Kategorie
odżywianie naturalne

Jak zrobić mleko migdałowe?

Mleko migdałowe jest raczej łatwo dostępne, choć w możemy wpaść w pułapkę i kupić mleko z dodatkiem wielu substancji, np. słodzących, zapachowych lub stabilizatorów. Co więcej, opakowanie nie zawsze nadaje się do recyklingu. W bardzo prosty sposób możemy przygotować mleko roślinne we własnej kuchni. To alternatywa dla przetworów mlecznych. Można pić je samodzielnie, bazować na nim, przygotowując koktajl, użyć go niemal w każdym przepisie, zastępując mleko krowie.

mleko-migdalowe

Domowe mleko migdałowe jest proste w przygotowaniu i niedrogie. Poniżej przepis na mleko migdałowe, ale równie smaczne jest to z orzechów laskowych czy nerkowców.

Litr mleka migdałowego

Składniki:

  • 1 szklanka całych, surowych, niewysuszonych, najlepiej organicznych migdałów (ok. 150 g),
  • 4 szklanki wody.

Przygotowanie:

  1. Mleko można przygotować z orzechów w skórce. Aby ją usunąć, zalewamy je wrzątkiem i odstawiamy na 10 minut. Następnie płuczemy je w zimnej wodzie i obieramy ze skórki.
  2. Migdały zalewamy wodą i moczymy przez noc. Rano odcedzamy je i umieszczamy w blenderze. Wlewamy do migdałów 4 szklanki wody (polecam kranówkę lub źródlaną – mineralna odpada). Blendujemy od 8 do 10 minut.
  3. Czysta, kilkakrotnie złożona gaza (nie może być za cienka) lub wyprana pieluszka tetrowa to nasz cedzak. Ścierkę mocujemy na misce o dużej pojemności (powyżej litra). Powoli i ostrożnie przelewamy mleko.
  4. Mocno wyciskamy zawartość gazy lub pieluszki.
  5. Miazgę, która powstała z orzechów, możemy wykorzystać, dodając do mleka albo jako składnik masy do naleśników. Możemy stosować ją także jako piling pod prysznicem.

Mleko przechowujemy w lodówce maksymalnie dwa dni.

Foto

Kategorie
recenzje

Kosmetyczka z kosmetykami dla dziecka i rodziców Linea MammaBaby

Lato to czas intensywnych podróży. Weekendowy rodzinny wypad to prawdziwe wyzwanie pod względem logistycznym, a co dopiero tygodniowy wyjazd… Zabieramy ze sobą stosy ubrań, pieluszek i akcesoriów z poczuciem, że wszystkie są niezbędne. Wewnętrznie mamy poczucie, że otaczając niemowlaka w nowym miejscu znajomymi przedmiotami, sprawimy, iż będzie się czuł bezpiecznie. Łatwo możemy zaoszczędzić miejsce w walizce, zabierając ze sobą w podróż zestaw najpotrzebniejszych ekokosmetyków dla dziecka i rodziców w materiałowej kosmetyczce: Linea MammaBaby. Kosmetyki tej włoskiej firmy są dostępne w sklepie lineamammababy.pl.

ekokosmetyczka

Dobrze spakowani

Zabawne buteleczki ekokosmetyków: mydła w płynie, żelu do kąpieli, żelu do mycia włosów i ciała oraz olejek ze słodkich migdałów, mają mały format: pojemność 100 ml. Wszystko, czego potrzebuje dziecko i mama, jest zamknięte w poręcznej kosmetyczce z materiału. Takie proste rozwiązanie, a jaki wprowadza porządek podczas rodzinnego pakowania do wyjazdu. Co zawiera kosmetyczka?

ekokosmetyczka5

Żel do kąpieli

„Mała rybka” to ulubiony kosmetyk mojej córki. Dlaczego? Bo czyni z kąpieli świetną zabawę. Tworzy pianę, ładnie pachnie. W składzie ma kardamon (swoją drogą nie przypominam sobie innego płynu z tym składnikiem), który w połączeniu z innymi ziołowymi komponentami sprawia, że skóra dziecka już po kilku kąpielach jest nawilżona i gładka. Polecany także małym (i dużym) alergikom oraz wrażliwcom. Nie zawiera SLS ani sztucznych barwników.

ekokosmetyczka1

Olejek ze słodkich migdałów

„Piłeczka plażowa” świetnie się sprawdzi podczas wieczornych (i nie tylko) masaży. Kilka kropli dodanych do kąpieli dziecka widocznie nawilża skórę, wtedy balsam po myciu jest zbędny. Olejek jest w 100% naturalny, jest tłoczony na zimno, bez użycia rozpuszczalników, dzięki czemu zachowuje naturalne właściwości. Odżywia skórę dziecka i mamy. Szczególnie polecamy kobietom w ciąży – świetnie działa na rozstępy. Uwaga – olejkiem ze słodkich migdałów można doprawiać sałatkę!

ekokosmetyczka2

Mydło w płynie

Niezastąpione w maminej torebce podczas wyjazdów rodzinnych jest mydło w uroczym opakowaniu z sercem. Dzięki specjalnej formule ma właściwości antybakteryjne, delikatnie myje i wzmacnia florę bakteryjną skóry. Możemy go używać do higieny intymnej, dotyczy to także starszych dzieci i dorosłych. Kiedy nie mamy dostępu do bieżącej wody i tradycyjnego mydła, mydło w płynie przychodzi nam z pomocą. Ma bezpieczny skład – bez SLS i sztucznych barwników. Ma delikatny zapach, choć wydaje mi się, że wersja bezzapachowa bardziej by odpowiadała mojej rodzinie.

ekokosmetyczka3

Żel do mycia ciała i włosów

„Mały miś”, podobnie jak pozostałe kosmetyki z zestawu Linea MammaBaby, został wyprodukowany z użyciem ekstraktów ekologicznych. Jest bezpieczny dla skóry dziecka i środowiska. Zmniejsza ryzyko wystąpienia podrażnień i alergii. Po kilku zastosowaniach włosy są wyraźnie bardziej miękkie i lśniące, ma przyjemny zapach, dobrze się pieni. Jest wydajny.

ekokosmetyczka4

Pomysł z kosmetyczką z najpotrzebniejszymi kosmetykami dla dziecka i mamy jest świetny! Doceni to każdy, kto wybiera się w podróż z dzieckiem. Wielki plus za funkcjonalność i bezpieczny skład – szkoda, że nie został jeszcze potwierdzony certyfikatami.

W sklepie lineamammababy.pl dostępne są zestawy, a także pojedyncze ekokosmetyki dla mamy i taty.

Kategorie
odżywianie naturalne

Co warto popijać latem? 3 przepisy na ziołowe herbatki

Organizm potrzebuje ciepła, aby sprawnie pracował przez cały rok – w postaci odżywczych posiłków oraz zdrowych, ciepłych napojów. Dotyczy to i zarówno dziecka, jak i rodzica. Jesienią i zimą potrzebujemy ich znacznie więcej, jednak warto pamiętać o tym, że żołądek i nerki cały czas pracują w tej samej temperaturze. To dlatego, również latem, tak niezbędne są ciepłe napoje.

ice-tea

Na ciepło czy na zimno?

Jeśli latem zupełnie zrezygnujemy z ciepłych napojów, sprawimy, że żołądek spowolni pracę. Zaczną się bóle brzuszka i problemy z przemianą materii. I to niekoniecznie te wynikające ze zmiany wody w trakcie wakacyjnego wyjazdu, ale właśnie z wychłodzenia żołądka. Nadmiar zimnych napojów sprawi, że nerki również stracą tempo pracy i sprawność filtracji. Efekt? Osłabione krążenie, a wraz z nim – zimne ręce i stopy. W środku lata! Wychłodzony organizm będzie słabszy, podatniejszy na infekcje, mogą nasilić się objawy alergii. Jak sobie z tym poradzić? Zadbajmy o to, by śniadaniu i kolacji towarzyszyły ciepłe, ziołowe herbatki. Latem organizm również potrzebuje wzmocnienia! Wtedy chłodniejsze napoje, lody, a także orzeźwiające, bogate w wodę owoce, takie jak pomarańcze, truskawki czy arbuzy, nie będą nam straszne i z czystym sumieniem będziemy mogli podawać je dziecku.

Kiedy przyjdzie fala upałów

W ciągu dnia, podczas aktywnych zabaw, gdy zaczną się bardzo wysokie temperatury, naturalne jest podanie dziecku chłodnych napojów. Jednak słodzone soki i kolorowe, gazowane napoje nie służą naszemu zdrowiu, a woda i lemoniada szybko się nudzą. Co pić, by się ochłodzić, a jednocześnie wzmacniać organizm i pokazać dziecku nowe smaki? Przygotujmy ziołowe ice tea! Atrakcyjnie podane będą smakowitą alternatywą dla innych napojów. Oto kilka pomysłów na orzeźwiające herbal ice tea!

1. Malinowa słodycz

  • 1 łyżeczka ulubionej mieszanki ziołowej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 łyżeczki domowego syropu z malin
  • kilka świeżych malin
  • szklana lodu

2. Cytrynowy smakołyk

  • 1 łyżeczka ulubionej mieszanki ziołowej
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z 1/2 cytryny
  • listki mięty
  • plasterki cytryny i limonki
  • szklanka lodu

3. Pomarańczowe łakocie

  • 1 łyżeczka ulubionej mieszanki ziołowej
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • kilka listków melisy
  • plaster pomarańczy
  • szklanka lodu

Wszystkie herbaty przygotowujemy w podobny sposób:

Łyżeczkę ziół zalewamy 200 ml wrzątku i odstawiamy na 15 minut do zaparzenia. W gotowej esencji rozpuszczamy miód i dodajemy wyciśnięty sok lub syrop. Przelewamy wszystko do szklanki z lodem i dekorujemy. Herbal ice tea gotowe!

Smaki natury

Aby w pełni korzystać z właściwości ziołowych mieszanek, warto wybierać te naturalne, pozbawione sztucznych aromatów i barwników, z certyfikatem ekologicznym. Dzięki temu będziemy pewni, że zioła zbierane były na czystych terenach, z dala od zanieczyszczeń i pryskanych nawozami sztucznymi upraw konwencjonalnych. Produkty takie są coraz łatwiej dostępne. Będą doskonałą bazą do przygotowania zarówno ciepłych, jak i zimnych herbat – w zależności od pogody i nastroju!

Foto

Kategorie
niemowlę

Porady na temat żywienia dzieci rodem z PRL-u

Jeżeli porady twojej mamy na temat żywienia dzieci wydają ci się trochę przestarzałe, masz rację. Są przestarzałe! W ostatnich latach dokonał się ogromny postęp w dziedzinie wczesnego żywienia niemowląt. Ta nowo odkryta wiedza pomaga nam dokonywać lepszych wyborów dla naszych dzieci, ale wskazuje także, że podejście naszych rodziców było niekoniecznie najlepsze. Robili to, co według ówczesnych informacji było właściwe, ale obecnie wiele z tych zaleceń jest już nieaktualnych.
karmienie-niemowlat-w-PRL

Mit 1. Mleko modyfikowane jest lepsze niż mleko matki

W latach 40. i 50. XX w. koncerny farmaceutyczne rozpoczęły na Zachodzie intensywną kampanię marketingową mleka modyfikowanego. Lekarze i konsumenci uwierzyli w hipotezę o wyższości mieszanek nad pokarmem mamy i karmienie piersią stało się dość rzadkim zjawiskiem. Dopiero w latach 70. XX w. pojawiła się przeciwna tendencja, głosząca korzyści wynikające z karmienia piersią.
Dziś wiemy, że karmienie piersią jest najlepszą formą żywienia niemowląt, ponieważ mleko mamy zawiera idealnie zbilansowane białka, tłuszcze i inne składniki, w tym przeciwciała i enzymy pomocne w trawieniu. Mieszanki zawierają zbyt wysoki dla dzieci poziom aluminium, ołowiu, manganu, kadmu, żelaza i białka.

Mit 2. Butelki i smoczki muszą być sterylizowane

Możesz wyrzucić sprzęt do sterylizacji butelek i w zaoszczędzonym czasie napić się herbaty – okazuje się, że nie jest to konieczne. Dawno temu, gdy o wiele bardziej prawdopodobne było, że w wodzie znajdą się szkodliwe bakterie, sterylizacja dziecięcych butelek była sprawą życia i śmierci. Obecnie wymycie ich w gorącej wodzie z dodatkiem środka myjącego wystarczy.
Niektórzy pracownicy służby zdrowia zalecają sterylizację butelek i smoczków przed pierwszym użyciem lub jeśli używasz wody ze studni – tak na wszelki wypadek. Nie jest to jednak niezbędne. Konieczne jest to tylko wtedy, gdy przypuszczasz, że woda w twoich wodociągach jest zanieczyszczona.

Mit 3. Wprowadzenie pokarmów stałych pomoże twojemu dziecku przespać całą noc

Jeśli twoja mama ciągle nalega, aby zagęścić dziecku mleko kaszką lub podać pokarmy stałe, bo dzięki temu będzie lepiej spało nocą, nie ciesz się zawczasu.
Wyniki dwóch badań opublikowanych w American Journal of Diseases of Childrenw późnych latach 80. XX w. udowodniły, że zagęszczenie mleka nie pomoże dziecku przespać więcej godzin. Pokarmów stałych absolutnie nie podawaj przed 4. miesiącem życia dziecka – nie tylko dlatego, że może to wręcz pogorszyć sen malucha, ponieważ jego niedojrzały układ pokarmowy może mieć problemy z trawieniem. Także dlatego, że może to spowodować wiele schorzeń w dorosłym życiu, z otyłością włącznie.

Mit 4. Dzieci powinny jeść zgodnie z harmonogramem karmienia

Według Amerykańskiej Akademii Pediatrii (APA) ścisłe harmonogramy karmienia powodowały m.in.: brak rozwoju dziecka (failure to thrive, FTT), odwodnienie, słabe przybieranie na wadze, zanik mleka w piersiach i przymusowe wczesne odstawienie od piersi. Zamiast tego APA zaleca karmienie dziecka na żądanie. Ponadto – szczęśliwy traf – takie karmienia sprawia, że twoje dziecko jest mądrzejsze! Badania przeprowadzone na Uniwersytetach w Essex i Oksfordzie dowiodły, że dzieci, które były karmione na żądanie – zarówno mlekiem mamy, jak i mieszanką – miały do 8. roku życia IQ średnio o pięć punktów wyższe od tych, które były karmione zgodnie z harmonogramem.

Mit 5. Soczki owocowe są dobre dla dzieci

Soki owocowe nie dają żadnych korzyści i powinno się ich unikać aż do ukończenia 1. roku życia. Znacznie lepiej, żeby dziecko zjadło cały owoc, zawierający zdrowe włókna, których nie ma w soku. Nawet niesłodzony sok zawiera cukry, które mogą powodować próchnicę – zwłaszcza jeśli jest podany w butelce. Jeśli zdecydujesz się poczęstować dziecko sokiem owocowym po skończeniu 12 miesięcy, rozcieńcz go z wodą i podaj w filiżance.
Źródło: kidspot.com.au

Kategorie
odżywianie naturalne

Bób – źródło białka i błonnika

W warzywniakach pojawił się bób, najczęściej łuskany, pakowany w foliowe opakowania. Nie wiadomo jednak nigdy, czy jest on świeży i dlatego najlepiej kupować go w strąkach. Im bób jest bledszy, tym jest starszy. Strączki powinny być intensywnie zielone, bez przebarwień i pleśni. Podobnie jak inne warzywa strączkowe, bób jest skarbnicą cennych wartości odżywczych. Czy warto go jeść? Komu może szkodzić? Przeczytajcie.

bob

Warto jeść bób, ponieważ:

  • jest cennym źródłem błonnika, który pomaga chronić błonę śluzową jelita grubego przed działaniem substancji toksycznych – 100 g bobu to ok. 6 g błonnika,
  • ma sporo białka, które może być alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego,
  • dostarcza mnóstwa witamin z grupy B: 100 g świeżych ziaren zaspokaja 106% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy,
  • zmniejsza poziom cholesterolu we krwi,
  • jest bogaty w izoflawony (chroniące przed nowotworami) i roślinne sterole,
  • dzięki naturalnemu aminokwasowi – lewodopie, korzystnie wpływa na pracę mózgu oraz podnosi poziom testosteronu i zwiększa syntezę hormonu wzrostu,
  • jest niskokaloryczny – 100 g to 66 kcal.

Młody bób możemy jeść na surowo, jednak najczęściej go gotujemy (w lekko osolonej wodzie, ok. 15 minut, następnie przepłukujemy zimną wodą). Tradycyjne gotowanie powoduje utratę ok. 40% zawartych w bobie witamin i minerałów, dlatego warto przygotowywać go na parze. Przechowywany w lodówce zachowuje swoje walory odżywcze ok. tygodnia. Możemy jeść go samodzielnie, ale to także świetny składnik sałatek, zup lub past do pieczywa.

Uwaga:

  • bób może powodować wzdęcia i nadmierną fermentację w jelitach,
  • z jedzenia bobu powinny zrezygnować kobiety w ciąży cierpiące na cukrzycę ciążową oraz diabetycy,
  • nie jest polecany osobom cierpiącym na dnę moczanową ze względu na obecność składników purynowych, które przyczyniają się do powstawania kamieni szczawianowych w nerkach,
  • sporadycznie bób może powodować reakcje alergiczne.

Foto

Kategorie
odżywianie naturalne

7 przepisów na wartościowe śniadania (nie tylko dla dzieci)

Mądre powiedzenie prawi: „Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi”. Wartościowe śniadanie to podstawa udanego dnia. Natura oferuje nam bardzo dużo produktów, które nasycą nas oraz nasze dziecko i nie pozostawią organizmu bez niezbędnego wsparcia. Przedstawiamy propozycje śniadań, które zachwycą smakiem, a rodzicowi dadzą pewność, że daje swojemu dziecku to, co najzdrowsze.

1. Mix zbożowych płatków z ogromem suszonych owoców

  • szklanka ulubionego mleka roślinnego
  • łyżka płatków jęczmiennych
  • łyżka płatków jaglanych
  • łyżka amarantusa ekspandowanego
  • łyżka płatków orkiszowych
  • garść suszonych niesiarkowanych owoców (śliwka, morela, jagody goji, żurawina)
  • kiwi
  • listki melisy

sniadania-mix

Wszystkie płatki i amarantus zalewamy mlekiem roślinnym (by całość była przykryta mlekiem) i gotujemy na małym ogniu, aż zmiękną. W trakcie gotowania dorzucamy pokrojone na małe kawałki suszone owoce. Całość gotujemy tak długo, aż uzyskamy gęstą, klejącą się konsystencję (to sprawi, że dziecko jedzące rączką z łatwością chwyci garść płatków, a jedzące sztućcami nie będzie miało problemu z nabieraniem pokarmu i utrzymaniem go na łyżce). Po ugotowaniu wrzucamy w masę pokrojone w kostkę kiwi.

Śniadanie jest słodkie, smaczne, zawiera dużo witamin i reguluje pracę układu pokarmowego.

2. Jaglany pasztet bez pieczenia

  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej
  • 1 i 1/4 szklanki wody
  • 1 łyżka ziaren amarantusa
  • 1/2 cebuli
  • 1/4 dużej papryki
  • koperek, natka pietruszki
  • jajko (można 2)
  • oliwa z oliwek

sniadania-pasztet

Jajko (jajka) gotujemy na twardo. Kaszę i amarantus gotujemy (razem) do miękkości w wodzie. Cebulę i paprykę kroimy na drobne kawałki i lekko podsmażamy na patelni. Pod koniec gotowania dodajemy do kaszy – gotujemy je razem do wchłonięcia wody. Powinniśmy osiągnąć gęstą konsystencję, ale nie sypką kaszę. Całość przekładamy do miski i mieszamy z drobno posiekanymi koperkiem i natką pietruszki.

Pojemnik lub blachę smarujemy oliwą z oliwek, jajko kroimy na ćwiartki. Wykładamy połowę masy. Na niej, wzdłuż, układamy ćwiartki jajka i przykrywamy pozostałą porcją masy. Uderzamy pojemnikiem lub blaszką o blat, aby masa się zbiła. Pozostawiamy do ostudzenia, a następnie chowamy do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc) – do całkowitego zastygnięcia.

3. Błyskawiczna pasta z awokado i gruszki

  • 1/2 dojrzałego awokado
  • 1/2 miękkiej, słodkiej gruszki
  • kilkanaście kropel soku z cytryny do smaku
  • łyżeczka sezamu uprażonego na suchej patelni (opcjonalnie)

Awokado i gruszkę rozgniatamy widelcem, skrapiamy sokiem z cytryny i mieszamy. Nakładamy na ulubione pieczywo, posypujemy sezamem i smaczna zdrowa pasta śniadaniowa gotowa.

4. Jaglane naleśniki

  • 5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 suszone morele
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego (np. owsianego, migdałowego)
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • jajko

Kaszę jaglaną gotujemy do miękkości, pod koniec gotowania dodajemy posiekane suszone morele i gotujemy dalej (dzięki suszonym owocom kasza zyska słodki smak). Ciepłą kaszę mieszamy z mlekiem i mąką, miksujemy blenderem. Dodajemy rozbełtane jajo i nadal miksujemy na gładką masę. Rozgrzewamy patelnię i zaczynamy smażyć naleśniki. Przed usmażeniem pierwszego naleśnika patelnię możemy delikatnie natłuścić, np. oliwą z oliwek czy olejem rzepakowym. Kolejne naleśniki smażymy już na suchej patelni (ważne, by była dobrze rozgrzana). Naleśniki podajemy z ulubionymi owocami.

5. Zielona jajecznica z płatkami owsianymi

  • 2 jajka
  • łyżka płatków owsianych (lub innych)
  • koper
  • szczypior
  • listek szpinaku
  • łyżeczka zmielonych pestek dyni
  • oliwa z oliwek

sniadania-jajecznica

Płatki zalewamy gorącą wodą. Szczypior, koper i szpinak drobno siekamy. Gotujemy wodę w garnku i kładziemy na nim talerzyk z hartowanego szkła. Na talerzyk wlewamy kilka kropel oliwy. Jajka wbijamy na talerzyk i czekamy, aż się zetną pod wpływem pary wodnej (czekamy kilka minut, od czasu do czasu mieszając). Pod koniec dodajemy miękkie już płatki, szczypior, koper i szpinak. Mieszamy i wykładamy na talerz. Posypujemy zmielonymi pestkami dyni, odrobiną koperku i szpinaku.

6. Ziarna amarantusa z płatkami gryczanymi i owocami

  • szklanka mleka roślinnego
  • 2 łyżki ziaren amarantusa
  • 2 łyżki płatków gryczanych
  • owoce (np. gruszka, banan, truskawki, mango)

Ziarna amarantusa i płatki gotujemy na mleku do miękkości (ziarna gotują się dość długo, ok. 25 minut, więc płatki można dodać po 10 minutach). Gdy zboża zmiękną, wykładamy masę na talerzyk i dodajemy pokrojone truskawki lub inne owoce.

7. Pasta z ziaren

  • 1/2 szklanki ziaren słonecznika
  • 1/4 szklanki pestek dyni
  • natka pietruszki
  • 1/2 cebuli
  • oliwa z oliwek

Pestki zalewamy wieczorem wodą. Cebulę drobno siekamy i szklimy chwilkę na patelni. Pestki odsączamy i blendujemy z oliwą z oliwy, cebulką i natką pietruszki. Podajemy na pieczywie (chlebie, bułce, waflu gryczanym czy ryżowym). Pastę posypujemy poppingiem z amarantusa.

Nasze samopoczucie w dużej mierze zależy od tego, jakie śniadanie zjemy. Dlatego jeśli nasze dziecko rozpocznie dzień od posiłku, który go wzmocni i doda energii, nie będziemy musieli martwić się o to, czy jego organizm nadąża za kolejnymi umiejętnościami, które z taką pasją zdobywa.

Kategorie
zdrowie

10 przepisów na kosmetyki domowej roboty do pielęgnacji twarzy {z cytryny, pietruszki, ogórka i rumianku)

Przebarwienia skórne dla wielu osób stanowią defekt kosmetyczny, którego z chęcią by się pozbyły. Zwłaszcza że, podobnie jak zmarszczki, dodają one lat. Przebarwienia powstają na skutek nadmiernej produkcji barwnika melaniny przez melanocyty. Przyczyn jest wiele, m.in. intensywne opalanie, stosowanie leków (np. tabletek antykoncepcyjnych, antybiotyków oraz niektórych leków przeciwzapalnych), zaburzenia hormonalne czy stany zapalne wywołane uczuleniem. Na szczęście istnieją skuteczne sposoby na rozjaśnienie zmian skórnych.
kosmetyki-do-pielegnacji-twarzy
W aptekach i drogeriach jest wiele preparatów, które poprawiają koloryt skóry. Najpierw jednak można wypróbować domowe sposoby, które nasze mamy i babcie stosowały z takim samym lub nawet lepszym efektem. Aby uzyskać pożądany rezultat, domowe kuracje wybielające przebarwienia trzeba stosować dłużej niż kosmetyki – czasami potrzeba nawet 3-4 miesięcy regularnego używania. Taka kuracja jest jednak bezpieczniejsza i zdrowsza dla naszego organizmu. Aby przyspieszyć jej działanie, należy przed każdym zabiegiem robić peeling, który oczyszcza i złuszcza martwy naskórek, co pozwala przygotować skórę do zabiegu.

Cytryna

Cytryna jest bogata w witaminy A, C oraz z grupy B, zawiera wapń, żelazo, potas, fosfor, sód, magnez oraz jod. Oczyszcza skórę, zamyka pory, redukuje zmarszczki oraz rozjaśnia cerę.

1. Tonik cytrynowy rozjaśniający piegi i przebarwienia

Świeżo wyciśnięty sok z cytryny należy rozcieńczyć pół na pół z wodą. Wymieszać i stosować do przemywania przebarwień i piegów. Najlepiej stosować dwa razy dziennie.

2. Maseczka z cytryny i soli na przebarwienia i rozszerzone pory

Świeżo wyciśnięty sok z połówki cytryny wymieszać z łyżeczką soli. Za pomocą lnianej szmatki lub kawałka materiału nanieść na twarz maseczkę i delikatnie wklepać. Należy to powtarzać kilka razy w tygodniu. Twarz powinna się oczyścić, a przebarwienia i rozszerzone pory zredukować.

3. Maseczka cytrynowo-białkowa

Białko jajka kurzego ubić na sztywną pianę, dodać łyżeczkę świeżo wyciśniętego soku z cytryny. Nałożyć maseczkę na twarz, szyję i dekolt na 15-20 minut. Następnie spłukać letnią wodą. Taka maseczka ujędrnia i oczyszcza skórę, zamyka pory oraz likwiduje przebarwienia. Polecana jest w szczególności dla cery tłustej z przebarwieniami.

4. Maseczka z maślanki i cytryny

Do szklanki maślanki dodajemy trzy łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z cytryny. Maseczkę nakładamy na twarz na 20 minut. Następnie spłukujemy letnią wodą. Taka maseczka wygładza, oczyszcza oraz likwiduje przebarwienia skórne.

Pietruszka

Pietruszka jest bogata w witaminy A, C oraz z grupy B, zawiera wapń, magnez, fosfor, potas, żelazo, mangan i siarkę. Oczyszcza skórę, zwęża pory oraz rozjaśnia cerę.

5. Tonik z pietruszki

Drobno posiekaną pietruszkę zalać szklanką wrzątku i odstawić pod przykryciem do wystudzenia. Stosować do przemywania przebarwień i piegów, najlepiej dwa razy dziennie.

6. Maseczka z pietruszki i jogurtu

Pietruszkę drobno posiekać, dodać łyżkę jogurtu naturalnego, dobrze wymieszać. Maseczkę nałożyć na twarz na 20 minut. Następnie zmyć ciepłą wodą. Najlepsze efekty można uzyskać, stosując maskę 2-3 razy w tygodniu. Wygładza, uelastycznia i redukuje przebarwienia.

7. Okład z pietruszki i jabłka

Drobno posiekaną natkę pietruszki można stosować w postaci okładu dzięki połączeniu jej z tartym jabłkiem. Masę należy nałożyć na bawełnianą ściereczkę lub gazę, następnie na twarz i pozostawić na 5-10 minut. Okład wygładza, nawilża i rozjaśnia skórę.

Ogórek

Ogórek jest bogaty w witaminę C oraz te z grupy B, zawiera potas, fosfor, wapń, magnez, żelazo oraz cynk. Odświeża, tonizuje oraz rozjaśnia przebarwienia skórne.

8. Tonik z ogórka

Zetrzeć ogórka na tarce o małych oczkach. Dobrze odcisnąć sok. Stosować do przemywania przebarwień i piegów na twarzy i dekolcie, najlepiej dwa razy dziennie. Tonik rozjaśnia, odświeża oraz łagodzi stany zapalne skóry. Idealny na letnie dni.

9. Maseczka z ogórka i jogurtu

Startego razem ze skórką ogórka zmieszać z łyżką jogurtu naturalnego. Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Maseczkę pozostawić na 15-20 minut, następnie zmyć ciepłą wodą. Maseczka tonizuje i rozjaśnia koloryt skóry.

Rumianek

Rumianek jest bogaty w witaminy C oraz z grupy B, zawiera wapń, magnez, potas oraz cynk. Oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia, przyspiesza proces gojenia się ran, łagodzi stany zapalne skóry.

10. Tonik z rumianku

Suszone lub świeże kwiaty rumianku zalać szklanką wrzątku, odstawić do ostygnięcia. Stosować do przemywania twarzy, szyi, ramion i dekoltu. Tonik rozjaśnia przebarwienia oraz łagodzi podrażnienia.
Foto

Kategorie
edukacja alternatywna

Programowanie jest jak jazda na rowerze – nigdy się go nie zapomina

programowanie1

Scratch jest językiem „cegiełkowym” wymyślonym przez naukowców z Massachusets Institute of Technology. Dzięki jego budowie dzieci składają poszczególne komendy języka jak puzzle, ucząc się zasady a nie mozolnej składni.

Biorąc pod uwagę moc obliczeniową dzisiejszych komputerów domowych, są one w stanie rozwiązać każdy problem, z którym spotykamy się w życiu, a który możemy zamienić na algorytmy. Kiedy mamy takie problemy lub potrzeby (policzenie czegoś, obejrzenie filmu, obróbka zdjęć), zwykle korzystamy z gotowych programów. Ktoś przewidział, że będziemy chcieli obrabiać zdjęcia, oglądać filmy lub liczyć i stworzył je. Kiedy chcemy się zrelaksować (lub gdy dzieci chcą się relaksować), gramy w gry. To też programy stworzone przez kogoś innego.

programowanie dla dzieci

Nowość! Książka o programowaniu dla dzieci 4-8 lat.

Hello Ruby 

34.90 PLN 29 PLN

Sens programowania

Z programami stworzonymi przez innych jest zawsze ten sam problem: to produkty masowe, stworzone dla każdego, a więc często nie w pełni odpowiadają naszym konkretnym wymaganiom. Powstaje więc pytanie, czy nie moglibyśmy sami stworzyć programów, które robiłyby dokładnie to, czego chcemy? Odpowiedź jest zwykle prosta: nie robimy tego, bo nie umiemy, a pewnie nawet jeżeli byśmy umieli, to nie mamy czasu. A poza tym na pewno nie zrobimy czegoś równie dobrego, co sztab inżynierów, którzy zarabiają tym na życie.

Prawdopodobnie wszystkie te odpowiedzi są prawdziwe, ale cóż z tego? Robimy wiele rzeczy z przeświadczeniem, że fachowiec zrobi to lepiej, a jednak wykonujemy je sami, chociażby dlatego, żeby się sprawdzić lub żeby coś osiągnąć. Podobnie jest z programowaniem komputerów.

programowanie2

Program JavaBlock jest środowiskiem do nauki budowania i testowania algorytmów. Dzieci zamieniają swoje wyobrażenie to tym, co ma robić program na serię warunków i pętli oraz wizualizują to w formie graficznej.

Korzyści z programowania

Programowanie komputerów jest świetną szkołą myślenia, dlatego szczególnie polecamy ją dzieciom. Cokolwiek nasze dzieci będą robić w przyszłości, umiejętność logicznego formułowania swoich myśli, rozbierania zagadnień na czynniki pierwsze i budowania rozwiązań poprzez rozwiązywanie problemów cząstkowych na pewno im w tym nie przeszkodzą. Wręcz przeciwnie – pomogą w każdym wykonywanym zawodzie.

Nie zmienimy obecnego kształtu świata – komputery wypełniają bardzo dużą część naszego życia, więc dlaczego inaczej miałoby być z dziećmi? Spędzają mnóstwo czasu przy komputerach, więc mogłyby się rozwijać, a nie tylko przechodzić kolejne levele przy pomocy kolejnych superbohaterów.

Uczenie dzieci programowania jest wspaniałym sposobem nie tylko na uczynienie ich czasu przed komputerem bardziej wartościowym, ale również na całkowitą zmianę ich odbioru komputera jako sprzętu. Większość dzieci bowiem traktuje komputer jako jeszcze jedną zabawkę, z tą różnicą, że jest ona wyposażona w kalkulator i zegar. A to przecież maszyna stworzona do rozwiązywania problemów ludzkości!

Szkoła logicznego myślenia

Lekcja pierwsza: lekcja logiki

Komputery rozumieją tylko polecenia podane im w konkretny sposób. Nie zrobią nic, przewidując wymagania dziecka (tak jak rodzice…). Wobec komputera trzeba myśli sformalizować i sformułować tak, aby on je zrozumiał. Nasz pomysł trzeba podzielić na elementy, których suma da pożądany efekt w postaci działającego programu. Dziecko uczy się myśleć, dzieląc zagadnienia na serie warunków oraz pętli, a następnie układając je tak, aby komputer, wykonując to polecenie, osiągnął oczekiwany efekt.

Lekcja druga: lekcja konsekwencji

Komputer może nam bardzo pomóc. Przeliczy olbrzymie liczby, zrobi setki lub tysiące powtórzeń jakiejś operacji w ciągu ułamków sekund, narysuje, wydrukuje, skoryguje… Żeby jednak to zrobił, trzeba się nauczyć jego języka i konsekwentnie go stosować. Jest wiele języków programowania. Każdy ma nieco inne zastosowania, ale wszystkie są podobnie zbudowane. Mają swoją składnię, funkcje, procedury i komendy. Poznawanie ich jest procesem żmudnym i długotrwałym. To dzieciom przeszkadza, bo one chcą szybko widzieć rezultaty.

Z myślą o nich powstało wiele języków podpowiadających składnię. Przykładem jest język Scratch, w którym program buduje się z puzzli, z których określone elementy pasują tylko do pewnych innych elementów, więc dziecko wie, że niektóre można łączyć, a innych nie. Small Basic podpowiada składnię, wyświetlając propozycję dalszego ciągu komendy. Dzieci muszą nauczyć się zatem żelaznej konsekwencji w działaniu – komputer im nie odpuści, nie zrobi tego, czego one chcą, bo się domyśli. Nie domyśli się. Często też okaże się, że to, co mu kazaliśmy zrobić, sądząc, że wykona to po naszej myśli, on zinterpretował zupełnie inaczej i zrobił coś innego, w innej kolejności lub inną liczbę razy. I wtedy trzeba po raz kolejny zagłębić się w komendy, aby odkryć logiczny błąd w przedstawieniu mu zadania. I poprawić kod zgodnie z logiką maszyny.

To uczy też komunikacji z maszyną. Oducza oczekiwania, że „maszyna coś zrobi” – ona nic nie zrobi, dopóki nie powiemy jej, co i jak ma zrobić. Bezduszność komputera uczy dzieci jeszcze jednego – uczy je bezsensowności ponawiania nieudanych prób. Według zasady, że jeżeli coś nie działa, to powtarzanie tego nie sprawi, że zacznie działać, a dzieci często tak właśnie próbują: zrobię to jeszcze raz, może się uda. Człowiek się na to może nabierze, komputer nie.

Lekcja trzecia: siła sprawcza, która buduje poczucie własnej wartości

Jeżeli dziecko napisze program komputerowy i on działa, doświadcza poczucia, że coś potrafi, że coś stworzyło, a dodatkowo że opanowało maszynę, którą dotychczas tylko biernie obsługiwało. To uczucie jest niezastąpione, tak jak niezastąpiona jest duma z pokazania działającego własnego programu rodzicom lub kolegom, i nieważne, czy jest to skomplikowana gra na tablet, czy prosta na komputer.

programowanie4

Język Python to obecnie jeden z najpopularniejszych języków programowania. Umożliwia tworzenie aplikacji spełniających w zasadzie każde oczekiwania programisty.

Pożytek z programowania

Sprowadzanie dzieci do roli osób obsługujących narzędzie przy pomocy aplikacji napisanych przez innych redukuje je do funkcji biernego konsumenta. Dziecko przyzwyczaja się, że jego jedyną aktywnością związaną z komputerem jest przeglądanie witryn z programami do ściągnięcia i oczekiwanie, aż ktoś stworzy to, co mu jest potrzebne.

Dziecko nie musi być szkolone na biernego konsumenta. Człowiek powinien wiedzieć, że jest w tej relacji podmiotem, że maszyna została stworzona dla niego i że może wykorzystać jej możliwości zgodnie ze swoimi potrzebami. Podobnie właściciel samochodu może go prowadzić sam, a nie za każdym razem czekać na kierowcę.

Poczucie sprawczości dla wszystkich

Nauka programowania nie jest tylko zabawą dla dzieci, które w przyszłości będą inżynierami informatykami. To rzecz dla każdego dziecka, bo nikomu nie zaszkodziła jeszcze lekcja logiki i konsekwencji ani budowanie poczucia własnej wartości. Zajęcia z programowania nie zamkną dzieciom żadnej drogi, a wiele przed nimi otworzą. Bez względu na to, kim dziecko zostanie, już nigdy nie będzie patrzyło na komputer tak samo. Dla niego będzie to po prostu maszyna, którą można zaprogramować. Jako dorosły nie będzie już pewnie pamiętał dokładnej składni i komend języków programowania, a i te języki pewnie będą inne. Ale jeżeli jako dziecko pozna podstawy i zasady, a będą mu one kiedykolwiek potrzebne, przypomną mu się w kilka sekund. Znajomość reguł programowania komputerów jest jak jazda na rowerze – tego się nie zapomina, ale jak się go nigdy nie spróbuje, to w dorosłym życiu już się tego nie nadrobi.

Kategorie
rodzina

Płatki dzikiej róży na 6 sposobów

W czerwcu zaczyna się sezon na kwiaty dzikiej róży. Należy je zbierać wcześnie rano w czasie suchej pogody z dala od dróg, by nie zawierały zanieczyszczeń. Można od razu odrywać białe końcówki, które są gorzkie. A warto je zbierać, bo można z nich stworzyć wspaniałe rzeczy dobre na naszej urody i ciała. Dzika róża nie tylko pięknie pachnie – zawiera również dużo witaminy C, a także flawonoidy, karotenoidy, garbniki i kwasy organiczne oraz witaminy A i E, które dobrze wpływają na organizm. Kwasy tłuszczowe zawarte w róży poprawiają metabolizm. Obecnie trwają badania nad ich działaniem antynowotworowym.

dzika-roza

1. Woda różana – tonik do twarzy, płukanka do włosów

Potrzebne będą: duża garść płatków róży, szklanka wody

Umyte płatki róży umieszczamy w woreczku z gazy. Wkładamy do garnka i zalewamy wrzątkiem, zostawiamy na kilka godzin pod przykryciem. Odcedzamy.

Woda różana ma właściwości tonizujące. Wspaniale odżywia skórę. Codzienne stosowanie wody różanej w postaci toniku do twarzy uelastycznia, wygładza i nawilża skórę, przywracając jej naturalną równowagę. Może być również stosowana jako płukanka do włosów. Nadaje włosom blask i elastyczność, kosmyki są lepiej nawilżone, wygładzone i sprężyste.

2. Konfitura z płatków dzikiej róży

Potrzebne będą: 150 g płatków róży, 150 g cukru pudru, łyżeczka kwasku cytrynowego

Białą nasadę płatków obcinamy nożyczkami, inaczej konfitura będzie miała lekko gorzki posmak. Płatki róży ucieramy w makutrze z cukrem pudrem drewnianą pałką, aż powstanie konfitura. Na koniec dodajemy kwasek cytrynowy i jeszcze chwilę ucieramy. Konfitura jest idealna do pączków i wypieków.

3. Omlet z płatkami dzikiej róży

Potrzebne będą: 3 jajka, garść płatków dzikiej róży, 2 łyżki oleju, duża łyżka mąki kukurydzianej

Jaja wbijamy do miski, dodajemy płatki róży i wymieszać. W drugiej misce rozrabiamy mąkę z odrobiną wody i dodajemy do jajek. Na patelni rozgrzewamy olej, wlewamy mieszaninę i smażymy, aż się zetnie.

4. Sok z płatków róży

Potrzebne będą: 250 g płatków róży, 0,5 l wody, pół cytryny, odrobina kwasku cytrynowego, słód do smaku

Oczyszczone płatki wkładamy do słoja wraz z pokrojoną w grube plastry, a wcześniej dobrze wyszorowaną cytryną. Zalewamy przegotowaną wodą. Słój przykrywamy gazą i odstawiamy na 24 godziny. Po tym czasie zlewamy płyn do czystego garnka, dokładnie wyciskając płatki. Dodajemy do soku słód, kwasek cytrynowy, doprowadzamy do zagotowania i podgrzewamy na małym ogniu przez 15 minut. Gorący sok rozlewamy do wysterylizowanych butelek, szczelnie zamykamy i krótko pasteryzujemy.

5. Dżem z płatków róży z pomarańczą

Potrzebne będą: 150 g płatków dzikiej róży, słodka pomarańcza, słód do smaku

Płatki oczyszczamy i odcinamy białą nasadę. Obieramy pomarańczę, wybieramy miąższ. Płatki i pomarańczę wkładamy do garnka i dodajemy słód. Gotujemy na małym ogniu aż do połączenia wszystkich składników. Przekładamy do słoików i krótko pasteryzujemy.

6. Olejek różany

Potrzebne będą: garść płatków róży, oliwa z oliwek lub olej rzepakowy

Lekko ugniecione płatki róży wkładamy do słoiczka i zalewamy oliwą (olejem), aby przykryła płatki. Słoik szczelnie zamykamy i odstawiamy na dwa tygodnie w słoneczne miejsce. Po tym czasie odcedzamy mieszaninę.

Olejek możemy wykorzystać do pielęgnacji twarzy, na lekkie zranienia oraz do ochłodzenia skóry w czasie gorączki.

Foto

Kategorie
wychowanie

Wakacyjny manifest!

wakacyjny-manifest

  1. Każde dziecko ma prawo do patyka.
  2. Definicja brudnych rąk może być względna.
  3. Smak truskawek z krzaczka to obowiązkowy element dzieciństwa.
  4. Zgubienie własnego dziecka nie jest niczym złym, o ile potem je znajdujemy.
  5. Wieczór to nie koniec dnia, lizaki to nie słodycze.
  6. Poparzenia pokrzywami i pogryzienia komarów wzmacniają odporność i są jak blizny – tylko dodają uroku.
  7. Kiedy brakuje wody, możemy zastąpić ją błotem. A nawet suchą ziemią.
  8. Rozmowy o życiu i śmierci to tematy nie tylko dla dorosłych, i nie tylko na poważne chwile.
  9. Życie mrówek, nartników i ślimaków można obserwować dłużej niż kilka chwil, i nogi od tego wcale nie bolą.
  10. Na końcu każdego spaceru musi czekać cel: piękny widok, drzewo, na które można się wspiąć, lub chociaż łyk domowej lemoniady.

Foto: Agnieszka Szulejewska