Kategorie
ekowiadomości

Polki nie korzystają z opieki położnej w ciąży

Opieka położnych nad kobietami zwykle sprowadza się do wpisu w arkuszu – alarmują kontrolerzy NIK w raporcie cytowanym przez „Rzeczpospolitą”. Formalnie 84 proc. kobiet ciężarnych (tyle wypełnia w przychodniach odpowiednią ankietę) jest w ramach podstawowej opieki zdrowotnej objętych opieką położnej.

Jednak, jak sprawdziła NIK, dla wielu kobiet opieka zaczyna się i kończy na rejestracji. Izba zrobiła ankietę wśród pacjentek: 46 proc. z nich nie znało adresu i telefonu położnej, a ponad 64 proc. nigdy nie skorzystało z jej usług. Jeden z wniosków autorów raportu mówi o tym, że „Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród pacjentek 22 kontrolowanych przez NIK świadczeniodawców wskazują, że większość z nich kojarzy opiekę położnej wyłącznie z opieką w okresie połogu i nad noworodkiem, nie mając wiedzy o pełnym zakresie przysługujących świadczeń. Większość ankietowanych kobiet nie znała adresu i numeru telefonu położnej, a znaczna ich część w ogóle nie pamiętała okoliczności złożenia deklaracji wyboru położnej”.

Tymczasem NFZ na opiekę sprawowaną przez położne wydaje rocznie 260 mln zł. Autorzy raportu wytykają, że aż 85 proc. tych środków to wynagrodzenie „za gotowość” położnej, a tylko 15 proc. – za wykonaną i udokumentowaną pracę. Wyniki kontroli przeprowadzonej na terenie województw dolnośląskiego, lubuskiego, małopolskiego, opolskiego i śląskiego wskazały wady systemu finansowania świadczeń poz. W ocenie kontrolerów usługi medyczne i opiekuńcze, które powinny być wykonywane głównie w warunkach ambulatoryjnych, nie były realizowane wcale lub w bardzo ograniczonym zakresie.

Foto

Kategorie
rodzina

10 dziwnych przedmiotów dla mamy i dziecka

Ciekawe czy dziwne? 10 przedmiotów dla mamy i dziecka, które wydały nam się zbędne i zaprzeczają idei rodzicielstwa bliskości.

1. Analizator (tłumacz) płaczu dziecka – pomaga rodzicom rozszyfrować płacz maleństwa, podpowiada jaka może być przyczyna tego płaczu. Rozpoznaje pięć rodzajów płaczu. Ciekawe, co się dzieje, kiedy mama nie zgadza się z analizą płaczu urządzenia. No cóż, jeśli wierzyć producentom – może się mylić – urządzenie zdobyło mnóstwo nagród…
Bardziej niż analizator płaczu dziecka może wam się przydać ten artykuł: Płacz dziecka jest fantastyczny.

foto: why-cry.com

2. Karny jeżyk – wymyślony dla rodziców, którzy są zwolennikami ponoszenia przez dzieci konsekwencji. Jeżyk to forma „kary”. Ten egzemplarz sam odlicza czas „kary”, a jeżeli dziecko dotrwa do końca, usłyszy muzykę – to będzie „nagroda”. Zaoszczędźcie trochę pieniędzy i przeczytajcie, dlaczego nie należy w ten sposób karać dziecka: Warunkowe rodzicielstwo – nagrody i kary.

foto: hotukdeals.com

3. Kask do nauki chodzenia – jest rewolucyjnym wynalazkiem, wymyślonym, aby zredukować urazy głowy spowodowane upadkami lub uderzeniami. Rozumiemy intencje, ale do tej pory wystarczała ochrona głowy dziecka w czasie np. jazdy na rowerze, rolkach czy hulajnodze. Przeznaczony dla dzieci od ok. 7 miesięcy do 2 lat.

foto: stamal.pl

4. Elektroniczny zegar pielęgnacji dziecka – zegar ten zarządza czasem mamy, przypomina o karmieniu, przewijaniu, pielęgnacji itp. Notes albo karteczki przyklejane na lodówkę to przeżytek. Zegar można nosić ze sobą, aby mieć potrzeby dziecka zawsze „pod kontrolą”. Wydaje nam się, że dobrym „przypominaczem” o karmieniu i przewijaniu dziecka może być… samo dziecko. Wystarczy przekonanie mamy, że warto zwracać uwagę na sygnały, jakie daje nam maluszek.

foto: itzbeen.com

5. Miska-niewysypka – wydaje się pomocnym gadżetem, ale czy koniecznym? Każde dziecko coś czasem wysypie i najczęściej w najmniej odpowiednim momencie. Magiczna miseczka jest wyposażona w żyroskopowy mechanizm, dzięki któremu zawartość zawsze jest na swoim miejscu, niezależnie od tego w jakiej pozycji znajduje się naczynie. Czy jednak taka pomoc jest potrzebna dziecku? Wydaje się przecież ważne, żeby wiedzieć, że na na Ziemi obowiązuje grawitacja. To może być szok, jeśli dziecko odkryje to dopiero w szkole…

foto: buygyrobowl.com

6. Organizer na słoiczki – wydawało nam się, że wystarczy zwykła szafka czy szuflada… Jednak jest inne rozwiązanie. W organizerze można poustawiać sobie słoiczki np. według smaków czy rodzaju potrawy. O tym, dlaczego warto samodzielnie gotować dziecku przeczytajcie tutaj: Jakość gotowych dań dla dzieci.

foto: princelionheart.com

7. Nocnik z melodyjką (grający) – nagradza dziecko wesołą melodyjką, która ma zachęcać do ponownego korzystania. Jednak decydując się na taki niestandardowy model trzeba wziąć pod uwagę fakt, że dla dziecka wystarczającą satysfakcją może być to, że zrobiło siku do nocnika.

foto: fisherprice.com.pl

8. Torebki na wymioty – inaczej: wygodny worek na poranne nudności. Torebki są kompaktowe i stylowe, po prostu must-have każdej przyszłej mamy! Dostępne w ośmiu wzorach i kolorach. Na pewno umilą ewentualne wymiotowanie.


 foto: mommysentials.com

9. Wieszak na… niemowlę – uprząż dla dziecka (w wieku od 6 do 18 miesięcy). Zawiesza się na drzwiach. Jeśli nie wiesz co zrobić z dzieckiem, np. podczas gotowania, a chcesz by było bezpieczne (!) to zawieś je na drzwiach. Wieszak jest prosty w obsłudze, wykonany z bardzo dobrej jakości materiałów, ma dwa duże, metalowe zawiasy, zamknięte w pasy bezpieczeństwa, pokryte materiałem antypoślizgowym.


 foto: gizmodo.com

10. Sztuczne ręce mamy w formie poduszki – mają na celu naśladować wygląd i zachowanie dłoni rodzica. Mają dawać dziecku poczucie ciepła, komfortu, bliskości mamy. Powstały z myślą o wcześniakach, których mamy nie mogły z nimi przebywać. Obecnie ta ergonomiczna poduszka ma sprostać wymaganiom wszystkich dzieci. Można ją krótko ogrzewać (np. na kaloryferze).


foto: pregnancystore.com
Kategorie
odżywianie naturalne

7 powodów, dla których warto jeść kiełki

Więcej informacji o kiełkowaniu w słoiku, oraz innych, alternatywnych sposobach, znajdziesz na stronie semini.pl

Z mądrości starożytnych Chińczyków korzystał w XVIII w. James Cook, słynny angielski podróżnik i odkrywca nowych lądów. Nie wiedziano jeszcze nic o witaminie C, lecz na jego żaglowcach świeżo skiełkowane ziarno jęczmienia chroniło marynarzy przed groźnym szkorbutem. Dziś jedzenie kiełków traktujemy jako wartościowe uzupełnienie diety i ochronę przed chorobami cywilizacyjnymi.

Bogactwo ziarna

Rośliny gromadzą w nasionach dla następnego pokolenia wszystko, co najlepsze: białka, witaminy, mikroelementy. Jednak jedzenie nasion nie jest tym samym, co jedzenie świeżych kiełków, ponieważ nie możemy wszystkich tych zapasów w pełni wykorzystać – część z nich nie zostaje w ogóle strawiona, a tym samym przyswojona i wydalamy je. Ale jeśli zapewnimy nasionom odpowiednie warunki (światło, temperaturę i wilgoć), uruchamia się wielka przemiana.

Wyzwala się ogromna energia wzrostu, jak podczas wiosny, początku nowego życia.

Uaktywniają się enzymy rozkładające wielkie cząstki białek i węglowodanów na substancje proste, rozpuszczalne w wodzie, które są niezbędne do budowy i wzrostu młodej rośliny.

[natuli]

Korzyści ze spożywania kiełków

Przemiany zachodzące w kiełkującym ziarnie są bardzo korzystne dla naszego organizmu:

  1. Kiełki są bogatym źródłem składników pokarmowych – witamin, aminokwasów (niezbędnych do budowy ludzkiego białka), błonnika, kwasów nukleinowych, chlorofilu i składników mineralnych
  2. Szczególnie na wiosnę, gdy nasze organizmy są osłabione, kiełki będą działać jak zastrzyk energii
    życiowej
    , a dzięki zawartej w nich dużej ilości witaminy C, która wzmacnia odporność, możemy uniknąć wiosennych infekcji
  3. Kiełki są lekkostrawne i dobrze przyswajane przez ludzki organizm, posiadają dużą wartość odżywczą, a przy tym są niskokaloryczne. Zawarte w kiełkach flawonoidy pobudzają w wątrobie wydzielanie żółci niezbędnej do sprawnego trawienia, zwłaszcza tłuszczów. W związku z tym powinny też stanowić jeden ze składników diety osób odchudzających się
  4. Kiełki są również bogatym źródłem magnezu i potasu, które mają ogromny wpływ na nasz nastrój i dobrą formę
  5. Trzydniowe kiełki brokułów zawierają likwidujące wolne rodniki sulforafany stosowane w profilaktyce nowotworów
  6. Fantastycznym źródłem żelaza i łatwo przyswajalnego białka są kiełki np. lucerny (przez Arabów nazwaną Alf-al-fa – ojciec wszelkiego pożywienia), szczególnie polecane wegetarianom
  7. Kiełki soczewicy zawierające kwas foliowy o działaniu krwiotwórczym polecane są szczególnie jako naturalny dodatek diety dla kobiet w ciąży, ponieważ kwas foliowy potrzebny jest w procesach kształtowania systemu nerwowego dziecka.

 

Kiełki

Kiełki pod różnymi postaciami to wartościowe uzupełnienie zdrowej diety. Kiełkami można wzbogacić i upiększyć zupy, dania główne, warzywa duszone, pasty, sosy, kanapki, surówki, sałatki i inne.

Co nadaje się do kiełkowania?

Do skiełkowania nadają się nasiona i ziarna. Jednak nie wszystkie ziarna mają wystarczającą zdolność kiełkowania, co wynika z przechowywania ich w nieodpowiedniej temperaturze lub zastosowania, powszechnych w dzisiejszych czasach, metod „udoskonalania” żywności. Nasiona napromieniowane lub po obróbce chemicznej, czyli tzw. preparowane, nie nadają się do kiełkowania.

Nasiona i zboża do kiełkowania warto kupować w sklepach ze zdrową żywnością, a nie nasiennych.

Na świecie do kiełkowania używa się około 20 różnych roślin, głównie zbóż i roślin motylkowych. Najbardziej popularne są kiełki fasoli mung, jeden ze składników kuchni azjatyckiej. W Polsce najbardziej popularna jest wielkanocna rzeżucha. Jednak oprócz niej można kiełkować nasiona rzodkiewki, gorczycy, prosa, kozieradki, lucerny, siemienia lnianego, gryki, pszenicy, jęczmienia, owsa, żyta, ryżu, soczewicy, grochu, brokułu, dyni, słonecznika, a nawet czerwonej kapusty czy buraków ćwikłowych. Te ostatnie nie są może tak smaczne jak inne, ale za to mają niezwykły różowy kolor i pięknie ozdabiają sałatki.

Jak kiełkować?

Nasiona lub zboża przeznaczone do kiełkowania należy kilkakrotnie przepłukać, a następnie zalać wodą w ilości dwa razy większej niż waga nasion i moczyć przez kilkanaście godzin. W tym czasie ziarno napęcznieje i wchłonie wodę. Wtedy należy je przepłukać wodą o temperaturze pokojowej i umieścić w szklanym słoiku lub w specjalnej, dostępnej w sklepach ze zdrową żywnością, kiełkownicy. Hodowlę kiełków należy umieścić w widnym miejscu. Ziarno płucze się czystą wodą dwa razy dziennie, przy tym należy dokładnie odlewać wodę, aby nie zgniły (nasiona muszą być wilgotne, ale nie zamoczone). Po kilku dniach kiełki będą gotowe do spożycia. Nie należy mylić delikatnego puszku pojawiającego się na korzeniach z pleśnią, gdyż są to rozwijające się włośniki.

Tak skiełkowane ziarna można przechowywać w lodówce do 4 dni, ale należy je codziennie przepłukiwać zimną wodą. Oczywiście najsmaczniejsze i najwartościowsze są kiełki świeże, zebrane i spożyte tego samego dnia. Wtedy są najbardziej życiodajnym i naturalnym źródłem potrzebnych do życia składników.

Kiełki są nośnikiem energii młodego rozwijającego się organizmu, energii wiosny i zgodnie z porządkiem natury właśnie o tej porze roku są dla nas najważniejsze. W innych okresach powinny stanowić jedynie niewielki dodatek do spożywanych potraw, zwłaszcza w zimnych porach roku.

Wiosna nadeszła, więc warto już teraz zaopatrzyć się w ziarna i nasiona oraz w kiełkownicę (polecamy zwłaszcza kiełkownicę słoikową Semini).

Kapusta kiszona z kiełkami:

  • 5 łyżek kapusty kiszonej
  • 2 ogórki kiszone
  • 1 czerwonej cebuli
  • 2 garście różnych kiełków: słonecznika, lucerny,
  • soczewicy, rzodkiewki, fasolki mung lub adzuki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju lnianego
  • pieprz

Do półmiska włóż kapustę, dodaj drobno pokrojone ogórki i cebulę. Dodaj kiełki, pieprz i polej olejem. Gotowe!

Foto

Kategorie
ekowiadomości

Godzina dla Ziemi

Godzina dla Ziemi WWF to to największa globalna inicjatywa społeczna, zainicjowana przez organizację ekologiczną WWF. To godzina wyłączonego prądu, zgaszonych świateł. W tym roku przypada ona 31 marca od 20:30 do 21:30. 31 marca symbolicznie zgasną iluminacje znanych budynków i obiektów architektonicznych w Polsce i na świecie oraz światło w domach osób, które zdeklarowały udział w akcji. Dwa lata temu akcja ta ogarnęła ok. 130 krajów, a rok temu, tj. w 2011, już 135.

SOBOTA, 31 MARCA, GODZINA 20:30. ZGAŚ ŚWIATŁO!

„Nie powstrzymamy degradacji środowiska naturalnego czy nadmiernej emisji gazów cieplarnianych, oszczędzając energię raz do roku przez jedną godzinę, tylko przez cały rok. Poprzez Godzinę dla Ziemi WWF przypominamy o potrzebie oszczędzania naturalnych zasobów Ziemi oraz o tym, że wprowadzając drobne zmiany w naszym codziennym życiu wspólnie możemy wpłynąć na losy naszej planety” – podkreśla Małgorzata Kosowska z WWF Polska.

Cele:

  • nakłonienie do wyłączenia na jedną godzinę świateł oraz urządzeń elektrycznych w domach i biurach,
  • wzbudzenie chwili refleksji nad zmianami klimatu,
  • wyrabianie proekologicznych nawyków.

W tym roku obok największych miast i ikon architektury z całego świata zgasną światła w wybranych domach aż 40 miast w Polsce. Do akcji przystąpią: Warszawa, Poznań, Kalisz, Kraków, Zielona Góra, Katowice, Wrocław, Opole, Częstochowa, Gdańsk, Bydgoszcz, Toruń, Koszalin, Szczecin, Olsztyn, Elbląg, Mława, Grodzisk Mazowiecki, Płock, Pruszków, Luboń, Nowy Sącz, Gorzów Wielkopolski, Białystok, Dąbrowa Górnicza, Racibórz, Będzin, Wałbrzych, Ostrowiec Świętokrzyski, Rzeszów, Malbork, Gniewino, Starogard Gdański, Chełmno, Grudziądz, Barcin, Trzebiatów, Dobre Miasto i Pruszcz Gdański.

WWF Polska zachęca do przyłączenia się do akcji na wwf.pl/godzinadlaziemi.


Źródło: wwf.pl

Kategorie
rodzina

Dom bezpieczny dla dziecka

Kiedy pytam swoich znajomych, z czym kojarzy im się hasło “bezpieczny dom”, zwykle padają skojarzenia z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie czy też z systemami antywłamaniowymi i alarmowymi, broniącymi domowników wraz z domowym mieniem przed włamywaczami i innego rodzaju złodziejami.

W terminie domowego bezpieczeństwa mieści się jednak wiele różnych działań ochronnych, które na pierwszy rzut oka niewiele łączy. Zastanowimy się, jak stworzyć dom, który sam w sobie będzie bezpieczny dla nas i naszych dzieci.

Jest wiele domowych zabezpieczeń, które mają chronić dziecko przed niebezpieczeństwem. Pamiętajmy jednak, żeby świadomie rozgraniczać to, co naprawdę stanowi zagrożenie dla dziecka, od naszych wyobrażeń potencjalnego nieszczęścia i nadmiernej potrzeby ochrony małego człowieka. Dom powinien być miejscem bezpiecznym, ale pozostawiającym możliwość eksplorowania go i swobodnego rozwoju bez lęku.

Bezpieczeństwo wewnątrz domu

  1. Szklane powierzchnie – trzeba zwracać na nie wyjątkową uwagę. Z tej przyczyny można wymienić szybę prysznica na szkło bezpieczne, np. pleksi bądź szkło wzmacniane folią.
  2. Nie wychodząc poza obszar łazienki, drugim potencjalnie niebezpiecznym miejscem, gdzie nawet piszący ten artykuł, stracił pierwszego mleczaka jest… śliska wanna bądź brodzik. Przyszłym przykrym wypadkom zapobiegniemy, wykładając w tych miejscach matę antypoślizgową, która nie jest drogim rozwiązaniem, natomiast z pewnością zaoszczędzi nam problemów i zapewni dziecku bezpieczeństwo.
  3. Bardzo często jest tak, że jednocześnie posiadamy w domu małego, ciekawskiego lokatora oraz miejsca znacznie bardziej niebezpieczne niż opisywana łazienka. Aby ograniczyć dziecku dostęp do naszego warsztatu, bądź stromych schodów, możemy w strategicznych miejscach domu zamontować specjalne bramki, tworzące łatwe do zamontowania miniaturowe ogrodzenie, które ochroni małego odkrywcę przed eksploracją niebezpiecznych miejsc.
  4. Szczególną uwagę na bezpieczeństwo dziecka powinniśmy zwrócić w kuchni. Rodzice na pewno zgodzą się z tym, że używanie obrusów niesie ze sobą niebezpieczeństwo pociągnięcia ich przez dziecko i wylania na siebie gorących napojów. Pamiętajmy o stawianiu gorących garnków i naczyń poza zasięgiem maluszka, zawsze z uchwytami odwróconymi od dziecka. Dobrym rozwiązaniem może być zabezpieczenie kuchenki specjalną osłoną, szczególnie jeśli znajduje się ona w centralnej części kuchni.
  5. Nie pchaj palców między drzwi – to powiedzenie, które większość z nas słyszała, ale także często w sposób dosłowny przekonaliśmy się, dlaczego nie należy tego czynić. Jeśli nie chcemy żeby nasze dziecko uczyło się na tak bolesnych błędach, możemy stosować specjalne zabezpieczenie wewnętrznych drzwi. Taką zawiasową blokadę instalujemy powyżej zasięgu rąk dziecka, a w razie gwałtownego zamykania drzwi elastyczny zawias wyhamuje pęd drzwi i nie pozwoli na ich zatrzaśnięcie.
  6. Innym miejscem, w którym może dojść do wypadku, jest miejsce wykorzystywane zazwyczaj przez całą rodzinę do relaksu i odpoczynku. Jeśli mamy dużo mebli posiadających ostre i twarde narożniki, możemy zabezpieczyć swoje dziecko przed kontaktem z nimi za pomocą specjalnych plastikowych narożników. Można je kupić praktycznie w każdym sklepie z artykułami dla niemowląt.
  7. Niebezpieczeństwo porażenia dziecka prądem bezpośrednio z gniazda elektrycznego jest scenariuszem, nad którym lepiej w ogóle się nie skupiać – najlepiej od razu zabezpieczyć te miejsca. Czy skorzystamy ze specjalnych zaślepek, czy z zamków zabezpieczonych kluczykiem, jest głównie kwestią naszej wygody; w obu przypadkach cel zostanie osiągnięty.

Bezpieczeństwo na zewnątrz domu

Wiemy, że powinniśmy budować domy z ekologicznych materiałów, które nie będą szkodzić nam ani naszym dzieciom. Pamiętamy o przepisach przeciwpożarowych, a nawet jeśli nie, w swoim czasie przypomną nam o nich odpowiednie służby. Coraz częściej dbamy także o to, by izolację termiczną wykonać z ekologicznej pianki poliuretanowej, która w przeciwieństwie do rozwiązań opartych o wełnę nie degeneruje się i nie generuje pyłów oraz toksycznych zanieczyszczeń do powietrza.

Mówi się, że ludzkie oczy są zwierciadłem duszy, nie inaczej jest w przypadku… okien. Pierwszym wyborem jest bezpieczna szyba z pleksi bądź szkła wzmacnianego folią. Dzięki temu nasze dziecko praktycznie nie będzie narażone na kontakt z ostrymi kawałkami w razie stłuczenia szyby. Jeśli okna są w zasięgu małego człowieka, warto także pomyśleć o zainstalowaniu specjalnej blokady zawiasowej bądź sztywnej do okien przesuwanych. Dzięki temu okna będzie się dało tylko uchylić, a kiedy zabezpieczenie nie będzie już potrzebne, stosunkowo łatwo się go pozbędziemy.

Wymienione powyżej propozycje to tylko część dostępnych na rynku rozwiązań. Pamiętajmy jednak, że poznawanie świata zaczyna się od domu. Zadbajmy o bezpieczeństwo małego odkrywcy, ufając jednocześnie w jego intuicję i nie ograniczając go w pasjonujących wyprawach po szafkach kuchennych.

Kategorie
odżywianie naturalne

Domowe kontra kupowane – potrawy na wielkanocny stół

Podczas wielkanocnego śniadania na naszych stołach króluje tradycyjnie żurek z białą kiełbasą i jajko. Dziś każdy produkt jest dostępny od ręki. Pytanie: czy gotowe produkty spożywcze, tj. żur z torebki, kupny majonez, wędliny, to produkty zdrowe i naturalne? Niekoniecznie! Znajdziemy w nich długą listę E… Podpowiadamy jak przygotować świąteczne potrawy, by były smaczne, ale i zdrowe.

potrawy-swiateczne

Jajka od szczęśliwej kury

Uważane są za jeden z najdoskonalszych pokarmów, jaki podarowała nam natura. Dlaczego? Ponieważ stanowią cenne źródło białka, aminokwasów i są przy tym dobrze trawione. Dostarczają organizmowi witamin A, D i E.

Najsmaczniejsze jajka to te, które pochodzą z wiejskiego gospodarstwa, w którym kury przebywają na wolności i są karmione ziarnem. Niestety, często sprzedawcy oferują nam jajka niby ekologiczne, a tak naprawdę często są umyślnie ubrudzone, tak, by udawały te wiejskie. Lepiej zapłacić nieco więcej za jaja w sklepiku ekologicznym, a mieć pewność, iż dostajemy jaja, które mają najwięcej substancji odżywczych. Przy zakupie należy zwrócić uwagę na kod znajdujący się na skorupce. 0 – jaja z ekologicznych ferm, 1 – od kur z wolnego wybiegu, 2 – z chowu ściółkowego, 3 – jaja z chowu klatkowego.

Przepis na faszerowane jajka:

Jajka gotujemy i kroimy na połówki. Wyjmujemy żółtka, które drobno kroimy. Do żółtek dodajemy drobno pokrojone: ogórek kiszony, cebulkę, kiełki rzodkiewki, lucerny i fasolki mung i odrobinę startego imbiru. Składniki mieszamy i napełniamy nimi jajka, które układamy na półmisku. Faszerowane jajka serwujemy z pastą do jajek.

Gotowanie jajek: jajka wkładamy do zimnej wody i – po doprowadzeniu do wrzenia – gotujemy 2 minuty. Następnie pozostawiamy w gorącej wodzie pod przykryciem 6-8 minut. Na miękko jajka gotujemy minutę i pozostawiamy w gorącej wodzie 3 minuty. Tak ugotowane jajka są lżej strawne, a ich białko jest lepiej asymilowane przez nasz organizm.

Majonez

W wielu domach nie ma stołu bez jajek, a jajek bez majonezu. Majonez, który kupujemy w sklepach ma często nieco bogatszy skład, co wcale nie jest zaletą. Można w nim znaleźć: białka sojowe, substancje zagęszczające, stabilizujące, ocet spirytusowy, a niektóre nawet nie mają prawdziwych jaj, tylko proszek jajeczny. Sztuczne dodatki sprawiają, że majonez może też szkodzić zdrowiu, choćby ze względu na obecność konserwantu E385. Jeżeli dostarczamy go często do organizmu, musimy liczyć się z dolegliwościami jelitowymi, niedoborami żelaza, a nawet uszkodzeniem nerek.

Przepis na majonez makrobiotyczny:

Miksujemy ugotowaną marchewkę, kawałek selera i pasternak (można go zastąpić ziemniakiem) z podsmażoną cebulką i ząbkiem czosnku oraz kawałkiem tofu (ok. 100g). Dodajemy sól, pieprz, szczyptę bazylii i suszonego imbiru oraz kurkumy, a także kilka łyżek dobrej oliwy lub oleju (np. sezamowego, z orzechów włoskich) oraz tyle przegotowanej wody, aby majonez miał odpowiednią konsystencję.

Ciekawym pomysłem na Wielkanoc jest tzw. zielony majonez. Do świeżo ukręconego majonezu dodajemy pokrojone drobniutko świeże zioła: np. pietruszkę, koperek, rzeżuchę, szczypiorek.

Mięso pieczone

Wędliny dostępne w sklepach nie za długo są świeże. Lepiej nie kupować ich na zapas. Najlepiej upiec mięso (z pewnego źródła) w domu z ulubionymi przyprawami. Będzie zdrowe, bo bez konserwantów i bardzo smaczne. Warto wybrać mięso drobiowe, ponieważ ma więcej białka niż wieprzowina, ma też mniej tłuszczu. Mięso z indyka jest lekkostrawne, odżywcze i mało kaloryczne. Można także upiec pasztet, np. z chudego mięsa. Polecamy pasztety wegetariańskie: z soczewicy, z fasoli…

Przepis na pasztet z cieciorki, orkiszu i suszonych grzybów:

Ugotowaną cieciorkę, orkisz, kaszę jaglaną oraz 12-15 suszonych grzybów leśnych (wcześniej namoczonych  i ugotowanych) mielimy. Do tak zmielonej masy dodajemy podsmażoną cebulę i czosnek oraz ugotowane i zmielone warzywa: marchew, seler i pietruszkę korzeniową. Przyprawiamy solą, pieprzem ziołowym, majerankiem, cząbrem i szczyptą tymianku oraz suszonego imbiru.

Żurek

Bardziej wartościowy jest oczywiście ten przygotowywany na zakwasie niż ten z torebki. Zawarte w nim bakterie wspomagają prace jelit i ułatwiają trawienie.  W warzywniakach możemy kupić gotowy zakwas. Szczęście mają ci, którzy mogą dostać zakwas od mam i babć, które robią go same. Można także spróbować samemu go przygotować. To wcale nie jest takie trudne.

Jak zrobić zakwas?

Do glinianego naczynia (o pojemności około 1-1,5 litra) wsypujemy 6 czubatych łyżek mąki żytniej razowej i jedną łyżkę mąki pszennej razowej (może być również owsiana lub 2-3 łyżki płatków owsianych). Następnie zalewamy letnią, przegotowaną wodą i dodajemy pokrojony ząbek czosnku, szczyptę soli i (do pierwszego kiszenia) kawałek suchej skórki razowego chleba. Stawiamy w ciepłym miejscu i codziennie mieszamy. Po 3-4 dniach żurek jest zakwaszony, tzn. roztacza intensywny kwaskowy zapach i podobnie smakuje

Przepis na żurek z naturalnego zakwasu z chrzanem:

Aby ugotować żurek wcześniej sporządzamy wywar, na który składa się: 1 litr wody, pietruszka korzeniowa, seler, cebula i kilka namoczonych suszonych grzybków. Po ugotowaniu wywaru (15-20 minut), dodajemy do niego zakwas. Po zagotowaniu, gotujemy jeszcze na małym ogniu około 5-8 minut. Pod koniec przyprawiamy solą, odrobiną pieprzu ziołowego, majeranku (niekoniecznie). Jeżeli chcemy mieć czysty żurek, przed wlaniem zakwasu wyjmujemy z zupy warzywa

Chrzan i burak

Korzeń chrzanu zawiera sporo wapnia i żelaza. Sprzyja przyswajaniu żelaza z mięsa. Chrzan ma dwa razy więcej witaminy C niż cytryna. Jeśli kupujemy chrzan w sklepie, wybierajmy ten z dodatkiem kwasu cytrynowego zamiast octu. Czytajmy etykiety, by dowiedzieć się jak dużo startego korzenia jest w produkcie. Nie każdy lubi ostry smak chrzanu, ale jeśli połączymy go z burakiem, jego smak łagodnieje. Ćwikła, która powstaje z tego połączenia, jest zdrowa, ponieważ zawiera betaninę. To substancja, która nadaje kolor buraczkowy i ma właściwości antyrakowe. W burakach znajduje się także kwas foliowy.

Przepis na ćwikłę z chrzanem i ugotowaną gorczycą:

Do pół kilograma ugotowanych i startych na drobnych oczkach buraków dodajemy 2-3 łyżki startego chrzanu, łyżkę sparzonego kminku, 1-1,5 łyżki ugotowanej białej gorczycy, 2 łyżki octu winnego, łyżkę miodu lub syropu klonowego oraz sól i pieprz do smaku. Wszystko dokładnie mieszamy.

Przepisy: Kazimierz Kłodawski

Foto

Kategorie
rodzina

Zielnik! Magiczna księga roślin

Kto w dzisiejszych czasach, w dobie Internetu, robi jeszcze zielniki? I po co niby, skoro wujek Google wie wszystko o roślinach?
Są tacy zapaleńcy!

Mogłoby się wydawać, że to rozrywka dla oderwanych od rzeczywistości botaników-pasjonatów – w końcu wszystko zaczęło się na uniwersytetach. Jednak kto spróbuje stworzyć swój własny zielnik, może się spodziewać istnych czarów: zieleń będzie mu się mienić mnóstwem odcieni, otoczą go rozmaite zapachy, a powstająca stopniowo księga roślin może być naszą księgą zaklęć. Te czary przemienią zwykły spacer w wyprawę odkrywców, a nas – w poszukiwaczy skarbów.

Suche ogrody

Moda na tę formę zbioru roślin zaczęła się w XVI wieku (Luca Ghini opublikował pierwszy zielnik w 1544.r.). Zielniki nazywane były najczęściej ‘suchymi ogrodami’. Dziś wszystkie uniwersytety mają pokaźne zbiory zasuszonych roślin, których choćby dotknięcie jest elektryzującym spotkaniem z historią, bo niektóre arkusze liczą sobie setki lat.

Dla botaników herbarium to forma dokumentacji naukowej, złożona z ususzonych i opisanych roślin. A czym jest zielnik dla wszystkich pozostałych?
Źródłem wiedzy o tym, co nas otacza, i świetną zabawą. Po prostu.

Przecież trzeba najpierw wyjść z domu, dojść do zbiorowiska roślinnego, wyszukać rośliny, pozyskać (metody są różne), oznaczyć, opisać, wysuszyć, oprawić. A wiedza sama, zupełnie niechcący wchodzi do głowy. Nie tylko o tym jaka to roślina, ale też gdzie występuje, jaką ma fizjologię i co jest w niej wyjątkowego.

Jak zrobić zielnik?

Tworzenie zielnika to prawdziwa sztuka. Oczywiście można zrobić zielnik byle jak, tylko po co?

1. Wybieramy temat – na przykład “drzewa polskie”, “rośliny ogrodowe”, “rośliny borów” – zawężenie czy podzielenie zbioru pozwoli nam usystematyzować zbiory.

2. Wybieramy metodę – można wykonać tradycyjny zielnik (niesamowite znaczenie sentymentalne), czyli wykopywać całe rośliny zielne wraz z korzeniami i suszyć metodą tradycyjną, lub obcinać pędy drzew, dbając o to, by w miarę możliwości każdy gatunek miał owoc, kwiat i liście (ale zbiór samych liści wykonany z dzieckiem też jest czymś ciekawym).

Można też przygotować zielnik fotograficzny i wydrukować w postaci fotoksiążki. Ma to swój zasadniczy plus – nie niszczymy roślin, ma też drugi – w takim zielniku możemy także umieszczać rośliny chronione, ale ma i minus – brak części duchowej.

Poza typowym zielnikiem ciekawym zbiorem może być taki, który zawiera fragmenty pędów drzew i krzewów w stanie bezlistnym – taki zbiór nazywany jest pędownikiem i może być równie fascynujący jak zielnik zwykły, a rozpoznawanie drzew po pąkach to wyższa szkoła jazdy.

Można też bez szkody dla przyrody zebrać liście jesienią i stworzyć całkowicie ekologiczny zbiór.

3. Inwestujemy (lub wypożyczamy z biblioteki) w dobry i dość okazały atlas roślin i klucz do oznaczania.

  • Ruszamy w teren, wyszukujemy rośliny i staramy się oznaczyć je na miejscu (później może to się stać drogą przez mękę). Jeżeli przygotowujemy tradycyjny zielnik, powinno się równo rozłożyć rośliny między gazetami od razu w lesie.
  • Porządkujemy zbiory, opisujemy je (data i miejsce zbioru, rodzina, gatunek, kto zebrał) i  suszymy dokładnie.
  • Układamy rośliny w formie zielnika i jesteśmy dumni z dobrze wykonanej pracy!
  • Co jakiś czas wyjmujemy, przeglądamy i chwalimy się światu.

Suszenie

Samo suszenie to temat na grubszy esej, ale spróbujmy w skrócie.
Bierzemy delikwenta (pojmaną roślinkę), oczyszczamy z ziemi i innych nieproszonych gości z królestwa zwierząt (owady!). Rozkładamy na arkuszu papieru, i – to jest bardzo ważny moment: to, w jaki sposób ją teraz ułożymy, decyduje o jej dalszym losie – czy zostanie miss piękności czy wręcz przeciwnie (nie wspominając o wartości naukowej).

Arkusze z roślinami oddzielamy od siebie kilkoma kartkami gazet. Taką kanapkę (zawierającą maksymalnie kilkanaście roślin) pakujemy między 2 kawały sztywnego, ażurowego kartonu (można wyciąć szerokie podłużne pasy w kartonie, by powietrze mogło cyrkulować). Całość spinamy gumką lub wiążemy sznurkiem i kładziemy w przewiewnym miejscu.

Początkowo zmieniamy papier przynajmniej 2 razy dziennie, później rzadziej, aż do wyschnięcia.
A jak już rośliny wyschną, otwiera się pole do popisu dla artystycznych zdolności, bo przecież nasze karty zielnikowe mogą być prawdziwymi arcydziełami.

Rośliny przyklejamy przy pomocy papierowych pasków do kartki – najlepiej, żeby była z papieru bezdrzewnego i bezkwasowego (wtedy zielnik przetrwa wieki), ale jeśli nie zależy nam na trwałości, wystarczy zwykły blok techniczny.

Pod rośliną umieszczamy etykiety z opisem.

Koniec!

Teraz możemy się beztrosko cieszyć dziełem i wyglądać już prapraprawnuków, którym pokażemy z dumą, jak to kiedyś siłowaliśmy się, by wykopać mniszka lekarskiego z całym korzeniem albo usiłowaliśmy odnaleźć owoce konwalii majowej czy też przemoczyliśmy buty fotografując rosiczkę długolistną.

Kategorie
ekowiadomości

5 naturalnych alternatyw dla cukru w wypiekach

Wiele osób ogranicza cukier w codziennej diecie stosując melasę, naturalny słodzik czy syrop klonowy. Jednak często nie wiemy, czym zastąpić cukier piekąc ciasto czy babeczki (np. wielkanocne). Dzięki garści informacji będziemy przyrządzać zdrowe smakołyki, które polubi cała rodzina.

Oto pięć składników, które naturalnie osłodzą nasze wypieki:

1. Miód

  • ma dobroczynne działanie dla układu odpornościowego. Zawiera witaminy, m.in. B6, tiamina, niacyna, ryboflawina, kwas pantotenowy i niektóre aminokwasy,
  • jest bogaty w cenne dla organizmu minerały: wapń, miedź, żelazo, magnez, mangan, fosfor, potas, sód i cynk,
  • zawiera przeciwutleniacze,
  • zawiera cukry, które są stopniowo wchłaniane do krwiobiegu, co powoduje lepsze trawienie.
Miód należy stosować z umiarem! Nie wolno podawać go dzieciom do 12 miesiąca życia. Przeczytaj: Miód w diecie dziecka.

2. Mus jabłkowy (przecier z jabłek z przyprawami)

  • dzięki wysokiej zawartości błonnika pokarmowego korzystnie działa na system trawienny,
  • może dostarczać aż 80% zalecanej dziennej dawki witaminy C.

3. Cynamon

  • obniża poziom cholesterolu,
  • obniża poziom cukru we krwi,
  • chroni przed chorobami serca.

4. Naturalny ekstrakt waniliowy

  • pomaga zapobiegać utracie pamięci,
  • równoważy poziom wydzielania hormonów,
  • zmniejsza stan zapalny organizmu.

5. Olej kokosowy

  • zwiększa odporność organizmu,
  • reguluje metabolizm,
  • działa antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie – to przeciwutleniacz.

Foto

Kategorie
ekowiadomości

W Portugalii wycofano dwie szczepionki dostępne także w Polsce

Portugalski Instytut Leków i Produktów Zdrowotnych Infarmed prewencyjne zawiesił użycie serii dwóch rodzajów szczepionek dla niemowląt, wykorzystywanych także w Polsce.

Chodzi o preparat RotaTeq przeciwko rotawirusom i Prevenar 13 stosowany przeciwko pneumokokom. Infarmed poinformował, że powodem zawieszenia zgody na stosowanie leków jest „podejrzenie wystąpienia silnej reakcji niepożądanej” u dziecka, które otrzymało te preparaty. Instytut wycofał ze sprzedaży serię RotaTeq z datą ważności do 31 maja 2013 roku i Prevenar 13 z datą ważności do 31 maja 2014 roku.

Decyzja ta zapadła po informacji o tym, że w żłobku w miejscowości Loures zmarło 6-miesięczne niemowlę, któremu niedawno podano szczepionki na rotawirusy i pneumokoki. Lekarze wyjaśniają okoliczności śmierci dziecka i na razie nie rozstrzygają, czy to podane preparaty przyczyniły się do zgonu. Zapewniają, że to jedyny taki przypadek w Portugalii, jednak na wszelki wypadek zdecydowano o wycofaniu podanych dziecku serii leków ze sprzedaży.

Szczepionka Prevenar 13 przeciwko pneumokokom jest w polskim kalendarzu szczepień. Szczepi się niemowlęta od 6.-8. tygodnia życia. Natomiast RotaTeq przeciwko rotawirusom jest zalecana dzieciom w pierwszym półroczu życia.

Źródło: biznes.interia.pl
Foto

Kategorie
odżywianie naturalne

Lista zdrowych zamienników spożywczych

zamienniki

zdrowy przedszkolak