szklanki wody z 1 łyżką boraksu, w drugiej mieszamy 2 małe kleje szkolne i 1 szklankę wody, następnie łączymy składniki.

[natuli]

2. Masa orzechowa

  • 1 szklanka masła orzechowego,
  • 2 szklanki mleka w proszku,
  • 1 szklanka miodu.

Mieszamy składniki, w razie potrzeby podsypując mlekiem w proszku.

3. Bezglutenowa i bezmleczna masa jadalna, czyli marcepan

  • 200g migdałów bez skóry,
  • 180g cukru pudru,
  • łyżka wody + kilka kropel olejku migdałowego.

Obrane migdały mielimy w blenderze aż masa będzie lekko klejąca, a drobinki orzechów prawie niewyczuwalne, dodajemy cukier puder, wodę i olejek. Zagniatamy, w razie potrzeby podsypując cukrem pudrem. Gotowy marcepan dzielimy na części i dodajemy barwniki spożywcze (najlepiej naturalne). Chłodzimy w lodówce. Sok z buraka zabarwi nam masę na różowo. Luteina, kurkuma, ryboflawina lub szafran na żółto, chlorofil (do kupienia w sklepie ze zdrową żywnością) na zielono, kakao na brązowo.

4. Ciastolina bezglutenowa

  • kubek mąki bezglutenowej (koncentrat uniwersalny z dodatkiem mąki ziemniaczanej/ ryżowej/ kukurydzianej/ dyniowej, można też wybraną mąkę połączyć w proporcji 1:1 ze skrobią kukurydzianą),
  • pół kubka soli ,
  • 1 łyżka oleju roślinnego,
  • 1 łyżka kamienia winnego (lub bezglutenowego proszku do pieczenia),
  • pół kubka wody,
  • barwnik spożywczy,
  • aromat.

Wszystkie składniki umieszczamy w garnku i podgrzewając na małym ogniu cały czas mieszamy – tak żeby powstała kulka, na koniec całość zagniatamy, dodajemy barwnik i gotowe. Mamy bezpieczną ciastolinę dla dziecka z celiakią, nietolerancją lub alergią na gluten.

Jeśli nasze dziecko toleruje gluten, możemy składniki bezglutenowe zastąpić zwykłą mąką pszenną oraz zwykłym proszkiem do pieczenia – przepis będzie tanią alternatywą kupnej ciastoliny.

5. Masa papierowa

  • gazety codzienne lub opakowania po jajkach – bez naklejek,
  • woda,
  • wiadro lub inny duży pojemnik,
  • 1/2 paczki kleju do tapet,
  • 1kg mąki.

Rwiemy papier na małe kawałki, zalewamy wodą, pozostawiamy na noc. Następnego dnia dodajemy klej do tapet i mąkę, wszystko dokładnie mieszamy. Jeśli masa jest mało gęsta, dodajemy mąki. Rzeźby suszymy najlepiej w miejscu ze stałym dostępem powietrza. Wyschnięte prace można malować farbami

6. Piasek zawsze mokry

  • 6 szklanek mąki,
  • 1 szklanka oleju.

W misce dokładnie łączymy składniki. Powstaje sypka wilgotna substancja, przypominająca drobny piasek, z której można robić babki.

7. Kolorowy ryż

  • ryż lub inne ziarno, makaron, kasza jaglana,
  • barwniki spożywcze,
  • ocet,
  • słoiki.

Ryż wsypujemy do słoika, wlewamy odrobinę (łyżeczkę) octu i barwnik, zakręcamy słoik i energicznie potrząsamy. Można użyć butelki lub innego naczynia. Odkręcamy słoik i czekamy, aż gotowy produkt wyschnie.

Zabaw ryżem jest wiele: możemy mieszać kolory, wyklejać, przesypywać… Jest niezastąpiony przy zabawie w sklep. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze bawić się ryżem suchymi rękami – przy kontakcie z wodą lub śliną ryż farbuje.

Kategorie
rodzina

Dlaczego warto kupować w second-handach?

Second-handy, sklepy z używanymi ubraniami, lumpeksy – tak je nazywamy. Coraz częściej bez skrępowania przyznajemy się do ich odwiedzania, co więcej śmiało się chwalimy, że upolowaliśmy świetny ciuszek dla dziecka czy dla siebie. I nazywajmy second-handy jak chcemy, niech liczy się idea.

Kilka powodów, dlaczego warto kupować w second handach:

  • Po pierwsze, oszczędność!

    Za jedno nowe ubranko możemy kupić nawet kilka kilogramów ciuszków używanych. Oczywiście nie jest to tak proste jak kupno w sklepie – trzeba się naszukać, nie kupować w dzień dostawy (wtedy ceny są najwyższe) i mieć trochę szczęścia. Ale kiedy znajdziemy coś wyjątkowego – satysfakcja będzie większa niż podczas zakupów w sklepie z nowymi ubrankami.

  • Po drugie, zdrowie!

    Skóra dziecka jest 4 razy cieńsza niż u osoby dorosłej. Nowe ubranka dopiero po kilkunastu praniach pozbawione są szkodliwych substancji stosowanych podczas uprawy bawełny i szycia ubranka (nawozy, środki ochrony roślin, konserwanty, barwniki). Kiedy kupujemy w second-handach, paradoksalnie kupujemy ubranka zdrowsze, bo kilkukrotnie wyprane. To bardzo ważne, szczególnie podczas kompletowania wyprawki dla maluszka. Układ odpornościowy małego dziecka jest jeszcze w fazie rozwoju i nie chroni dostatecznie małego organizmu, dlatego szkodliwe substancje w ubrankach mogą wpływać na powstawanie alergii czy problemów skórnych u dzieci.

  • Po trzecie, ekologia!

    Stosując ubrania z odzysku zamiast kupna nowych rzeczy znacznie ograniczamy ilość odpadów. Ograniczamy produkcję, a co za tym idzie, spada zużycie surowców potrzebnych do wytworzenia ubrań i akcesoriów dla dzieci. Wielorazowowość jest piękną, ekologiczną ideą, o której warto pamiętać – zwłaszcza w kontekście dziecięcych ubranek, które najczęściej mogą służyć więcej niż jednemu dziecku.

  • Po czwarte i piąte…

    Jeśli kupujemy ubrania za grosze, nie jest nam szkoda, kiedy dziecko je ubrudzi lub zniszczy podczas radosnej zabawy. Nie bez znaczenia jest także jakość ubrań. W second-handach możemy znaleźć ubrania bardzo dobre jakościowo – prawdziwe perełki. Dodatkowo widzimy od razu, jak wygląda ubranko po kilku praniach – czy jest rozciągnięte, w jakim stanie jest tkanina, kolor, nici.

Używane ubranko powinno być oczywiście wyprane przed tym, jak założymy je dziecku. Warto także użyć kilku kropel antybakteryjnego olejku eterycznego, dodając go do proszku do prania. Ubranko będzie wówczas bezpiecznie odświeżone! Działanie antybakteryjne mają m.in. olejki: eukaliptusowy, pomarańczowy, z drzewa herbacianego. Warto sięgnąć po  olejki z takich ziół jak rozmaryn, kardamon, rumianek czy tymianek.

Coraz częściej organizowane są duże wymiany, niestety zwykle w większych miastach. Często rzeczy niewymienione są za zgodą uczestników przekazywane na cele charytatywne. Bez większego wysiłku, z licznymi korzyściami dla domu i rodziny, pomagamy także innym.

Kategorie
produkty rzeczy dla dzieci

Wymysłowo – tu chodzi o dobrą zabawę. Polska gra karciana dla całej rodziny

Ale od początku. WyMySłowo narodziło się z braku. A – jak wiadomo – potrzeba jest matką wynalazku. Gra powstała podczas rodzinnych podróży, kiedy to dochodzi niekiedy do podbramkowych sytuacji. Okazała się świetną rozrywką i wspaniałym remedium na nudę – nie tylko w podróży. Grę stworzyli rodzice dla swoich dzieci – Dorota Niewczas-Szyposzyńska, która jest także autorką ilustracji, oraz Marcin Niewczas. Tak powstało WyMySłowo oraz rodzinna firma – Mimikoko – producent gry.
wymyslowo5

W pudełku

Gra składa się z 128 różnych kart z ilustracjami. Każda ma podpisy po polsku i angielsku, dzięki czemu wszystkie razem tworzą swoisty słownik polsko-angielski. Także instrukcja napisana jest w dwóch językach.
WymyslowoKarty

Cztery w jednym

Tak naprawdę WyMySłowo to aż cztery gry w jednym pudełku. Celem każdej jest odgadnięcie, o jakiej ilustracji z karty myśli druga osoba. Dozwolone są wyłącznie pytania zamknięte, czyli takie, na które można odpowiadać jedynie tak lub nie.

pudelko 3d duzeWymysłowo – 65 zł

Zbierajkowo

Dla 2 osób w wieku 4+.
Najprostsza wersja gry, w której należy odgadnąć, jaką ilustrację spośród wyłożonych awersem do góry wybrał jeden z graczy. Drugi zadaje pomocnicze pytania zamknięte, dzięki którym może usunąć część kart. Pytania powtarza do czasu, aż na stole zostanie jedna karta z właściwą ilustracją. Wygrywa, jeśli wskaże właściwą odpowiedź, zadając nie więcej niż 10 pytań. Przykład: Czy to jest człowiek? TAK. Zgadujący zbiera ze stołu wszystkie karty, na których nie ma człowieka. Czy zagadką jest mężczyzna? NIE. Zgadujący zbiera karty, na których narysowani są panowie.
Instrukcja

Pomysłowo

Dla 2 i więcej graczy w wieku 7+.
Dwie osoby trzymają karty w ręku, jedna z nich wybiera taką, którą należy odgadnąć. Druga osoba zadaje pytania pomocnicze. Po 10 może otrzymać podpowiedź, którą stanowi rysunek na karcie. Po 5 kolejnych pytaniach otrzymuje kolejną podpowiedź i to jest ostatnia szansa na odgadnięcie rysunku.

Zespołowo

Dla 5–21 graczy w wieku 7+.
W tym wariancie gry jedna osobę wybiera kartę zagadkę, a pozostałe dzielą się na zespoły, które próbują na wyścigi ustalić, o jaką kartę chodzi.

Waćpanowo

Dla 3–5 graczy w wieku 11+.
Najbardziej zaawansowana wersja gry, wymagająca używania tak zwanych kart akcji i zapamiętywania odpowiedzi przeciwnika. Sprawia mnóstwo frajdy także dorosłym!
pudelko 3d tyl duze
 

Dlaczego WyMySłowo to gra inna niż wszystkie?

Bo daje mnóstwo możliwości, uwzględnia różny wiek graczy, pozwala grać zespołowo i bardzo dużej liczbie osób (nawet całej klasie). Warto ją zabrać do samolotu, samochodu, na szkolną wycieczkę albo rodzinne spotkanie. Jest także świetna do nauki języka angielskiego dzięki dwujęzycznym podpisom. Poza tym WyMySłowo:

  • wzbogaca słownictwo,
  • rozwija umiejętności społeczne,
  • wspiera rozwój emocjonalny,
  • doskonali umiejętności matematyczne,
  • ćwiczy pamięć, koncentrację i spostrzegawczość.

WyMySłowo można kupić w Natuli.pl.

Kategorie
better land recenzje

Kubeczki Lady Cup. Nowe podejście do menstruacji

ladycup2

1. Praktyczność

Przeszukując fora internetowe, trafiłam na wiele wątpliwości dotyczących czegoś, co wkłada się do środka pochwy i nosi często nawet przez 12 godzin na dobę (maksymalny czas noszenia takiego kubeczka zależy oczywiście od producenta, ale Lady Cup, który chcę zaprezentować, można nosić tak długo). Czy to bezpieczne, zdrowe a przede wszystkim higieniczne, skoro przez ten czas wydzielina nie ma możliwości wydostania się na zewnątrz? Czy wygodnie jest taki kubeczek włożyć, a co ważniejsze – wyjąć, skoro jego średnica jest tak duża? Co z opróżnianiem go na uczelni, w szkole, w publicznej toalecie i przede wszystkim – czy jego zawartość nie wyleje się na podłogę podczas wyjmowania? Podobne wątpliwości miałam, kupując swój pierwszy kubeczek menstruacyjny. Wybrałam wówczas Me Lunę i po paru nieudanych próbach (kubeczki dość łatwo aplikuje się do pochwy, ale już wyjmowania trzeba się nauczyć, gdyż mocno się zasysają) szybko przekonałam się, że to bardzo wygodne rozwiązanie, nawet – a może wręcz szczególnie wtedy, gdy cały dzień spędza się poza domem.

Dla mnie kubeczek menstruacyjny to optymalne rozwiązanie. Jestem mamą, pracuję, uprawiam sport. I choć jestem daleka od oceny okresu jako „tych dni”, ponieważ doceniam wartość kobiecego cyklu i to, w jaki sposób moje ciało o siebie dba, jak się oczyszcza, jak daje mi znać o swoich potrzebach, niezwykle praktyczne zastosowanie kubeczka ma dla mnie niesamowitą wartość. Przeczytaj: Dwie ważne prawdy o kobiecym cyklu.

ladycup4

2. Zdrowie

Kubeczek aplikuje się w taki sam sposób jak tampon. Zasadniczą różnicą jest taka, że kubeczki nie są wykonane z toksycznych substancji, ale z materiału neutralnego, który dodatkowo uniemożliwia rozwój bakterii. Tampony wchłaniają wydzieliny błon śluzowych a ich porowata konstrukcja sprzyja rozwojowi drobnoustrojów. Kubeczek nie ma tych wad, pozwala pochwie oczyszczać się w sposób naturalny. Nie zawiera też szkodliwych, wybielających substancji (o tym, jakie substancje znajdziemy w jednorazowych tamponach i podpaskach, można przeczytać tutaj: Alternatywa dla konwencjonalnych podpasek i tamponów), toksyn, ftalanów, bisfenolu A (BPA), substancji zapachowych czy lateksu. Kubeczki menstruacyjne wykonuje się z materiałów neutralnych, stosowanych w medycynie od lat – w przypadku Lady Cup to atestowany silikon medyczny bardzo dobrej jakości.

Lady Cup to znacznie zdrowszy wybór niż konwencjonalne podpaski i tampony (również te organiczne czy wielorazowe). Niezależnie bowiem od tego, z jakich włókien wykonany został tampon (i czy był bielony, czy nie), nadal wchłania naturalną wydzielinę z pochwy, która zabezpiecza przed infekcjami i pomaga utrzymać prawidłowe pH. Kubeczek tego nie robi!

3. Komfort

Silikon to zresztą świetne rozwiązanie również dlatego, że w przypadku Lady Cup zróżnicowano jego grubość, dopasowując budowę kubeczka do kobiecych potrzeb i anatomii. I tak grubsza warstwa na górze pomaga mięśniom pochwy utrzymać go w odpowiedniej pozycji, miękka podstawa ułatwia natomiast obsługę np. podczas wyjmowania. Dzięki temu komfort użytkowania jest bardzo wysoki a wyczuwalność w trakcie codziennych aktywności – znikoma. Do wyboru są dwa rozmiary: S – przeznaczony dla kobiet przed 25 rokiem życia i przed porodem, oraz L – dla reszty.

ladycup3

Kubeczek Lady Cup i MeLuna

Paradoksalnie to właśnie wtedy, kiedy jestem poza domem, jeszcze bardziej doceniam funkcjonalność Lady Cup. Po pierwsze – nie muszę przejmować się tym, że konkretnego dnia miesiączka może mnie zaskoczyć. Nie zastanawiam się nad tym, czy mam wystarczającą liczbę podpasek lub tamponów w torebce. Lady Cup aplikuję do pochwy w dniu spodziewanego okresu. Ponieważ jest on neutralny dla środowiska wewnątrz niej, to zupełnie nieszkodliwe, a ja nie mam obaw, że okres zaskoczy mnie w trakcie ważnego szkolenia czy wyjazdu. Po drugie – Lady Cup jest naprawdę pojemny (około 35 ml) i zmieniam go w praktyce tylko dwa razy na dobę – po 12 godzinach od założenia. Po trzecie – nie muszę myśleć o tym, czy cała paczka podpasek bądź tamponów wystarczy, bo jednego kubeczka używam wielokrotnie, a jego czyszczenie jest naprawdę łatwe. W związku z tym, że kubeczek można oczyszczać rzadko, nie ma problemu, żeby robić to w komfortowym, domowym środowisku.

4. Oszczędność

Jednorazowy zakup to koszt 100 zł. Wydatek spory, szczególnie że przyzwyczailiśmy się do tego, że środki higieniczne takie jak tampony czy podpaski są zazwyczaj znacznie tańsze. Warto jednak pamiętać, że w przeciwieństwie do nich jednego kubeczka Lady Cup można używać do 15 lat, a sam koszt zakupu zwraca się średnio już po czterech miesiącach użytkowania.

ladycup6

5. Ekologia

Nie muszę przejmować się również tym, że zanieczyszczam środowisko odpadami. Jeden kubeczek to znacznie mniejsze obciążenie dla środowiska naturalnego i koniec z problemem utylizacji zużytych tamponów czy podpasek. To również eliminacja problemu już na etapie produkcji (mniejsze zapotrzebowanie przekłada się bowiem na zmniejszenie produkcji), która mocno obciąża środowisko naturalne.
Do zakupu pierwszego kubeczka przekonała opinia znajomej, która zarekomendowała go w taki sposób:
Gdybym miała wybrać kilka rzeczy, które zabiorę ze sobą na bezludną wyspę, jedną z nich byłby kubeczek menstruacyjny. Po pierwsze – dlatego, że jest bardzo praktyczny. Ja zmieniam go średnio co 8–10 godzin i w tym czasie naprawdę nie muszę myśleć, że mam okres. Po drugie – dlatego, że zmienia pojmowanie miesiączki i krwi menstruacyjnej. Zwykłyśmy kojarzyć krew miesiączkową jako substancję wchłanianą przed podpaskę czy tampon o niezbyt estetycznym wyglądzie i nieprzyjemnym zapachu. Tymczasem kobieca krew zebrana w kubeczku nie pachnie (zapach powstaje właśnie w połączeniu z podpaską) i ma żywy, czerwony, naturalny kolor.

Z poniższego filmiku można się dowiedzieć o właściwościach kubeczków Lady Cup. Ich wyłącznym dystrybutorem w Polsce jest drogeria ekologiczna Better Land.

Na koniec słowo o chińskich podróbkach dostępnych w serwisach aukcyjnych – nie warto. Lepiej postawić na produkt bezpieczny, zdrowy i odpowiednio elastyczny. Kubeczki Lady Cup otrzymały rekomendację Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, posiadają też specjalny certyfikat biologiczny dla zastosowanego w nich silikonu.

Kubeczki Lady Cup do kupienia w natuli.pl i drogeria-ekologiczna.pl.

Kategorie
produkty rzeczy dla dzieci

Księga małego alergika – nowy poradnik Searsów

Prognozy nie są optymistyczne

Jak twierdzą specjaliści, co drugi mieszkaniec Polski doświadczy w swoim życiu choroby alergicznej. Nieleczone lub leczone nieprawidłowo problemy najmłodszych alergików – zatkany nos, swędząca skóra czy bóle brzucha – mogą w przyszłości prowadzić do wielu poważnych schorzeń, takich jak astma, egzema, zapalenie jelit, a nawet do nieprawidłowości neurologicznych.
Alergie objawiają się na wiele sposobów. Nieżyt nosa, zapalenie spojówek, zmiany skórne to najczęstsze symptomy uczulenia na różne substancje. Alergeny są wszędzie, począwszy od roztoczy kurzu domowego i pyłków roślin, przez alergizujące produkty spożywcze po drażniące układ odpornościowy związki chemiczne, których liczba powiększa się w zastraszającym tempie. Objawy alergii podobne do oznak przeziębienia często są z nim mylone i przez to niewłaściwie leczone. Prawidłowa diagnoza alergii pokarmowych wymaga drobiazgowego śledztwa i niemal detektywistycznych umiejętności, a także postawienia w stan gotowości całej rodziny. Jak się w tym połapać? Wszystko, co o alergii wiedzieć trzeba, zebrali William i Robert Sears w Księdze małego alergika.

Księga alergii_150

Księga małego alergika – 37,90 zł 

Kolejny poradnik Searsów dla rodziców

Searsowie to najbardziej znani amerykańscy pediatrzy, których książki czytane są na całym świecie. Małżeństwu Williama i Marthy Searsów zawdzięczamy usystematyzowanie koncepcji Rodzicielstwa Bliskości i popularyzację tej opartej na zaufaniu i przywiązaniu filozofii relacji z dzieckiem. Poradniki autorstwa rodziny Searsów (do rodziców dołączyli dorośli już synowie, także pediatrzy) są rzetelną dawką wiedzy, opartą na doświadczeniu rodzicielskim i zawodowym kolejnych pokoleń.
Nakładem wydawnictwa Mamania właśnie ukazuje się książka ojca i syna, Williama i Roberta Searsów, Księga małego alergika. Podręcznik rodzica – alergie pokarmowe, wziewne i kontaktowe. To przewodnik dla rodziców chcących bardziej świadomie zadbać o zdrowie swojego dziecka, który przedstawia nie tylko przyjazny plan wspierania leczenia, ale też uczy, jak alergiom zapobiegać.

Searsowie o alergii

Księga małego alergika to napisany przystępnym językiem, oparty na najbardziej aktualnej medycznej wiedzy, poradnik dotyczący wszystkich rodzajów alergii – wziewnych, kontaktowych i pokarmowych.

W Księdze małego alergika znalazły się informacje na temat:

  • przyczyn występowania alergii,
  • diagnostyki alergii i dostępnych testów,
  • różnicy między alergią a nietolerancją.

sears

Z poradnika rodzice dowiedzą się, w jaki sposób:

  • zadbać o dziecko z astmą,
  • unikać najczęstszych alergenów,
  • poprawić jakość życia małego alergika i całej jego rodziny.

Książka Searsów jest pełna przystępnych i praktycznych rad dla rodziców, u których dzieci zdiagnozowano alergie, ale też dla tych, którzy alergie w swoich rodzinach podejrzewają lub chcą ich rozwojowi zapobiec – nie tylko z pomocą farmaceutyków, również dzięki drobnym i poważniejszym zmianom w codziennym życiu, od diety po wystrój domu.

Księgę małego alergika i inne książki Searsów kupisz w Natuli.pl

Kategorie
rodzina

Tęczowe rodziny w Polsce

Jednak świat zmierza w kierunku liberalizacji konserwatywnego postrzegania rodziny jako prawnie usankcjonowanego związku kobiety i mężczyzny. Coraz popularniejsze staje się stwierdzenie, że to więzi emocjonalne i osobisty wybór decydują o rodzinie, a nie kwestie prawne lub ekonomiczne. Rodzina staje się sprawą prywatną i coraz bardziej zróżnicowaną – single, pary bezdzietne, samotni rodzice, rozwodnicy, rodziny patchworkowe czy tęczowe. Wraz z tak fundamentalną zmianą społeczną, końcem wielowiekowej tradycji budzą się obawy w społeczeństwie. I tu z pomocą idą nauka i edukacja. Warto, by stanowisko w tej kwestii było ugruntowane na bazie obiektywnej oceny, czyli perspektywy naukowej.

Polski koloryt

Z danych statystycznych wynika, że w Polsce żyje ok. 2 mln gejów i lesbijek, z czego większość z nich w długoletnich związkach, tak jak ma to miejsce w przypadku osób heteroseksualnych. Ludzie około 25–35 roku życia, niezależnie od swojej orientacji seksualnej, statkują się i tworzą związki, które czasem kończą się rozstaniami, rozwodami, a czasem trwają do śmierci jednego z parterów. Wszyscy oni stykają się z podobnymi problemami – finansowymi, mieszkaniowymi czy społecznymi.

Pary homoseksualne nie są równe z parami heteroseksualnymi w świetle prawa. Szacuje się, że w Polsce ok. 50 tys. dzieci jest wychowywanych przez osoby tej samej płci. Sytuacja prawna tych rodzin jest zupełnie nieuregulowana, rodzice nie mogą zawrzeć legalnego związku, nie mają możliwości adopcji dziecka. Pary jednopłciowe faktycznie tworzące wspólnotę majątkową, chcąc np. po sobie dziedziczyć, muszą notarialnie uregulować tę kwestię i zapłacić 40% podatku. Sytuacja taka jest obca parom heteroseksualnym.

Skąd się biorą dzieci w związkach homoseksualnych?

Zdecydowaną większość rodzin tęczowych w Polsce tworzy para kobiet wychowująca dziecko pochodzące z poprzedniego, heteroseksualnego związku lub jedna z kobiet decyduje się na zapłodnienie (sztuczne lub naturalne) przez dawcę anonimowego lub znanego. Często ojciec dziecka, mimo iż nie mieszka z nim, jest uznawany za jego opiekuna\rodzica i włączany do życia rodzinnego. Układ ten jest podobny do życia rodzinnego par rozwiedzionych.

Obawy przeciwników:

  • rozwój dziecka – czy dziecko wychowywane przez parę jednopłciową nie będzie miało problemów z  identyfikacją seksualną, a w dorosłym życiu z wyborem partnera lub czy również będzie homoseksualne?

    Na te pytania odpowiedziały badania prowadzone od lat 80 XX wieku, czyli przez ponad 30 lat. Ich wyniki jednoznacznie stwierdziły brak różnic rozwojowych u dzieci wychowywanych przez związki homo- i heteroseksualne. Wiele badań prowadzonych przez ostatnie trzy dekady w sposób konsekwentny i spójny pokazało, że dzieci wychowywane przez rodziców o orientacji homoseksualnej wykazują ten sam poziom emocjonalnego, poznawczego, społecznego i seksualnego funkcjonowania, co dzieci wychowywane przez rodziców o orientacji heteroseksualnej. Badania wskazują, że dla optymalnego rozwoju dziecka nie ma znaczenia orientacja seksualna rodziców, ale stabilna więź z oddanymi i dbającymi o dziecko opiekunami. Badania pokazują również, że bez względu na orientację seksualną rodziców dzieci, które mają ich dwoje, radzą sobie lepiej niż dzieci wychowywane tylko przez jednego rodzica”. (Adoption and Co-parenting of Children by Same-sex Couples, American Psychiatric Association, listopad 2002). Tym samym, z psychologicznego punktu widzenia, związki jednopłciowe są tak samo zdolne do wychowania zdrowego psychicznie dziecka jak pary heteroseksualne. Psychologia stawia tutaj znak równości.

  • reakcja społeczna – czy dzieci homoseksualnych rodziców nie będą dyskryminowane?

    Dziecko wychowujące się w jakiejkolwiek mniejszości – religijnej (w rodzinie niechrześcijańskiej), etnicznej (o innym kolorze skóry), fizyczno-psychicznej (mające niepełnosprawnych rodziców), materialnej (cierpiące z powodu ubóstwa) czy nawet demograficznej (mające rodziców 45+) jest narażone na dyskryminację. Pomimo tego osoby starsze, biedne czy poruszające się na wózku inwalidzkim nie są wykluczone z procesu wychowania dziecka. Państwo powinno stać na straży swoich obywateli, szczególnie tych stygmatyzowanych, wdrażając szereg kampanii czy programów edukacyjnych mających na celu obalenie stereotypów i uprzedzeń.

 

Kampania społeczna Tęczowe Rodziny

Jak rozmawiać?

Warto zaznaczyć, że w zakresie rodzicielstwa związków jednopłciowych edukacja ma wymiar społeczny, nie seksualny. Dyskusję na temat prawnych możliwości wychowywania przez związki jednopłciowe dzieci należy rozpocząć od rzetelnej i dostosowanej do wieku edukacji o homoseksualności. Osoby ze środowisk LGBT są w polskiej edukacji pomijane, nie tylko na zajęciach wychowania do życia w rodzinie, ale również nie dyskutuje się o nich w kontekście praw człowieka, historii czy psychologii. Edukacja jest początkiem łańcucha, który mógłby skończyć z ignorancją, stereotypami i niebytem polskich tęczowych rodzin. W naszym kraju wciąż nie dokonano legalizacji związków partnerskich, więc jest czas, by do debaty publicznej dodać również temat wychowywania dzieci przez rodziny homoseksualne, szczególnie że to już w Polsce ma miejsce.

Konserwatyści twierdzą, że nastąpił kryzys rodziny, bardziej zasadnym wydaje się stwierdzenie, że rodzina ewoluowała. Każda nowość, szczególnie tycząca się najbardziej podstawowej komórki społecznej, wywołuje naturalny sprzeciw, bunt i obawy. Edukacja i dyskusja nie są promowaniem jakiejkolwiek orientacji, lecz nauką wzajemnego szacunku, którego deficyt może odczuwać praktycznie każdy. Hetero- lub homoseksualny, ale szczęśliwy, trwały i pełen wzajemnego szacunku związek rodziców jest lepszy dla dziecka niż jego brak.

Źródła:

  • Adoption and Co-parenting of Children by Same-sex Couples, American Psychiatric Association, listopad 2002
  • wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,7144996,Pelen_szacun.html
  • kph.org.pl/publikacje/raport2010_teczowe_rodziny.pdf
  • teczowerodziny.org/dowiedz-sie/czesto-zadawane-pytania/
  • iflscience.com/editors-blog/same-sex-parenting-has-no-negative-impact-childrens-health
  • pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_spo%C5%82eczna_os%C3%B3b_LGBT_w_Europie
  • tolerado.org/

Foto: flikr.com/jpeura